Morze Czarne, Czerwone i Zatoka Perska stały się niebezpiecznymi regionami dla tankowców. Blisko co piąty pływa w szarej flocie, unikając kontroli i nadzoru ze strony USA i państw zjednoczonych lub Iranu oraz Rosji.
Załogi zabezpieczają się jak mogą przed dronami, rozciągając siatki wokół nadbudówek, które są celem ataków. Kadłuby chronią przed pływającymi dronami wiszące mauzery. Wysokie ryzyko utraty zdrowia i życia załóg oraz statku i towaru wywindowało ceny najmu tankowców do niebotycznych poziomów.
Nadstawianie karku kosztuje
Według raportu „Tanker Weekly” firmy MB Shipbrokers, stawki najmu na rynku spot dla nowoczesnych (typu „eco”) tankowców klasy Suezmax wynosiły na dzień 7 sierpnia około 161 566 dol. dziennie, podczas gdy stawki w rocznym czarterze czasowym szacowano na około 75 000 dol. dziennie.
Czytaj więcej
Firmy uważają, że są systemowo dyskryminowane przez ukraiński rząd oraz instytucje. W rezultacie tracą rynek, a państwo polskie przychody.
Zyski z eksploatacji tankowców typu Suezmax na trasach z regionu Morza Czarnego przekroczyły 400 000 dol. dziennie. Według najnowszego cotygodniowego raportu rynkowego, przygotowanego przez singapurski zespół ds. tankowców firmy Simpson Spence Young, stawki na trasie z regionu Morza Czarnego do basenu Morza Śródziemnego (dla ładunków o masie 135 000 ton) wzrosły do poziomu około WS535, co odpowiada przychodom w systemie TCE (Time Charter Equivalent) na poziomie ok. 406 016 dol. dziennie.
Jak podaje serwis TradeWinds, należąca do greckiego armatora Diamantisa Diamantidisa spółka Delta Tankers wyczarterowała swój tankowiec typu Suezmax o nośności 159 000 DWT – jednostkę „Delta Supreme” – koncernowi Chevron. Statek ma przewieźć ropę CPC z rosyjskiego wybrzeża Morza Czarnego do basenu Morza Śródziemnego przy stawce WS 570, co odpowiada 438 000 dol. dziennie. To więcej niż najem dobowy największego zbiornikowca (VLCC), o dwa razy większej pojemności od jednostek klasy Suezmax. Średnie stawki frachtowe dla tankowców typu VLCC nieznacznie spadły, oscylując wokół poziomu 241 000 dol. dziennie.
W tym samym czasie stawki na trasie z Afryki Zachodniej do Wielkiej Brytanii i Europy kontynentalnej (dla ładunków o masie 130 000 ton) wyceniano na zaledwie około WS170, czyli ok. 73 033 dol. dziennie. Różnica wynika z braku chętnych do pływania w niebezpiecznych rejonach.
Coraz droższe statki
Robert Boles, globalny dyrektor działu Suezmax w firmie Simpson Spence Young, poinformował portal Xinde Marine News, że najnowsze stawki na trasie TD6 (rynek spot) przewyższały średnią z ostatnich 10 lat o około 930%, określając obecną sytuację rynkową mianem „ekstremalnie wysokiej”.
Stawki frachtowe na Morzu Czarnym wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu sześciu tygodni.
Czytaj więcej
Rada Ministrów planuje podnieść wysokość myta o opłatę za emisję dwutlenku węgla. Branża już zaniepokojona nowym obciążeniem.
Skala tego wzrostu staje się jeszcze bardziej widoczna w zestawieniu z poziomami notowanymi nieco ponad miesiąc temu.
26 czerwca stawka na trasie TD6 (według notowań Baltic Exchange) wynosiła około WS 266, co przekładało się na zarobki w systemie TCE na poziomie około 169 700 dol. dziennie.
Drożejący najem wpływa na wycenę statków, która osiągnęła rekordowe poziomy. Śietne ceny zachęcają armatorów do korzystania z okazji: 11 sierpnia belgijska grupa żeglugowa ogłosiła sprzedaż jednostki „Bristol” o nośności 156 851 DWT, zbudowanej w 2024 roku.
CMB.TECH przewiduje, że transakcja ta przyniesie w czwartym kwartale zysk kapitałowy w wysokości około 56,9 mln dol., obliczony na podstawie ceny sprzedaży netto oraz wartości księgowej statku.
Do sprzedaży „Bristola” doszło zaledwie kilka tygodni po tym, jak CMB.TECH zbyła dwa inne, bardzo młode tankowce typu Suezmax: zbudowane w 2023 roku jednostki „Brest” i „Brugge”. Wszystkie trzy statki mają nośność 156 851 DWT.
Według doniesień dwie jednostki zbudowane w 2023 roku sprzedano za około 110 mln dol. każda, a brokerzy łączą tę transakcję z greckim armatorem Naftomar. Spółka CMB.TECH poinformowała, że sprzedaż tej pary statków przyniesie łączny zysk kapitałowy rzędu 100,5 mln dol.
Używany kupię od zaraz
Ceny statków stały się zbyt atrakcyjne, by je zignorować. MB Shipbrokers wyceniło nowy tankowiec Suezmax zbudowany w Korei na około 90 mln dol., podczas gdy wartość pięcioletniej jednostki tej samej klasy określono na około 100 mln dol.
Czytaj więcej
Drożejące paliwo i coraz większe koszty funkcjonowania wymusiły podwyżkę stawek przewozowych. To nie koniec podwyżek.
Pięcioletni używany tankowiec typu Suezmax jest obecnie wart o około 10 mln dol. więcej niż nowa jednostka, powodem jest możliwość natychmiastowego zarabiania.
Tankowce cieszą się wyjątkową popularnością, bowiem np. stawki czarterowe typu spot dla gazowców LNG obsługujących basen Atlantyku spadły w ciągu zaledwie tygodnia o prawie 20 000 dol. dziennie, schodząc do poziomu około 40 000 dol. za dzień, wynika z danych TradeWinds.
Gwałtowny spadek wynika z obaw rynku o nadpodaż jednostek przy niewystarczającej liczbie ładunków; w tej sytuacji niektórzy uczestnicy rynku decydują się na zawieranie kontraktów na mniej korzystnych warunkach.
Negatywny wpływ na popyt na transport w basenie Atlantyku – a tym samym dodatkową presję na stawki czarterowe – wywiera również przestój techniczny w terminalu Freeport LNG.