Jutro czarny piątek

Branża KEP już pracuje na najwyższych obrotach. Jutro czarny piątek, w a przyszły tydzień zacznie się od cyfrowego poniedziałku.

Sprzedaż e-sklepów w czarny piątek wzrasta w porównaniu do dziennej średniej z całego roku w Polsce blisko 7-krotnie, natomiast w USA aż o ponad 2 tys. proc. W Europie atrakcyjnym rynkiem zbytu w Black Friday są szczególnie Wielka Brytania i Niemcy, gdzie wyniki te są odpowiednio 17- i 24-krotnie wyższe niż zazwyczaj.

Zagraniczne i krajowe szczyty

– Zagraniczne kierunki stają się coraz bardziej popularne zarówno wśród polskich sklepów e-commerce, jak i konsumentów. W DHL Express obserwujemy w tym okresie wzrost liczby obsługiwanych przez nas przesyłek zagranicznych średnio o ponad 30 procent – ocenia dyrektor ds. Marketingu i Sprzedaży DHL Express (Poland) Edwin Osiecki.

Jednak to działające w Polsce sieci krajowe będą notować największy napływ przesyłek. DHL Parcel spodziewa się, że liczba przesyłek zwiększy się w czasie szczytów dwukrotnie w stosunku do poziomu średniorocznego. – W znacznym stopniu wynika to właśnie z bardzo dobrej koniunktury rynku e-commerce w Polsce. Według najnowszego raportu Gemius z lipca 2019 r., już 62 proc. polskich internautów kupuje online – to skok o 6 p.p. w porównaniu do ubiegłego roku – tłumaczy dyrektor ds. komunikacji i PR DHL Parcel Magdalena Bugajło.

Z kolei UPS spodziewa się pomiędzy 29 listopada i 30 grudnia 60-procentowego wzrostu liczby przesyłek, do 32 mln sztuk. – Prognozujemy znaczny wzrost sprzedaży detalicznej, która prawdopodobnie osiągnie nowy rekord. Oczekujemy, że wolumen przesyłek w tegorocznym okresie świątecznym będzie o około 5 proc. wyższy niż w szczycie paczkowym w 2018 roku – szacuje dyrektor marketingu UPS Polska Norbert Kręcicki.

Wzrost przewozów zauważają także operatorzy logistyczni. W stosunku do poprzedniego roku liczba przewiezionych palet wzrosła o 26,5 proc. zaś w pierwszych dwóch tygodniach listopada o 10 proc. – Szczyt przewozowy związany z Black Friday, a następnie Świętami Bożego Narodzenia jest najtrudniejszy. Zwłaszcza, że jest on bardzo długi, bo trwa od września do końca grudnia – uważa dyrektor krajowych przewozów całopojazdowych Rohlig Suus Logistics Fabian Szmurło.

Największe korki tworzą się w centrach dystrybucyjnych, które obsługują różne branże i marki kurierskie. Za szczyt komunikacyjny trzeba uznać godziny poranne. Pod koniec roku, w „najgorętszym” czasie dla tego rodzaju biznesu, natężenie ruchu mierzone liczbą samochodów rośnie nawet o ok. 50-60 proc. – ocenia kierownik projektów w SPIE Building Solutions Paweł Bukowski.

Przybywa rąk do pracy

Raport Gemius „E-commerce w Polsce 2019” pokazuje, po pierwsze, że coraz więcej internautów robi zakupy online, po drugie, że 71 proc. kupujących wybiera dostawę kurierem. Dla większości sklepów internetowych koniec roku to najgorętszy i kluczowy okres, ponieważ właśnie wtedy generują one lwią część obrotów i zysków. Dlatego nie mogą sobie pozwolić na żadne problemy czy utrudnienia – zauważa marketing manager GLS Poland Małgorzata Markowska.

Automatyka pomaga branży przerabiać tysiące przesyłek na godzinę. Fot. Dematic

UPS nie ujawnia polskich danych, stwierdza jedynie, że na całym świecie zatrudnia około 100 tys. pracowników sezonowych. Poczta Polska zatrudni w tym sezonie 2 tys. osób. DHL Parcel w Polsce już we wrześniu zaczyna rekrutację dodatkowych pracowników na okres szczytu paczkowego. – Corocznie, szacunkowy plan to zwiększenie załogi o blisko 30 proc. Zespół uzupełniamy sukcesywnie do grudnia – wyjaśnia Bugajło. Część osób, które dołączają do DHL Parcel na potrzeby wzmożonego ruchu podczas szczytu paczkowego, pozostają z firmą na dłużej. W ostatnim roku w infrastrukturze DHL Parcel powstały dwa, w pełni zautomatyzowane terminale WA2 i WA3 w Emilianowie i Mosznej pod Warszawą, w których firma może przesortować automatycznie ponad 7000 paczek na godzinę.

Dla zachęty kurierzy DHL Parcel otrzymują premie za najwyższą jakość obsługi, czy dostawę niestandardowych przesyłek. Firma zorganizowała Konkurs na Super Kuriera, a za polecenie pracownika wypłacane są nagrody.

Markowska zapewnia, że w ostatnich tygodniach roku również GLS Poland przyjmuje do pracy dodatkowe osoby. – W okresie największego ruchu zatrudniamy pracowników sezonowych i to samo robią przewoźnicy, z którymi współpracujemy – stwierdza przedstawicielka GLS. W sezonie firma uruchamia także dodatkowe trasy samochodów liniowych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Większe przeładunki w polskich portach

Rosną przewozy morskie, zwłaszcza kontenerów, węgla, koksu i różnego rodzaju dóbr konsumpcyjnych.

Fabryki ciężarówek nie staną

Z miesięcznym opóźnieniem ruszyła produkcja kart warsztatowych do inteligentnych tachografów. Zniknęło więc niebezpieczeństwo wstrzymania produkcji ...

OT Logistics łączy firmy z grupy

Fuzja objęła spółki spedycyjne C.Hartwig Gdynia i Sealand Logistics. Jej celem jest m.in. usprawnienie ...

Pesymistyczni przewoźnicy

Spadek cen frachtów sygnalizuje nadwyżkę podaży usług przewozowych. Przewoźnicy zaniepokojeni planami wzrostu płacy minimalnej. ...

e-CMR w Polsce

W Polsce już od września będzie można stosować elektroniczny list przewozowy e-CMR. 11 września ...