Od początku roku Port w Gdańsku notuje bardzo duże przeładunki. W styczniu wyniosły 4,6 mln ton, w lutym 3,9 mln ton, a w marcu 4,6 mln ton. Łącznie 13,3 mln ton, o 17,8 proc. więcej niż rok wcześniej. To najwyższa dynamika wśród bałtyckich portów.

Czytaj więcej w: Mocny początek roku terminali w Gdyni

Widoczne są wzrosty w większości grup ładunkowych, w tym paliwach płynnych (+39%), węglu (+3,7%), zbożu (+53,7), drobnicy (+9,8) i prawie 9% wzrost w przeładunkach kontenerów. – Ten awans pokazuje siłę Portu Gdańsk pomimo trwającej na świecie pandemii. Jest to zasługą naszych kontrahentów i świadczy o dobrej kondycji gospodarki. Potencjał naszego największego terminalu kontenerowego DCT Gdańsk, który jest największym hubem na Bałtyku, w związku z planami inwestycyjnymi i dalszym rozwojem jest ogromny – uważa prezes Portu Gdańsk Łukasz Greinke.

Czytaj więcej w: Potrzebujemy masy krytycznej

Dzięki wzrostem znalazł się na trzecim miejscu największych portów na Bałtyku, za portem Ust Ługa, który przeładował 25,5 mln ton (o 5,4 proc. mniej niż rok wcześniej) oraz za Petersburgiem, w którym przeładunku sięgnęły 14,4 mln ton (spadek o 2,1 proc. ). Wyprzedził port w Primorsku, który zmniejszył przeładunki o 22,4 proc. do 12,6 mln ton. Pierwsza piątkę bałtyckich portów zamyka Kłajpeda z wynikiem 11,3 mln ton, o 0,2 proc. mniejszym niż rok wcześniej.

Czytaj więcej w: Polskie porty czeka drobnicowy boom

Gdańsk znalazł się na pierwszym miejscu rankingu kontenerowego z przeładunkiem 515 042 tys. TEU, o 8,6 proc. lepszym niż rok wcześniej. St. Petersburg przeładował 499 640 tys. TEU, co oznacza 11,1-procentowy spadek. Na podium znalazła się jeszcze Gdynia z przeładunkiem 239 454 TEU (wzrost o 6,8 proc.). – Cieszę się, że DCT Gdańsk miało swój udział w osiągnięciu tego kamienia milowego. Patrzymy jednak także w przyszłość i będziemy nadal inwestować w nasze możliwości przeładunkowe i usługi – zapewnia dyrektor Generalny DCT Gdańsk Cameron Thorpe.