Gdański Baltic Hub obsłużył w marcu 291 918 TEU, osiągając najwyższą miesięczną wielkość przeładunków kontenerowych w historii terminala. To wynik o 9 proc. wyższy od poprzedniego rekordu, ustanowionego w październiku 2025 roku. – Osiągnięcie to było możliwe m.in. dzięki pomyślnemu uruchomieniu nowego terminala T3, który znacząco zwiększył nasze zdolności przeładunkowe oraz elastyczność operacyjną – tłumaczy dyrektor handlowy Baltic Hub Marcin Kamola.
Już w 2025 r. Gdańsk wyróżniał się dynamiką i stał się jednym z najszybciej rozwijających się portów w regionie bałtyckim, osiągając ponad 23 proc. wzrost przeładunku kontenerów.
Czytaj więcej
Splot czynników rynkowych jak rosnące koszty i drożejący pieniądz wymusi dużą falę konsolidacji wśród przewoźników drogowych.
Także inne kontenerowe porty Europy zamknęły 2025 r. dobrymi wynikami. Rotterdam utrzymał pozycję największego portu kontenerowego w Europie, obsługując prawie 14,3 miliona TEU, podczas gdy Antwerpia-Brugia i Hamburg również odnotowały stabilne wskaźniki wzrostu. Hamburg szczególnie zanotował wyjątkowo udany rok, osiągając wzrost 6,4 proc.
Region Morza Śródziemnego nadal wzmacnia swoją strategiczną rolę: Gioia Tauro odnotowała 14-procentowy wzrost, Walencja utrzymała swoją pozycję lidera, natomiast Pireus i Barcelona odnotowały umiarkowane spadki.
Chiński import
Rekordowe wyniki porty zawdzięczają głównie rosnącemu importowi z Chin do UE. W 2025 r. osiągnął 559,4 mld euro, czyli o 6,4 proc. więcej niż w 2024 r., co przełożyło się na deficyt handlowy UE z Chinami w wysokości 359,8 mld euro.
Sądząc po wynikach wymiany handlowej z Chinami, także bieżący rok będzie bardzo dobry dla portów. W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. Pekin zgromadził nadwyżkę w wysokości 113 mld dol. w handlu z UE-27, w porównaniu z 91 mld dol. w analogicznym okresie 2025 r. Stanowi to wzrost o 22 mld dol. w ciągu dwunastu miesięcy, co odpowiada około 180 mln dol. dziennie, wynika z analizy danych chińskiej administracji celnej przeprowadzonej przez redakcję Eunews.
Czytaj więcej
Przewoźnicy regionalni inwestują miliardy w nowe pociągi i liczą na szybki wzrost przewozów pasażerskich.
Rosnący import, a za nim przeładunki wymuszają inwestycje w infrastrukturę. Kamola przypomina, że w drugiej połowie roku do operacji terminal włączy dwie nowe suwnice RMG, które pozwolą na dalsze zwiększenie zdolności obsługi transportu kolejowego oraz wzmocnią integrację pomiędzy transportem morskim i intermodalnym.
O inwestycjach infrastrukturalnych mówią także inne kraje. Główne europejskie programy modernizacji infrastruktury kolejowej zaplanowane na 2026 rok, zwłaszcza wzdłuż korytarzy TEN-T oraz kluczowych sieci kolejowych w Niemczech, Holandii i Europie Środkowej. Mają one zwiększyć przepustowość połączeń portów od strony lądowej. Ograniczenia przepustowości, prace budowlane, zamknięcia linii kolejowych i zatory terminali zmuszają porty do zarządzania rosnącymi potokami morskimi, podczas gdy łączność z zapleczem lądowym staje się coraz bardziej ograniczona.
Armatorzy na wznoszącej fali
W przeciwieństwie do koncernowych terminali, słabo sobie radzili armatorzy kontenerowi. W pierwszym kwartale stawki frachtowe utrzymywały się na niskich poziomach, głównie z powodu malejących obrotów na trasie Azja – USA.
Maersk zakończył pierwszy kwartał ze 100 mln dol. zysku netto i wyraźnie słabszą rentownością niż rok wcześniej, mimo że wielkość przewozów w części biznesów nadal rosła. Hapag-Lloyd zanotował stratę netto 219 mln euro. Głównym problemem były niższe stawki frachtowe. Linia zapowiada, że nadal planuje osiągnąć w całym roku do 0,5 mld euro zysku EBIT. Armatorom sprzyjać będą podwyżki cen usług: w dwudziestym tygodniu roku wskaźnik Drewry World Container Index (WCI) wzrósł o 12 proc. do 2553 dol. za kontener 40-stopowy, ze względu na wyższe stawki frachtowe na szlakach transpacyficznych i azjatycko-europejskich.
Czytaj więcej
Wyrok amerykańskiego Sądu Najwyższego może zmienić rynek chwilowy w przewozach drogowych, bowiem zmusi do starannego wyboru wykonawców.
Analitycy Drewery oczekują, że szczyt sezonu na trasie Azja–Europa rozpocznie się wcześniej niż zwykle, ponieważ wyższe rezerwacje ładunków, ograniczona przestrzeń na statkach i zakłócenia związane z konfliktem USA–Izrael–Iran skłonią przewoźników do wcześniejszego transportu ładunków. Wraz ze wzrostem popytu, Drewry spodziewa się dalszego wzrostu stawek w bieżącym tygodniu.