Reklama

Znane są przyczyny pożaru magazyny w Poznaniu

Eksperci przekonują, że masowe pojawienie się akumulatorów litowo-jonowych wymusza zmiany w warunkach technicznych budynków.

Publikacja: 13.01.2026 20:17

Znane są przyczyny pożaru magazyny w Poznaniu

Pożar magazyny przeładunkowego DSV, 11 stycznia 2026

Foto: PSP Poznań

Z opinii biegłego z zakresu pożarnictwa wynika, że bezpośrednią przyczyną pożaru magazynu był samozapłon baterii do hulajnóg elektrycznych, znajdujących się w jednej z przesyłek magazynowanych w hali. Wykluczono udział osób trzecich. Przesyłka pochodziła z Niemiec i była kierowana do firmy zajmującej się naprawą oraz konserwacją baterii na terenie Mazowsza. – To zdarzenie dobitnie pokazuje, że baterie litowe stanowią jedno z kluczowych ryzyk pożarowych w nowoczesnych obiektach logistycznych – podkreśla Piotr Matuszewski, dyrektor produkcji w Ela-compil, która zajmuje się systemami przeciwpożarowymi. 

Niedawno spaliła się w Gdańsku hala z elektrycznymi rowerami. 

Znowelizowane przepisy budowlane

Matuszewski uważa, że konieczna jest bardziej precyzyjna klasyfikacja oraz identyfikacja przesyłek z bateriami (ADR / UN), niezbędne są wydzielone strefy magazynowe dla baterii i urządzeń zasilanych ogniwami Li-ion, takie obiekty muszą być wyposażone w systemy wczesnej detekcji (gazów, temperatury, dymu), ich instalacje ppoż. dostosowane do specyfiki pożarów baterii, a całość powinna być poddawana regularnym audytom ryzyka i szkolenia personelu. 

Czytaj więcej

Rośnie trudny biznes, czyli dostawy gabarytów

Matuszewski dodaje, że rozwój elektromobilności i mikromobilności sprawia, że zarządzanie ryzykiem pożarowym baterii litowych staje się krytycznym elementem ciągłości operacyjnej i odpowiedzialności biznesowej. 

Reklama
Reklama

St. bryg. Tomasz Wiśniewski, zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP przypomina, że trwają właśnie intensywne prace nad nowelizacją rozporządzenia w sprawie warunków technicznych budynków. Projekt zakłada szereg zmian w zakresie ochrony przeciwpożarowej.

Apeluje o utrzymanie proponowanych zapisów w Rozdziale VI projektu Warunków Technicznych, przygotowanego przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Wypracowane rozwiązania mają pełne poparcie niepodważalnych ekspertów m.in. Państwowej Straży Pożarnej oraz Polskiego Towarzystwa Ekspertów Dochodzeń Popożarowych (PTEDP). 

Wiśniewski przypomina, że w najnowszych statystykach widać kolejne niepokojące trendy: po chwilowym spadku liczby pożarów w latach 2023-2024, rok 2025 znów przyniósł wyraźny wzrost z poziomu 59 tysięcy do blisko 77 tysięcy pożarów. 

Według danych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, w 2024 roku wartość szkód brutto związanych z katastrofami przekroczyła 3,8 mld zł, z czego pożary odpowiadały za 399 mln zł - aż o 184 mln zł więcej niż rok wcześniej. 

Czytaj więcej

Bankructwa firm w 2025 roku na najwyższym poziomie od lat

Wiśniewski przyznaje, że z analizy PTEDP wynika, że problem dotyczy przede wszystkim budynków mieszkalnych, czyli domów jednorodzinnych i bloków. To właśnie tam odnotowuje się większość ofiar. 

Reklama
Reklama

Kłopot operacyjny

PSP informuje, że w niedzielę 11 stycznia 2026 roku w godzinach porannych doszło do pożaru zespołu hal magazynowych, połączonych ze sobą funkcjonalnie, w Tarnowie Podgórnym (pow. poznański). Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do strażaków o godz. 6:36. Ogień objął łącznie około 11 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni hal. 

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał i nie było konieczności prowadzenia ewakuacji. W poniedziałkowe przedpołudnie kilka zastępów straży pożarnej wciąż pozostało na miejscu zdarzenia, by dozorować obiekt objęty pożarem i eliminować ewentualne zarzewia ognia. 

Sławomir Krukowski z firmy Projektowanie i doradztwo SK PRO przypomina, że obiekt był objęty pełną instalacją SSP (czujki punktowe, oddymianie, napowietrzanie i wysterowania wentylacji, KD itp.), jednak zapewne brak instalacji tryskaczowej przesądził o błyskawicznym rozprzestrzenianiu się ognia. 

Grzegorz Lichocik, ekspert logistyczny i wykładowca Uniwersytetu WSB Merito przyznaje, że pożar terminala przeładunkowego to tragedia dla każdej firmy. W terminalu towary nie są składowane, lecz następuje w nich rozdział lub konsolidacja. – Hale stawiane 20 lat temu nie były ogrzewane, bo operacje terminalowe wymagają, aby użytkowane bramy były otwarte (nawet jeśli posiadają fartuchy to powietrze dość swobodnie sobie przepływa), to ma wpływ na temperatury wewnątrz. Instalacja tryskaczowa jeśli by w nim była, musiałaby być zatem zabezpieczona przed zamarzaniem lub pusta. To ma związek z kosztami i odpowiednim systemem – przypuszcza Lichocik. 

Czytaj więcej

Rynek magazynowy spodziewa się ożywienia

Pracownicy i klienci

Lichocik zaznacza, że konieczne będzie przeniesienie działalności do innego magazynu. – Na rynku nie ma za wiele tego typu specjalistycznych obiektów (1 brama na 75-100 m2, bramy po obu stronach i szerokość budynku do 45 m i dla Poznania, który dodatkowo obsługuje linie na Zachód trzeba przynajmniej 100 bram). Takie terminale powstają pod szczególne zamówienia a proces inwestycyjny trwa ponad rok – szacuje wykładowca Uniwersytetu WSB Merito. 

Reklama
Reklama

DSV, który przejął DB Schenker przypomina, że „terminal w Tarnowie Podgórnym, który w 2024 roku przeszedł gruntowną rozbudowę i modernizację, został zaprojektowany i wyposażony zgodnie z obowiązującymi normami bezpieczeństwa oraz wyposażony w wymagane systemy ostrzegawcze oraz ochrony przeciwpożarowej, co zostało potwierdzone stosownymi certyfikatami oraz odbiorami technicznymi.” 

„Wszystkim pracownikom terminalu w Tarnowie Podgórnym została zapewniona ciągłość zatrudnienia oraz zabezpieczono wynagrodzenie, niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji. Organizacja pracy została dostosowana tak, aby umożliwić im wykonywanie obowiązków w bezpiecznych warunkach – w tym m.in. poprzez pracę zdalną, czasową relokację do innych obiektów lub inne rozwiązania zgodne z obowiązującymi przepisami.”

Czytaj więcej

Kurierzy podsumowują 2025 rok

„Zdarzenie wpływa na realizację operacji na rzecz klientów. Dlatego niezwłocznie wdrożono działania mające na celu zapewnienie ciągłości operacji w najwyższym możliwym stopniu, w tym poprzez wykorzystanie rozwiązań w ramach sieci DSV. Klienci, których przesyłki mogły ucierpieć w wyniku zdarzenia, zostali objęci indywidualną opieką.”

 

Elektromobilność
Nie ma tłoku w naborze na zakup elektrycznych samochodów ciężarowych
Elektromobilność
IRU: dekarbonizacja musi być ekonomicznie usprawiedliwiona
Elektromobilność
MAE: świetlana przyszłość biopaliw
Elektromobilność
Europejscy producenci ciężarówek uzależnieni do Chin
Elektromobilność
Przewoźnicy nie tłoczą się po pieniądze na elektryki i ładowarki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama