Dochodzi do tego, że niektórzy armatorzy nie chcą pływać do Felixstowe. Najpierw walczą aby zdobyć kontener, po czym płyną do Felixstowe, a tam kontener utyka. Wprowadzany od wczesnej jesieni nowy system operacyjny nie działa sprawnie, statki muszą czekać na możliwość zawinięcia, kierowcy z opóźnieniem podejmują ładunki, całość blokuje się. Jedna trzecia portu jest zatkana kontenerami z rządowymi zamówieniami.

""

Port Felixstowe od września zmaga się z nowym systemem operacyjnym, przez co rosną opóźnienia w przeładunkach. Fot. Port Felixstowe

logistyka.rp.pl

Felixstowe obsługuje 40 proc. brytyjskiej wymiany handlowej. Część statków przekierowywana jest do Southampton lub London Gateway, zdarzyły się wypadki, gdy nierozładowany statek wrócił do Rotterdamu.

Czytaj więcej w: Tak dobrych miesięcy porty już dawno nie notowały

Brytyjskie stowarzyszenie branży spedycyjnej Logistics.UK (dawniej FTA) niepokoi się, że nie  jest wypróbowany graniczny system odpraw celnych, a budowa miejsc opraw, która potrwa pół roku, nawet nie zaczęła się. Dopiero 4 grudnia brytyjska administracja opublikowała przewodnik dla kierowców samochodów ciężarowych zawierający informacje o wymaganych procedurach i dokumentach.

Czytaj więcej w: Portowe inwestycje nie zwalniają tempa

Po obu stronach kanału organy skarbowe będą wymagać składania wcześniejszych, elektronicznych deklaracji. Spedytorzy i handlowcy spodziewają się poważnych utrudnień po 1 stycznia, więc firmy starają się zrobić jak największe zapasy.

O wielkim popycie na przewozy do Wielkiej Brytanii mówią przewoźnicy samochodowi. – Mamy bardzo dużo zleceń z Polski i z całej Europy, głównie z Niemiec. Na granicach kolejki pojawiają się pod koniec tygodnia – zauważa kierownik spedycji w Sachs Trans Łukasz Zawadzki.

Czytaj więcej w: Brak kontenerów zagrozi przewozom intermodalnym z Chin

Na przygotowaniach do brexitu i rosnących przewozach korzysta transport intermodalny. Serwis CLIP Terminal ze Swarzędza przeładowuje pociągi P&O oraz Erontrans z i do Rotterdamu dla naczep intermodalnych przewożonych na wagonach kieszeniowych.

""

Z terminalu Clip w Swarzędzu wyruszają intermodalne pociągi z naczepami do Wielkiej Brytanii, które przeładowywane są w Rotterdamie. Fot. Clip Group

logistyka.rp.pl

Większość ładunków przeznaczona jest do Wielkiej Brytanii, pozostałe do krajów Beneluxu. – W ostatnich miesiącach widzimy wzrost obrotów, pełne parkingi i większą częstotliwość kursowania pociągów z i do Rotterdamu. Było ich 5-6 tygodniowo, a jest 7-8, a czasem nawet więcej niż jeden dziennie, jadące pełne w obie strony. Duże przedsiębiorstwa transportowe znacznie lepiej radzą sobie z nowymi wymogami administracyjnymi wprowadzonymi przez brexit niż małe. Z naszego punktu widzenia – terminala śródlądowego nastawionego na przeładunek naczep – to mile widziana hossa – zaznacza prezes Clip Group Agnieszka Hipś.