Przez przejścia graniczne z Ukrainą odprawiane jest już więcej aut niż przewiduje to polsko-ukraińska umowa. – Każdego dnia ilości idą w górę, co widać po raportach – przyznaje dyrektor Departamentu Ceł KAS Grzegorz Karpiński. Na głównym przejściu na polsko-ukraińskiej granicy, w Dorohusku, na zmianę przejeżdża ponad 300 załadowanych ciężarówek, w Korczowej 250. 

Czytaj więcej

Rząd dostosuje wszystkie drogi krajowe do ruchu ciężkiego

Przewoźnicy domagają się nawet szybszych działań. – Od usprawnienia granic musimy rozpocząć odbudowę Ukrainy – uważa przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Piotr Litwiński. 

Osobowe oddzielone od ciężarowych

Z przejścia w Dorohusku rząd usunął osobówki. – Zastanawiamy się czy wzorem Dorohuska można z terminala w Hrebennem wyprowadzić auta osobowe – przyznaje dyrektor. Puste samochody ciężarowe wracają przez Zosin, nie blokując głównych terminali. – Na tym przejściu pojawia się z dnia na dzień coraz więcej pojazdów. Musimy poczekać na przyjęcie tych rozwiązań przez kierowców. Oni muszą poznać przejścia i procedury jakie na nich funkcjonują – zaznacza dyrektor Departamentu Ceł KAS. 

Po zmianach organizacyjnych i rozbudowie, odprawa ładownych ciężarówek (o dmc powyżej 7,5 tony) prowadzona jest na czterech przejściach i tyle samo oddane jest do użytku dla podróżnych jadących samochodami osobowymi. 

Ukraiński wiceminister infrastruktury Mustafa Najem przyznaje, że kryzys został przełamany. – Sytuacja na granicach znacznie lepsza niż we wrześniu. W Medyce kolejka liczy niecały kilometr przy wjeździe na Ukrainę. Korczowej kolejka jest na kilometr, w Jagodzin mierzy 5,4 km, gdy w szczycie kolejka liczyła 52 km – podaje przykłady. 

Czytaj więcej

Unijne ciężarówki są "wrogie" i już nie wjadą do Rosji

Podkreśla, że infrastruktura nie była przygotowana do obsługi tak dużych potoków ładunków, które w ostatnich miesiącach znacząco wzrosły. – Jestem wdzięczny rządowi polskiemu za tymczasowe otwarcie w październiku nowego punktu granicznego w Niżankowicach-Malhowicach. Jest teraz oczywiste, że musimy rozbudować Jagodzin i Krakowiec. Rozbudowę planowaliśmy już przed wojną. Potrzebujemy kolejnych przejść, szukamy lokalizacji i wskażemy je w listopadzie. Może za rok-półtora otworzymy w nich nowe punkty przejazdu – przewiduje Najem. 

Dodaje, że infrastruktura jest kluczowa. – Ubiegamy się o pożyczki Polski na budowę dróg do przejść granicznych – informuje wiceminister. 

Prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek uważa, że jak najszybciej powinien być powołany w obu państwach koordynator ds. przejść granicznych. 

Wspólne odprawy

Przewoźnicy apelują o wspólne odprawy celne. – Wolę określenie odprawy w jednym miejscu, ponieważ przepisy unijne i uzupełniająco przepisy polskie regulują kwestię wspólnych odpraw. Ukraina to kraj trzeci i mamy różne procedury celne. Unijne przepisy jasno mówią, że czynności kontrolne powinny być realizowane na terenie państwa członkowskiego, czyli musiałyby odbywać się po stronie polskiej. MSWiA prowadzi negocjacje w tej kwestii, bo kluczową sprawą są przepisy o kontroli podróżnych – tłumaczy dyrektor Departamentu Ceł KAS. 

Czytaj więcej

Nadchodzi gospodarcze spowolnienie, będzie mniej ładunków

Zaznacza, że żadne przejście graniczne nie jest dostosowane do wspólnych kontroli, w jednym miejscu. – Powołaliśmy zespół negocjacyjny i wkrótce rozpoczną się rozmowy negocjacyjne – dodaje Karpiński. 

Ukraińcy zapewniają, że są do nich gotowi. – Mamy nadzieje, że znajdziemy sposób na wspólne kontrole naszych granic. Rozumiemy, że są różnice w regulacjach. Ale wspólne kontrole celne są możliwe. Także kontrole graniczne są możliwe: jeden stop lub jedno okienko. Myślę, że powinniśmy iść w tym kierunku. Mamy szkic regulacji wspólnych kontroli – wyjaśnia wiceminister. 

Podkreśla, że teraz jest dobry czas, aby doprowadzić do bliskiej współpracy służb kontrolnych. – KE jest gotowa pomóc ten problem rozwiązać i polsko-ukraińskie przejścia mogą być wzorem dal innych krajów. Węgrzy, Rumuni, Słowacy patrzą na sposób rozwiązania tej sprawy z Polską – tłumaczy Najem. 

Przypomina, że Ukraina jest już w WPT i od października uruchomiał tę procedurę. – Mamy dobrą współpracę służb celnych i dzięki WPT system wczesnego informowania o ładunkach – zaznacza Najem.