Stabilna podaż transportu

Enson

Przewoźnicy nie inwestują, ale importerzy samochodów spodziewają się, że to tylko chwilowa sytuacja.

Podaż pustych samochodów ciężarowych w styczniu była tylko o 0,5 proc. większa niż rok temu, wynika z danych platformy Transporeon. To samo źródło podaje, że rok do roku ceny zmalały o 2 proc.

W stosunku do grudnia 2019 roku liczba pustych samochodów zwiększyła się o 19,6 proc., natomiast ceny zmalały o 4,4 proc., gdy olej napędowy podrożał o 1,8 proc. – Przemysł stalowy i przetwórczy zgłaszają mniejsze zapotrzebowanie na transport, podobnie jak przemysł samochodowy – zauważa Oliver Kahrs, dyrektor Tim Consult, spółki zależnej Transporeon. Dodaje, że podobnie słaby popyt obserwowany jest ze strony przemysłu chemicznego.

Czytaj więcej w: http://Atrakcyjne przewozy ekspresowe

Kahrs przypuszcza, że przewoźnicy nie rozbudowują mocy transportowych. Wskazuje na stabilną podaż samochodów styczeń do stycznia oraz malejące rejestracje ciężkich aut w Europie. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów ACEA rejestracja ciężarówek w grudniu 2019 roku były o 13,6 proc. mniejsze niż rok wcześniej.

W styczniu w Polsce rejestracje ciężkich pojazdów zmalały o jedną czwartą, wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Sprzedawcy nie spodziewają się jednak załamania rejestracji. – Póki co nie widać istotnych oznak pogorszenia się kondycji przewoźników – stwierdza dyrektor zarządzający DBK Rental Łukasz Chyliński.

Czytaj więcej w: Zadłużony transport

Dodaje, że duże firmy transportowe wydają się dobrze radzić na rynku, na którym w dalszym ciągu nie brakuje pracy. – Gorzej jest z małymi podmiotami, dysponującymi 1-4 samochodami. Przez ostatnią dekadę na rynku trwała hossa, podczas której powstało wiele małych firm z małą świadomością jak prowadzić przedsiębiorstwo transportowe. Takie przedsiębiorstwa są bardziej narażone na problemy w obliczu osłabienia koniunktury, ale jest to normalne oczyszczenie rynku. Pozostaną silne, dobrze prowadzone firmy – uważa Chyliński.

Wskazuje, że chwilowe zmniejszenie popytu na tabor, przede wszystkim nowych pojazdów, wynika z niepewności. Najpierw przewoźników straszyły działania protekcjonistyczne i brexit, nie do końca wiadomo jak będzie wyglądał Pakiet Mobilności. W rezultacie przedsiębiorcy unikają dużych inwestycji i uznają za bezpieczniejszy wynajem na krótsze okresy lub dalsze używanie pojazdów będących już we flotach. – Wydaje się, że popyt powróci, bo nic istotnie niepokojącego do tej pory się nie wydarzyło, a ładunki dalej są. Liczba zapytań o ofertę wynajmu w ostatnich tygodniach mocno urosła, więc szacujemy że cały rok przyniesie może 15-procentowe spadki rejestracji w porównaniu do roku poprzedniego. To uspokojenie i wypłaszczenie pików z ostatnich dwóch lat – uważa dyrektor zarządzający DBK Rental.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Czesi kontrolują autobusy na granicach

Przewozy towarowe dozwolone, ograniczenia dotyczą przewozów pasażerskich. W ramach ogłoszonego stanu wyjątkowego czeski rząd ...

Na drogach aut ubyło o połowę

W drugiej połowie marca natężenie ruchu na głównych drogach kraju zmalało o połowę. Z ...

Pieszy z pierwszeństwem

Nowela ustawy o ruchu drogowym i fotoradary mają zmniejszyć liczbę ofiar na polskich drogach. ...

Targi TransLogistica Poland otwarte

5 listopada otwarte zostały największe targi logistyczne Europy Środkowo-Wschodniej TransLogistica Poland 2019. W halach ...

Megafuzja na rynku TSL: DSV przejęło Panalpinę

DSV otrzymało zgodę urzędów antymonopolowych oraz udziałowców Panalpiny na przejęcie tej spółki. Duńskie DSV ...

Sędzikowski nowym prezesem Pesy

Spółka potrzebuje inwestora i trzysta milionów złotych na bieżącą produkcję. Krzysztof Sędzikowski zastąpił 3 ...