Nowy system poboru myta ruszy w kwietniu, a KAS otrzymało zgłoszenia do prób od 18 operatorów, w tym 7 oferujących urządzenia pokładowe OBU, 10 to ZSL (zewnętrzny system lokalizacyjny czyli systemy monitoringu) i 1 operator OBU/ZSL.

Łącznie do prób zarejestrowanych jest 140 urządzeń, z których 4 już przeszły pozytywne próby elektroniczne i KAS przygotowuje się do testów na drogach. Uruchomienie nowego systemu oznacza konieczność ponownej rejestracji.

Czytaj więcej w: Za rok posypią się kary za ViaToll

Można będzie dokonać jej on-line. – Zrezygnowaliśmy z konieczności zawierania umów, pozostawiliśmy znane metody rozliczeń, czyli dostępny jest tryb przedpłacony lub z odroczoną płatnością – wymienia dyrektor Departamentu Poboru Opłat Drogowych w MF Tomasz Prarat. Nowa strona etoll.gov.pl ruszy od marca, a telefoniczne centrum obsługi klienta zacznie działać w kwietniu i zachowa obecne numery telefonów.

""

logistyka.rp.pl

Prarat dodaje, że użytkownicy mający więcej niż jeden pojazd mogą rozliczać auta osobno lub wszystkie razem jedną metodą płatności. Użytkownik może samodzielnie zarządzać pojazdami. – OBU nie jest przypisane do konkretnego pojazdu – zaznacza Prarat.

Czytaj więcej w: Niemcy zwrócą przewoźnikom miliony euro z maut

Ministerstwo wprowadziło możliwość płatności Blikiem, przelewem, kartą lub gotówką w punkcie obsługi klienta. Pojawiła się możliwość zdefiniowania stałego doładowania konta, a parametry definiuje użytkownik.

Państwo oszczędzi, przewoźnik zapłaci

Do opłacenia myta wykorzystywane są: sygnał ZSL (urządzenia do śledzenia floty), OBU (odbiornik GPS z nadajnikiem GSM), bezpłatna aplikacja mobilna lub EETS. Niestety operator eToll nie zapewni OBU.

KAS dopuści zainteresowanych dostawców OBU po próbach, a decyzja o zakupie będzie należeć do przewoźnika. – Zakładamy dowolność cen dostawców urządzeń pokładowych. Negocjujemy także umowy z operatorami EETS, a zgodnie z ustawą finansowe warunki współpracy ustalane są indywidulanie i zależą od profilu i zakresu usług – wyjaśnia Prarat.

Czytaj więcej w: Diesle znikną ze sprzedaży

Brak należących do systemu OBU to dla przewoźników niekorzystne rozwiązanie. OBU kosztować będzie od 500 do tysiąca zł. Większość z przedsiębiorców zapewne zdecyduje się na urządzenie pokładowe i będzie musiało kupić je, gdy w ViaToll wypożyczali je za kaucją.

Dodatkowo operator bieżącego systemu bierze odpowiedzialność za OBU, natomiast w eToll odpowiedzialność spoczywa na niezależnym dostawcy, który może np. zbankrutować, jak stało się na Węgrzech.

Jednak dla administracji państwa uniknięcie przygotowania i zakupu własnych OBU to spora oszczędność, która może sięgać nawet miliarda złotych.

Czytaj więcej w: Brytyjczycy testują 48-tonowe zestawy

Cała ta sytuacja może spowodować gwałtowny wzrost popularności EETS. Przewoźnicy w ruchu zagranicznym korzystają z tego systemu. Dostawcy EETS podjęli rozmowy z KAS i na razie są one na etapie uzgodnień technicznych. Następnym krokiem będzie próba urządzeń pokładowych EETS.

Koszty systemu

Usługa pośrednia rozliczenia operatorów kart flotowych będzie dokonywana przez konsorcjum spółek Polcam Systems i Hillech M&S. Jak wyjaśnia wicedyrektor Departamentu Informatyzacji MF Maciej Górski pośrednik był konieczny, ponieważ do rozliczania kart flotowych trzeba wprowadzać nowelizację ustawy o drogach płatnych, z czym MF nie zdąży przed uruchomieniem systemu eToll. – Zaoferujemy standardowe warunki dla wszystkich podmiotów, a zabezpieczenie będzie konieczne – przypomina Górski.

KAS uchyla się od podania kosztów nowego systemu poboru opłat drogowych, tłumacząc odmowę trwającymi przetargami. Budżet MF przewidziany na budowę systemu w 2020 roku to 55 mln zł, w tym roku to 393 mln zł. W tej sumie zawiera się budowa oprogramowania, sprzęt informatyczny, koszty przygotowania interface użytkownika, audyty bezpieczeństwa, wydajnościowe, wsparcie.

Czytaj więcej w: Rosja: przeklęty dla przewoźników kilometr 147

Łącznie to blisko 450 mln zł, do których należy doliczyć ponad 70 mln zł wydane przez GITD. Ubiegłoroczne wpływy z myta do Krajowego Funduszu Drogowego wyniosły 1951 mln zł.

Własne dzieło MF

Wprowadzenie systemu eToll jest jednym z największych projektów informatycznych i logistycznych administracji państwa. W ramach projektu powstało 2 mln linii kodu, system będzie dziennie przetwarzać 2,5 TB danych spływających z 1,5 mln samochodów. Dziennie w systemie będzie zachodzić 14 mln zdarzeń bilingowych. – Przy projekcie pracowało 400 osób w 14 zespołach programistycznych odpowiedzialnych za 14 modułów systemu – podlicza pełnomocnik MF ds. informatyzacji Przemysław Koch.

Zaznacza, że w pracach udział wzięli pracownicy m.in. Centrum Informatyki Resortu Finansów oraz Instytutu Łączności. Ten ostatni zbudował 4 moduły, w tym strumieniowego przetwarzanie danych, moduł map i moduł wirtualnych bramownic.

Czytaj więcej w: Coraz krótsza droga do Chin

Specjaliści MF przygotowali m.in. moduł ratingowy, wyliczający jednostkowe opłaty po drodze płatnej. – W te prace Kapsch (twórca i operator systemu ViaToll) nie był zaangażowany – podkreśla Koch.

Trwają testy (m.in. bezpieczeństwa i wydajnościowe) nowego systemu z pomocą kilkudziesięciu pojazdów Orlenu. – Potrwają do wdrożenia eToll, czyli do końca marca. Na koniec pierwszego kwartału zespół rozpocznie procedury wdrożeniową eToll – przewiduje Koch.

Wszystkie usługi ViaToll będą dostępne do 30 czerwca 2021 roku, a pierwsze płatności eToll popłyną w kwietniu. Od 1 grudnia będzie dostępny dla kierowców aut osobowych elektroniczny bilet. Przejazd tymi odcinkami będzie można opłacić także aplikacją na urządzeniu mobilnym. – To ta sama aplikacja co dla pojazdów ciężkich. Samochody osobowe nie przekazują danych geolokalizacyjnych, aplikacja działa w systemie start-stop – zapewnia Górski.