Niemieckie stowarzyszenie przewoźników Bundesverband Güterkraftverkehr Logistik und Entsorgung (BGL) protestuje przeciwko podwyżkom myta, które mają nastąpić od 1 grudnia br.
BGL uważa, że wzrost myta o 84 proc. zagraża istnieniu niemieckich przewoźników. W apelach do społeczeństwa, BGL uświadamia obywatelom o ile wzrosną ceny poszczególnych towarów z powodu podwyżek niemieckich opłat drogowych, które przyjął Bundestag tłumacząc, że mają one zachęcić do wymiany ciężarówek spalinowych na elektryczne.
Czytaj więcej
Ruszyły przewozy do obwodu królewieckiego, który zniósł wymóg posiadania zezwoleń oraz otworzył g...
BGL zapewnia, że nie jest przeciw ochronie klimatu, ale domaga się rozsądnego trybu wprowadzania nowych cen wskazując, że oferta eklektycznych ciężarówek jest więcej niż skromna, nie ma tez ładowarek.
Proponuje 6-punktowy plan, a w nim m.in. przesunięcie terminu wdrożenia opłaty za emisję CO2 od 1 stycznia 2025 roku i stopniowe wprowadzanie nowych stawek. BGL zastrzega, że jeśli nie uda się wdrożyć podwyżki od początku 2025 roku, to przynajmniej najbliższą planowaną wdrażać od 1 stycznia 2024 roku, aby uniknąć korekty obecnych umów na jeden miesiąc przed nowym rokiem.