Rada Nadzorcza Poczty Polskiej S.A. podjęła 25 marca decyzję o odwołaniu Sebastiana Mikosza z funkcji prezesa zarządu spółki. Uzasadniła wniosek „potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej Spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji założeń strategicznych, w tym odbudowy pozycji rynkowej spółki.”
Następnego dnia minister aktywów państwowych Wojciech Balczun wyjaśnił w TVP Info, że „Potrzebna jest inna formuła, żeby realizować program restrukturyzacji Poczty Polskiej”. Wspomniał, że oczekuje przyspieszonej restrukturyzacji i poprawy standardu obsługi klientów w urzędach pocztowych. „To się nie działo z właściwą dynamiką” ocenił minister. „To jest kwestia dialogu, zrozumienia i podejmowania właściwych, celowanych w odpowiednie kwestie decyzji.”
Czytaj więcej
Firmy przewozowe apelują do premiera o czasowe obniżenie cen paliw i ulgi podatkowe. Dynamika wzrostu cen jest tak duża, że firmy tracą płynność fi...
Rok 2024 przedsiębiorstwo zakończyło stratą netto w wysokości 213 mln zł, mniejszą o 408 mln zł w stosunku do zanotowanej z 2023 roku. EBITDA wzrosła w 2024 roku do 42 mln zł, wobec straty 591 mln zł rok wcześniej. W marcu ruszył wart ponad 100 mln zł program inwestycji w 25 tysięcy nowoczesnych zestawów komputerowych wraz z osprzętem. Przedsiębiorstwo zmniejszyło zatrudnienie z 59 tys. do 51 tys. osób. Zarazem klienci narzekają na powolne tempo doręczeń listów.
Zmiana koni przy przejeździe przez bród
Branża kurierska nie spodziewała się zmiany. – Decyzja jest co najmniej zaskakująca, ponieważ wyniki finansowe, głównie w aspekcie straty finansowej Poczty Polskiej notowanej przez wiele lat zmieniły się. Według sprawozdań (oraz oczekiwań za rok ubiegły) od dwóch lat strata się zmniejsza, są prowadzone inwestycje w IT oraz infrastrukturę, więc wydaje się, że obrany kurs był dobry i skuteczniejszy niż poprzednich zarządów – opisuje wiceprezes Last Mile Experts Mirek Gral.
Przypomina, że usuniętemu wczoraj prezesowi udało się zoptymalizować koszty i usprawnić procesy. – Oczywiście do pełnego sukcesu jeszcze daleko, część z nas nie zdaje sobie sprawy jak dużym i skomplikowanym organizmem jest Poczta Polska. ale instytucja ta ma tak potężny dług technologiczny, że przed firmą jeszcze długa ścieżka inwestycyjna i wdrożeniowa – przewiduje Gral.
Czytaj więcej
Opolszczyzna zdobywa inwestycje magazynowe, które przyciągane są przez rosnącą sieć dróg oraz lokalny przemysł.
Natomiast Head of Sales Excellence w Univio Sebastian Błaszkiewicz dostrzega w odwołaniu przykład „karuzeli” na stanowiskach zarządczych. – Od lat podkopuje konkurencyjność firm z udziałem Skarbu Państwa i ich zdolność do dowożenia długoterminowych strategii. Według analiz, między 2023 r. a początkiem 2026 r. w kluczowych spółkach państwowych doszło do kilkudziesięciu zmian prezesów, a w 24 największych spółkach z udziałem Skarbu Państwa na GPW przewinęło się już ponad 50 szefów. Konsekwencje tej „karuzeli” są szczególnie dotkliwe w podmiotach takich jak Poczta Polska: zapóźnionych technologicznie, przerośniętych, z dużym długiem technologicznym i sztywnymi kosztami, bo zmian nie da się zrobić w krótkim czasie – wskazuje Błaszkiewicz.
Co dalej?
Błaszkiewicz wskazuje, że największą porażką pozostaje segment kurierski. – Przychody z usług KEP spadły o 13 proc., a flagowy projekt – połączenie sił Poczty Polskiej i Orlen Paczki – nie został zrealizowany, m.in. z powodu braku środków na przejęcie – przypomina Błaszkiewicz.
Zauważa, że na rynku zdominowanym przez InPost i globalnych operatorów, przy ok. 2 tys. automatów Poczty wobec ponad 7 tys. Orlen Paczki, brak jest dziś przekonującej odpowiedzi, co w zamian.Przypomina o współpracy Poczty z chińską platformą TEMU – krytykowaną za obchodzenie przepisów i niszczenie warunków konkurencji dla polskich firm. – Trudno to pogodzić z deklarowaną ochroną lokalnego rynku, nawet jeśli w komunikacji łagodzi się język z „partnerstwa strategicznego” do „zacieśniania współpracy” – przekonuje Błaszkiewicz.
Czytaj więcej
Jeżeli spółka Trans Polonia zrealizuje plan przejęć, jej przychody wzrosną czterokrotnie. Największym problemem mogą być ludzie.
Konkurencja, klienci i analitycy zastanawiają się co dalej z Pocztą. – Do nadrobienia są dekady niedoinwestowania technologicznego. Pozostając w stanie zaskoczenia czekamy na informację kto zostanie nowym prezesem i czy (jak) będzie kontynuował działania podjęte przez byłego już prezesa Mikosza – stwierdza Gral.
Błaszkiewicz wylicza opcje: powrót do rozmów o mariażu z Orlen Paczką w innej formule, szukanie nowych partnerstw logistycznych lub wreszcie odważne postawienie na local content i przyjęcie realnej, finansowalnej strategii modernizacji Poczty na 5+ lat.