Zatoka Ormuz jest cały czas zablokowana, zaś kolejnym niebezpieczeństwem dla żeglugi są ataki piratów. W ostatnich czterech dniach somalijscy piraci porwali tankowiec naftowy, statek rybacki, masowiec oraz próbowali dokonać abordażu czwartej jednostki. United Kingdom Maritime Trade Operations UKMTO zaktualizowało poziom zagrożenia dla wybrzeża Somalii i Somalijskiego Basenu do „znaczącego”. 

Czytaj więcej

Silne ożywienie na rynku transportowym

Sekretarz generalny International Maritime Organization IMO Arsenio Dominguez wydał 24 kwietnia oświadczenie, w którym wolności żeglugi, prawa do przejazdu tranzytowego oraz pełnej zgodności z przyjętym przez IMO Schematem Separacji Ruchu. – Sytuacja się nie poprawia. Powtarzam: nie ma bezpiecznego tranzytu nigdzie w Cieśninie Ormuz – podkreślił Dominguez. 

Mnożą się incydenty

Przypomniał, że na 1600 statkach uwięzionych przez blokadę jest 20 000 marynarzy. – Ataki i przejęcia statków handlowych są niedopuszczalne. Ponownie apeluję o zaprzestanie tych lekkomyślnych działań oraz o natychmiastowe uwolnienie wszystkich statków i niewinnych marynarzy. Sytuacja w regionie pozostaje niezwykle niestabilna. Nie rozumiem, dlaczego firmy podejmowałyby ryzyko i narażały życie marynarzy – zaznaczył sekretarz generalny IMO. 

Organizacja potwierdziła, że do 24 kwietnia doszło w Cieśninie Ormuz i na Bliskim Wschodzie do 29 incydentów, w których straciło życie 10 marynarzy. – Jesteśmy w fazie eskalacji, w której strony niestety wykorzystują transport morski i załogi tych statków jako środek negocjacji w konflikcie, który wykracza daleko poza granice sektora – ocenił dyrektor ds. Bezpieczeństwa Morskiego IMO Damien Chevallier. 

Czytaj więcej

Nieśmiałe kroki kosztownej elektryfikacji

Pojawiło się nawet nowe zagrożenie: fałszywe wiadomości oferujące statkom „bezpieczne przejście” w zamian za płatności w kryptowalucie. Według Reutersa, grecka firma zarządzająca ryzykiem morskim Marisks ostrzegła, że niektóre firmy żeglugowe otrzymały fałszywe wiadomości twierdzące, że reprezentują władze irańskie. Obiecują zgodę na bezpieczne przepłynięcie przez Cieśninę Ormuz, pod warunkiem, że właściciele statków lub operatorzy zapłacą w bitcoinie lub tether. 

Prawo do żeglugi

IMO wyzywa Iran do poszanowania prawo morskiego UNCLOS oraz wolności żeglugi. Minister finansów Indonezji, Purbaya Yudhi Sadewa, niedawno zasugerował pomysł pobierania opłat od statków korzystających z Cieśniny Malakka. To jedno z najważniejszych miejsc na świecie. Pomysł ten szybko wycofano. Indonezja później wyjaśniła, że nie planuje nakładać opłat na statki przepływające przez Cieśninę Malakka i będzie nadal szanować ramy UNCLOS oraz wolność żeglugi.  Singapur i Malezja również odpowiedziały jasno. Singapur podkreślił, że Cieśnina Malakka i Cieśnina Singapurska muszą pozostać otwarte dla wszystkich statków. Malezja stwierdziła, że takie porozumienie nie może być decyzyjne jednostronnie przez jedno państwo.  

Jeżeli Iran może blokować cieśninę, to samo mogłaby uczynić Dania pobierając opłaty do statków wpływających na Bałtyk. 

Czytaj więcej

Komisja Europejska przygotowuje się na brak paliw

Cieśnina Malakka, podobnie jak Ormuz i Wielki Bełt, to nie Kanał Sueski ani Kanał Panamski. Nie jest to sztuczny kanał zarządzany przez jedno państwo. To cieśnina międzynarodowa, centralna dla globalnego handlu, przepływów energii i azjatyckich łańcuchów dostaw. Każda próba wprowadzenia jednostronnego mechanizmu opłat napotkałaby poważne ograniczenia prawne, dyplomatyczne i handlowe.