Od 1 lipca będzie obowiązywać ryczałtowa opłata 3 euro od przesyłki o wartości poniżej 150 euro. Obejmie paczki wysyłane spoza Unii Europejskiej bezpośrednio do konsumenta. Opłatę nalicza się od każdej pozycji towarowej, czyli od każdego kodu celnego w przesyłce. 

Kurierzy są gotowi

Operatorzy kurierscy zapewniają o swojej gotowości do naliczania ryczałtu. „Poczta Polska dostosowuje się do nowych regulacji zarówno od strony operacyjnej, jak i informatycznej. Rozszerzamy rozwiązania funkcjonujące już obecnie w zakresie obsługi przesyłek podlegających formalnościom celnym, dostosowujemy systemy teleinformatyczne oraz procedury operacyjne” opisuje przygotowania biuro prasowe Poczty Polskiej. 

Czytaj więcej

Konsoliduje się europejski rynek logistyczny

Także GLS informuje o przygotowaniu do nowych obowiązków. – GLS jest przygotowany operacyjnie i systemowo do wdrożenia nowych wymogów związanych z obsługą przesyłek spoza UE, w tym również ewentualnego poboru dodatkowych opłat wynikających z nowych regulacji – podkreśla Manager Customs, GLS International Piotr Sawicki. 

Dla DHL eCommerce (Poland) priorytetem jest zapewnienie ciągłości i jakości obsługi klientów, zgodność z wymogami celnymi oraz możliwie sprawne dostosowanie procesów do nowych zasad. – Szczegółowe rozwiązania dotyczące sposobu poboru opłaty będą wynikały z ostatecznego kształtu regulacji i wytycznych operacyjnych – zaznacza rzecznik prasowy DHL eCommerce (Poland) Ewa Grzech. 

InPost dostaje od chińskich podmiotów już oclone przesyłki (przyjęciem na granicy i kwestiami celnymi zajmują się podwykonawcy tych chińskich podmiotów). – Czyli nie zachodzi konieczność pobierania opłat, bo jako podmiot nie wykonujący obowiązków celnych, nie mamy ku temu podstaw – wskazuje rzecznik InPost Wojciech Kądziołka. 

Jakość danych

Jak sprawnie przebiegnie wdrożenie nowych regulacji wyjdzie „w praniu”. – W mojej ocenie sytuacja przypomina tą, która miała miejsce po Brexicie. Wszyscy deklarowali, że są gotowi, jednak później się okazało, że wiele firm, a także KAS (Służba Celna) nie miały zasobów ludzkich, aby terminowo obsłużyć wszystkie przesyłki – porównuje wiceprezes Last Mile Experts Mirek Gral. 

Czytaj więcej

Ministerstwo już wie, ile będzie w Polsce superszybkich pociągów

Manager Customs, GLS International przewiduje, że kluczowy wpływ nowych regulacji będzie dotyczył przede wszystkim procesów celnych. – Jakości danych przekazywanych przez nadawców oraz transparentności kosztów po stronie platform sprzedażowych i konsumentów – wylicza Sawicki.

Także Gral uważa, że największym problem będzie przepustowość systemów teleinformatycznych oraz ich integracja wewnątrz firm oraz KAS. – Największym ryzykiem wydaje się nie sama stawka 3 euro, ale jakość danych od nadawców (szczególnie chińskich) i automatyzacja odprawy. Jeśli informacje o towarze, pozycji taryfowej i statusie IOSS będą niepełne, pojawią się zatory po stronie przewoźników i służb celnych – ostrzega wiceprezes Last Mile Experts. 

Wskazuje, że innym aspektem, o którym mało się mówi będzie „ściągalność” opłaty, która spada na kurierów. – To bez wątpienia przysporzy dodatkowej pracy po stronie przewoźników – prognozuje Gral. 

Zniknie uproszczona odprawa

„Operatorzy pocztowi i przewoźnicy są zobowiązani do dokonywania odpowiednich zgłoszeń celnych. Już w tym momencie wykonujemy te zadania w odniesieniu do części przesyłek trafiających do Polski spoza Unii Europejskiej” przypomina biuro narodowego operatora. 

Dodaje, że w przypadku klientów indywidualnych sam proces dokonywania zgłoszeń celnych pozostaje zasadniczo bez zmian i będzie realizowany zgodnie z obowiązującymi procedurami. 

Czytaj więcej

Dwaj giganci rynku kurierskiego i e-handlu na dobrej drodze do porozumienia

„Zmianie ulegnie natomiast poziom należności związanych z importem towarów, co wynika ze zniesienia zwolnienia z należności celnych dla przesyłek o wartości do 150 euro. W konsekwencji część przesyłek, które dotychczas korzystały ze zwolnienia, zostanie objęta obowiązkiem uiszczenia należności celnych” podkreśla biuro rzecznika Poczty Polskiej. 

Zauważa, że nowe regulacje spowodują, że inaczej traktowani będą przedsiębiorcy zamawiający towary spoza UE. „Przesyłki zawierające towary kierowane do nich oraz przesyłki korzystające z preferencyjnych środków taryfowych będą wymagały standardowego pełnego zgłoszenia celnego (H1). Uproszczona odprawa (H7) nie będzie już stosowana dla przesyłek adresowanych do przedsiębiorców”.

Klienci jeszcze nie uciekają 

Poczta Polska uchyla się od wpływu nowych regulacji na sposób dokonywania zakupów. „Pełny obraz sytuacji dotyczący ewentualnych zmian w nawykach zakupowych będzie znany dopiero po wejściu w życie regulacji i upłynięciu odpowiedniego okresu funkcjonowania w praktyce” zastrzega biuro rzecznika Poczty Polskiej. 

Sawicki z GLS nie obserwuje zmiany struktury przesyłek z chińskich platform – tj. istotnego przesunięcia z modelu detalicznego na hurtowy wyłącznie w celu uniknięcia dodatkowych kosztów. – Rynek cross-border pozostaje jednak bardzo dynamiczny i takie zjawiska wymagają ciągłej obserwacji. 

Czytaj więcej

Kierowcy ciężarówek: „elektryki” jeżdżą „na zderzaku”, to niebezpieczne

Także DHL eCommerce (Poland) nie obserwuje na dziś istotnych zmian w strukturze potoków przesyłek z chińskich platform z detalicznych na hurtowe, które można byłoby jednoznacznie powiązać z planowaną opłatą. 

Tymczasowe rozwiązanie

Ryczałt jest rozwiązaniem tymczasowym, obowiązującym do czasu wejścia w życie porozumienia w sprawie stałego rozwiązania, które całkowicie zniesie próg zwolnienia, co stanie się w 2028 roku wraz z uruchomieniem unijnego Hubu Danych Celnych. Pozwoli on na automatyczne naliczanie długu celnego nawet dla pojedynczych przesyłek od pierwszego euro wartości towaru. 

Komisja Europejska szacuje, że nawet 65 proc. małych paczek przywożonych do UE ma zaniżoną wartość, aby uniknąć opłat celnych przy imporcie. W 2024 roku było ich 4,6 mld sztuk, z czego aż 91 proc. pochodziło z Chin. 

Chińskie platformy e-commerce zdobyły do 11 proc. polskiego e-handlu. Od października 2024 roku do września 2025 roku chińskie platformy e-commerce mogły sprzedać w Polsce towary za 11,6 mld zł, dostarczonych w 100 mln paczek. 

Czytaj więcej

CBA ściga korupcję w Pesa Mińsk Mazowiecki

W trzech największych chińskich platformach zarejestrowanych jest 17,3 mln osób z Polski, a co drugi dorosły Polak dokonał za pośrednictwem tych platform zakupu.