Usługi dodane (VAS od value added services) stały się dziś jednym z kluczowych elementów oferty firm logistycznych. Jeszcze kilka lat temu traktowano je jako dodatek, na który decydowały się duże i świadome korzyści firmy – zauważa prof. UEP i prezes Spółki Celowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu Arkadiusz Kawa.

Analitycy przewidują, że ten rynek będzie w najbliższych latach rósł w UE o 7–8 proc. rocznie, a w Polsce dynamika może sięgnąć nawet 10 proc. Takiego tempa wzrostu nie powstydziłby się nawet rynek e-handlu. Wykładowca Uniwersytetu WSB Merito w Toruniu, ekspert rynku TSL dr inż. Grzegorz Lichocik ocenia, że na usługach dodanych firmy logistyczne zarabiają pieniądze. – Cała reszta logistyki kontraktowej robiona jest często po kosztach z powodu dużej konkurencji – tłumaczy Lichocik.

Od kalendarzy po taczki

Kawa dodaje, że usługi dodane stały się wyróżnikiem konkurencyjnym i coraz częściej to właśnie one decydują o tym, czy operator w ogóle zostanie zaproszony do rozmów przetargowych. – Rynek wyraźnie przesunął akcent z prostego magazynowania czy transportu na kompleksową obsługę procesów klienta – zaznacza prof. UEP.

Czytaj więcej

Impact CPT: jesteśmy optymistyczni

Wskazuje, że rosnące znaczenie usług o wartości dodanej widać również w tym, jak zmieniły się wymagania kontraktowe. – W wielu branżach brak takich usług realnie eliminuje operatora z gry. Klienci szukają partnerów, którzy nie tylko przewiozą i przechowają towar, ale będą w stanie przejąć część operacji, odciążając ich operacyjnie – wylicza Kawa.

Zarazem operator logistyczny bierze na siebie odpowiedzialność za jakość i terminowość dostaw. Nie są to puste słowa. Dwa lata temu jeden z producentów słodyczy wykrył małą partię czekolady, która nie przeszła testów, a posłużyła do wyrobu kalendarzy adwentowych. Choć feralna partia była tylko na dwóch paletach, dostawca usług dodanych nie wiedział, na których dokładnie. W rezultacie producent musiał wycofać z rynku czeskiego i włoskiego wszystkie 1200 palet kalendarzy adwentowych.

Usługi dodane zamawiane są nie tylko przez dyskonty. Operatorzy logistyczni otrzymują zamówienia na te usługi nawet od producentów. Lichocik podkreśla, że zorganizowanie usług dodanych nie jest takie proste, bo wymagają one dodatkowych narzędzi. – Świat od promocji nie odejdzie i są one wykonywane usługami dodanymi, robionymi pod zamówienie, pod konkretne potrzeby. Nikt taczek sprowadzanych z Chin nie skręca w fabryce, tylko montuje blisko rynku zbytu. Zatem nawet globalizacja produkcji wpływa na wzrost zapotrzebowania na usługi dodane w logistyce. Wracając do przykładu taczek: gotowych wejdzie do kontenera 100 czy 200, a porozkręcanych tysiąc – porównuje ekspert rynku TSL.

Wyższa szkoła jazdy

Usługi dodatkowe rosną od wielu lat. – Cały czas dochodzą nowe usługi. Można oczekiwać, że ich zakres będzie się zwiększał i będzie coraz bardziej zaawansowany. W najbliższych latach to właśnie w tym obszarze pojawi się najwięcej innowacji: od procesów personalizacji i zaawansowanych operacji logistycznych, po wykorzystanie narzędzi data-driven, robotyki i automatyki w drobnych przeróbkach, sortowaniu czy kontroli jakości. Jednocześnie rosnący udział usług związanych z obiegiem zamkniętym oraz logistyką zwrotną sprawi, że VAS-y staną się naturalnym przedłużeniem produkcji, a nie tylko dodatkiem do logistyki – prognozuje prof. UEP. 

Czytaj więcej

Francuski kapitał coraz aktywniej wchodzi do Polski

Przykładem ewolucji może być firma Raben Logistics Polska, która w tym roku wdrożyła system kanadyjskiej firmy Nulogy. – Zastąpił on dwa wcześniej używane systemy, z których jeden wspomagał planowanie, zaś drugi realizację zleceń. Dokonaliśmy optymalizacji zasobów i ułatwiliśmy planowanie ich użycia. Usprawniliśmy cały proces, zmniejszyliśmy obciążenie administracyjne członków zespołu, co da nam zwiększoną zwinność operacyjną – tłumaczy dyrektor usług dodanych w Raben Logistics Polska Marek Styszyński.

Podkreśla, że brakowało jednego spójnego narzędzia do skalowania całego biznesu. – Klient wymaga jasnego zarządzania z jednego miejsca procesem realizacji łańcucha dostaw, który pozwoli na nadzór nad przepływem towaru z dokładnością nie tylko do partii lub palety, ale nawet jednostki produkcyjnej – dodaje Styszyński.

Oprogramowanie Nulogy zapewnia kontrolę nad procesami prowadzonymi w dużej skali. Raben Logistics Polska przygotowuje rocznie 200 mln coli w ramach usług VAS, a szybko rozwija się segment projektów promocyjnych, jak standy i displaye, gdzie w szczytowych okresach realizowanych jest kilkanaście tysięcy jednostek w zaledwie kilka tygodni.

Po pierwsze – elastyczność

Kawa zaznacza, że z punktu widzenia odbiorców VAS jest sposobem budowania elastyczności. – W warunkach niestabilnego popytu, rosnącej sezonowości czy presji na szybkość reakcji trudno wyobrazić sobie współpracę bez możliwości dokładania dodatkowych procesów, przesuwania zasobów, zwiększania mocy przerobowych lub realizowania krótkoseryjnych działań tuż przed wysyłką. Operator, który potrafi to zapewnić, staje się świetnym partnerem biznesowym, a nie tylko dostawcą jednego z wielu elementów łańcucha dostaw – podkreśla prof. UEP. 

Czytaj więcej

Terminale graniczne pod ostrzałem

VAS Projects Manager w Raben Logistics Polska Maria Strojnowska przyznaje, że oprogramowanie Nulogy zostanie wprowadzone we wszystkich spółkach Grupy Raben. – Uruchomiliśmy je w Strykowie i w Wiskitkach, teraz prowadzimy implementację w Gądkach i Poznaniu. W tych czterech lokalizacjach wypracujemy standard wdrożeń, dzięki któremu wdrożymy system do połowy 2027 roku we wszystkich siedmiu oddziałach w Polsce, a do końca 2028 roku w całej Grupie Raben – wyjaśnia Strojnowska.

Raben realizuje szeroki zakres usług dodanych, jednak ten często manualny proces firmy zmuszone są automatyzować z powodu postępującego wyzwania z dostępem do zasobów ludzkich. Koszt siły roboczej rośnie w Polsce w tempie średnio ponad 8 proc., gdy średnia unijna jest blisko dwa razy mniejsza. – Wydajność musi wzrosnąć, jeśli mamy zachować jako Polska pozycję lidera na rynku logistycznym w tej części regionu. W Raben zależy nam, aby w optymalny sposób lokować nasze usługi VAS nawet w kilku punktach w Europie, jednak zarządzać nimi przez jeden wspólny control tower, dając naszym partnerom możliwość skalowania operacji w ustandaryzowanej formie. Takie rozwiązanie i jeden wdrożony standard i system dają nam taką przewagę – wskazuje Styszyński.

Logistyczne usługi dodane obejmują bardzo różnorodne produkty, co utrudnia automatyzację. Nie zawsze seria jest na tyle długa, aby pozwalała na amortyzację zakupu maszyn. – Maszyny stają się coraz bardziej uniwersalne, można je przezbrajać. Firmy badają, czy robotami da się zastąpić proste czynności, jak np. obracanie pudełek, aby były skierowane etykietami do czytnika. Robot humanoidalny nadaje się do wielu różnych czynności i choć człowiek pozostaje najbardziej uniwersalny, to za 10–15 lat takie urządzenia będą mogły być powszechne – przypuszcza Lichocik.

Komentarz partnera dodatku

Cyfrowy standard dla usług VAS

Foto: Raben

Maria Strojnowska, VAS Projects Manager, Raben Logistics Polska

Wdrożenie systemu Nulogy to dla nas nie tylko zmiana narzędzia, ale też kolejny etap dojrzewania usług VAS i co-packingu w Raben Logistics Polska. Rynek staje się coraz bardziej dynamiczny: rośnie liczba krótkich serii, akcji promocyjnych, konfiguracji produktowych i indywidualnych wymagań jakościowych. W takim otoczeniu przewagę buduje się nie tylko skalą operacji, ale przede wszystkim szybkością reakcji, powtarzalnością procesu i kontrolą nad produktem na każdym etapie realizacji.

Dlatego kluczowe było stworzenie jednego standardu pracy, który porządkuje planowanie, realizację, kontrolę jakości i raportowanie w usługach dodanych. Nie chodzi o digitalizację pojedynczych czynności, ale o spójne środowisko, w którym zespoły operacyjne, planistyczne i obsługi klienta bazują na tych samych danych. W praktyce oznacza to większą przewidywalność, lepszą koordynację i szybsze decyzje – zarówno po stronie operatora logistycznego, jak i klienta.

Szczególnie ważna jest identyfikowalność procesu, czyli możliwość śledzenia produktu na poziomie bardziej szczegółowym niż paleta czy partia. W usługach VAS, przy dużej liczbie wariantów, krótkich seriach i złożonych konfiguracjach promocyjnych, precyzyjne dane mają bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa operacyjnego. Pozwalają ograniczać ryzyka jakościowe, szybciej reagować na odchylenia i zawężać działania korygujące.

Z perspektywy klientów transparentność jest dziś równie istotna jak terminowość czy efektywność kosztowa. Firmy oczekują nie tylko wykonania usługi, ale także dostępu do wiarygodnych informacji: statusu zlecenia, jakości wykonania, wykorzystania zasobów czy postępu prac. Dzięki temu usługi dodane stają się integralną częścią łańcucha dostaw – możliwą do monitorowania, analizowania i rozwijania w oparciu o dane.

Dla nas ten projekt jest fundamentem dalszego skalowania usług VAS w Polsce i kolejnych krajach – w sposób kontrolowany i powtarzalny. Chcemy rozwijać je w oparciu o wspólny standard możliwy do zastosowania w różnych lokalizacjach, przy różnych procesach i wymaganiach klientów. To pozwala zachować elastyczność w codziennej obsłudze, a jednocześnie budować przewidywalność, bezpieczeństwo i spójność modelu operacyjnego.