Uchwała taborowa CPK znalazła się w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów, zatem niedługo zostanie opublikowana. – Naszym celem jest wypracowanie optymalnej formuły pozyskania taboru na potrzeby CPK – tłumaczy rzecznik CPK Konrad Majszyk. 

Wielosystemowy tabor

Docelowo do obsługi sieci kolejowej zasilającej CPK potrzeba będzie pociągów o maksymalnej prędkości eksploatacyjnej 250 km/godz. – Chodzi o tabor wielosystemowy (w tym zasilany napięciem 25 kV AC). Liczba pociągów i wymagane rozwiązania to jednak czynniki, które będą podlegały dalszym uzgodnieniom – opisuje rzecznik CPK. 

Czytaj więcej

Rekordy przeładunków spółki PG Eksploatacja. Węgiel to połowa ładunków

Podkreśla, że zakupiony tabor powinien być konstruowany na bazie technologii zapewniających maksimum trwałości. Chodzi o zastosowanie rozwiązań, które nie zestarzeją się przez kolejnych 30-40 lat. – Nie jest przesądzone, w jakiej formule i przez kogo będzie zamawiany tabor. W grę wchodzi kilka scenariuszy, które są analizowane, a decyzja powinny zapadać niebawem. – Przypominam, że w tym roku przeprowadziliśmy wstępne konsultacje rynkowe (WKR), w których wzięło 10 uczestników: Stadler Polska, konsorcjum Alstom Konstal i Alstom Ferroviaria, Newag, PESA Bydgoszcz, konsorcjum Hitachi Rail i Hitachi Europe, Talgo, CAF, CRRC, Siemens i Hyundai Rotem – wymienia Majszyk.

Specjaliści z CPK odbyli z każdym uczestnikiem konsultacji co najmniej po trzy tury spotkań. WKR poprzedzają przyszły proces zakupowy i są mechanizmem zdefiniowanym przez Prawo Zamówień Publicznych.  Dla zamawiającego mają dużą wartość merytoryczną, ponieważ są okazją do rozmów z rynkiem na temat przyszłego zlecenia, do poznania możliwości pozyskania taboru pod względem dostępności rozwiązań, jakości, terminów, itd. 

Do budowy szybkich pociągów przygotowują się Newag i Pesa. Prezesi obu firm są w Japonii w zakładach Mitsubishi. Koncern jest dostawcą kluczowych komponentów (np. wózków) do pociągów Kolei Japońskich a także francuskich SNCF. – Omawiamy współpracę na różnych polach i sprawdzamy możliwości współpracy z różnymi firmami – zastrzega dyrektor ds. Projektów Strategicznych i Komunikacji w Pesie Maciej Grześkowiak. 

Czytaj więcej

Z powodu mobilizacji rosyjscy przewoźnicy zostaną bez kierowców

Przyznaje, że bydgoski producent zamówił w specjalistycznej firmie inżynierskiej projekt i badania symulacyjne (komputerowe) wózków do pociągów KDP. Podobnie jest z konstrukcją pudeł wagonów. Napędy może opracować Medcom, którego dyrekcja przebywa w Japonii razem z prezesami polskich producentów pociągów. 

Pierwsze wizualizacje

Na targach InnoTrans w Berlinie, Pesa Bydgoszcz pokazała pierwsze wizualizacje jednostki KDP. – Przedstawione wizualizacje to kierunek, w którym zespół pracowników bydgoskiego producenta kieruje się tworząc ostateczny projekt pociągu – tłumaczy dyrektor ds. Projektów Strategicznych i Komunikacji w Pesie Maciej Grześkowiak. 

Na wejście w segment KDP ma także ochotę poznańska Fabryka Pojazdów Szynowych, która opracowała wózek toczny wagonów osobowych 11ANc, przeznaczony do prędkości 250 km/h z możliwością modernizacji do 300 km/h. 

Czytaj więcej

Na kolejach będzie drożej z powodu rosnących cen energii elektrycznej

Projekt trwał dwa lata, od 2007 do 2009 roku i zakończył się wykonaniem dwóch prototypowych wózków, które znalazły zastosowanie w wagonie pomiarowym, należącym do Łukasiewicz – Poznański Instytut Technologiczny. – Dążymy do tego, aby modyfikacja wózka pozwoliła nam zwiększyć jego nośność czy spełnić normy palnościowe dla elementów gumowo-metalowych. Takie widzimy potrzeby rynkowe. Natomiast z pewnością chcielibyśmy, aby wózek znalazł zastosowanie w wagonie dedykowanym dla szybkiej kolei. Jednak tutaj potrzebny jest partner biznesowy – przyznaje kierownik Sekcji Układów Biegowych w Łukasiewicz – Poznańskim Instytucie Technologicznym Tomasz Antkowiak. 

Instytut poszukuje partnera do realizacji projektu nowego wagonu pasażerskiego, w którym będą możliwe do zastosowania wózki 11ANc. – W mojej ocenie producenci powinni skupić się na opracowaniu nowych technicznie wagonów pasażerskich, a nie na modernizacji istniejących rozwiązań. Oczywiście, nowe wózki będą wiązały się z procesem homologacji pojazdu, ale byłby to bardzo poważny krok w stronę rozwoju tego segmentu taboru – uważa Antkowiak. 

Zaprojektowany w Poznaniu wózek 11ANc

Zaprojektowany w Poznaniu wózek 11ANc

FPS

Przekonuje, że to bardzo duża nisza na rynku. – Otwiera szansę na rozwój wózków dedykowanych wagonom osobowym. Jeśli myślimy w przyszłości o kolejach dużych prędkości, to teraz jest najlepszy czas, by przygotować pod to dedykowaną technologię – zapewnia Antkowiak. 

Jednak droga do szybkich pociągów będzie długa. Przykładem może być czas potrzebny do przygotowania wielosystemowych lokomotyw przez Newag. To jedynie zmieniony produkt, którego produkcja w podstawowej wersji jest opanowana. Mimo to próby i homologacja trwają 4-5 lat. 

Tymczasem wagony na 300 km/h to zupełnie nowy produkt. Prace nad wózkami do szybkich wagonów są na etapie koncepcyjnym i cały proces od pomysłu do przemysłu może zająć nawet dekadę. 

Czytaj więcej

Za rok wytyczne do stworzenia elektronicznych listów przewozowych

Dyrektor zarządzający Klaster Luxtorpeda Mateusz Izydorek przypomina, że możliwe jest przyspieszenie prac, jeśli producenci porozumieją się i kupią gotowy, homologowany wózek i dopasują go do własnych wagonów.