Przewoźnicy grożą blokadą granicy z Ukrainą

Na przejazd kierowcy czekają 3-4 dni. Po obu stronach granicy z Ukrainą stoi w kolejce tysiąc tirów.

Publikacja: 20.03.2020 13:43

Przewoźnicy grożą blokadą granicy z Ukrainą

Foto: logistyka.rp.pl

Sytuacja na granicy w Korczowej jest fatalna. Przewoźnicy i ich kierowcy są zdesperowani. Kierowcy czekają na przejazd 3-4 dni, a z powodu wirusa siedzą w kabinie. Są bliscy wyczerpania nerwowego, jeden rzucił kluczykami i zostawił samochód po stronie ukraińskiej – opisuje sytuację przewodniczący regionu podkarpackiego ZMPD Tadeusz Furmanek.

Przewoźnicy domagają się jak najszybszego otwarcia przejścia w Medyce, które rząd ukraiński zamknął 16 marca. Korczowa nie radzi sobie z kontrolą pojazdów i kolejki na tym przejściu wydłużyły się 2-3-krotnie.

Z Polski wyjeżdża 180 ciężarówek na zmianę, wjeżdża 100. To mniej niż przybywa nowych. – W kolejce już stoi 400 ciężarówek po stronie polskiej, a po ukraińskiej 300. Jak tak dalej pójdzie będzie ich za chwilę po tysiąc na każdej stronie – alarmuje Furmanek.

Czytaj dalej w: Rząd zwiększa przepustowość przejść

Furmanek uważa, że przez Medykę można by przynajmniej puszczać puste samochody wracające z Ukrainy. – To co trzeci samochód stojący w kolejce po tamtej stronie granicy – szacuje Furmanek.

ZMPD zaapelowało do premiera o udrożnienie przejść granicznych na wschodzie. Po udrożnieniu granic wewnętrznych UE, samochody stanęły na zewnętrznych. Krytykę słychać ze strony KE i coraz większej liczby państw. Bez przeszkód odbywa się transport kolejowy na linii LHS przez przejście Hrubieszów – Izow.

Przewozy
Na drodze do zrównoważonego łańcucha dostaw
Przewozy
Adriatyckie portowe tygrysy
Przewozy
Boom eksportowy polskiej żywności: czy trend będzie trwały?
Przewozy
Ceny spadają szybciej niż przewozy
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Przewozy
Prognozy dla rynku TSL na 2023 rok. Spowolnienie we wszystkich sektorach