Organizacja logistyki i jej koszty stanowią zaporę dla małych sklepów internetowych. Tę przeszkodę może pomóc ominąć fulfillment, czyli skorzystanie z usług wyspecjalizowanych firm logistycznych. 

PwC szacuje, że do 2026 roku średnioroczny wzrost polskiego sektora e-commerce wyniesie 12 proc., a jego wartość brutto osiągnie 162 mld zł. W 2020 r. transakcje w sieci osiągnęły 14 proc. udziału całego handlu detalicznego w kraju. 

Zagraniczni klienci

W porównaniu z rynkami europejskimi Polska ma wciąż jednak duży potencjał i niewiele polskich firm sprzedaje w formule cross border. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego, Polska jest na piątym od końca miejscu w Europie, jeśli idzie o sprzedaż e-commerce poza granice kraju.

Tylko 7 proc. europejskich e-sklepów oferuje sprzedaż transgraniczną, podczas gdy w USA jest to 14 proc. Ines Goldewska z Global4Net powołując się na badanie Global Unified Commerce Forecast wskazuje, że w przyszłym roku światowy handel internetowy poprzez granice będzie stanowił 17,3 proc. wszystkich transakcji online. – Badania The State of Logistics Outsourcing pokazują, że aż 20 proc. przedsiębiorców zleca obsługę zamówień i procesów magazynowania zewnętrznemu partnerowi, czyli korzysta z fulfillmentu – wskazuje dyrektor zarządzający Omnipack Karol Milewski. 

W badaniu „Cyfrowy eksport – szanse i perspektywy dla polskich przedsiębiorstw” przeprowadzonym w 28 krajach UE na zlecenie MPiT 44 proc. badanych wskazało na konkretne przeszkody ekspansji zagranicznej. 

Wśród najważniejszych utrudnień wymienili: wysoki koszt dostawy nieadekwatny do wartości zakupów, długi czas doręczenia, problemy techniczne, uszkodzenia przesyłek, problemy z reklamacjami, zwrotami (sięgającymi w niektórych typach asortymentu połowy zamówień) i niejasną sprawę gwarancji. – Sprzedawcy obawiają się także odmiennych przepisów bezpieczeństwa produktów – dodaje Godlewska.

Milewski tłumaczy, że sięgając po usługi fulfillmentowe, koszty logistyki ze stałych stają się zmienne, w zależności od liczby wysłanych zamówień i zakresu dodatkowych usług. Fulfillment to sposób na optymalizację czasu pracy i kosztów działalności. 

Ponadto właściciele sklepów zyskują profesjonalną infrastrukturę eCommerce do obsługi zamówień i zwrotów. Milewski przypuszcza, że fulfillment w perspektywie najbliższych lat może zdominować polską logistykę, choć jest to wciąż usługa mało popularna. 

Fulfillment podwoi udziały

Wg raportu przeprowadzonego przez GS1 Polska 30 proc. przedsiębiorców zleca obsługę zamówień i magazynowanie zewnętrznemu partnerowi. – Prognozujemy, że w ciągu 3 lat ten procent może zwiększyć się dwukrotnie, ponieważ przedsiębiorcy stają się bardziej świadomi potrzeb klientów i standardów rynkowych – stwierdza Milewski. 

Outsourcing logistyki jest rozwiązaniem dla e-biznesów, w których ilość wysyłanych paczek miesięcznie przekracza kilkaset sztuk. – Właściciele tych sklepów często twierdzą, że zaczyna brakować im czasu na rozwój sprzedaży. Nie wszyscy mają też wystarczający know-how, jak usprawniać procesy i wprowadzać kolejne udogodnienia. Zlecając logistykę zewnętrznemu partnerowi uwalniają się od czynności operacyjnych, a dodatkowo zabezpieczają przed szczytami sprzedażowymi, np. podczas Black Friday – wskazuje dyrektor Omnipack.

Fulfillment oferowany jest przez duże portale sprzedażowe jak np. Allegro oraz przez firmy logistyczne jak np. InPost. Jednak nie każdy internetowy sklep skorzysta z fulfillmentu. – Nie sprawdzi się on w mniejszych sklepach lub małych przedsiębiorstwach rodzinnych, których właściciele samodzielnie obsługują kilkadziesiąt paczek miesięcznie, a w przydomowym garażu zmieszczą cały asortyment – podaje przykład Milewski.

Z kolei najwięksi gracze e-handlu jak Amazon, starają się integrować pionowo całą działalność i mają własne centra logistyczne.