Czas oczekiwania na rozpoczęcie odprawy na polsko-białoruskiej granicy wynosi 4 godziny w Koroszczynie. – Nie mamy sygnałów od przewoźników aby mieli problemy z przekraczaniem granicy – zapewnia Mirosław Jagielski ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.
Czytaj więcej w: Już za pół roku e-Toll zastąpi ViaToll
Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy unormowała się, choć wcześniej służby białoruskie przedłużały odprawy, tłumacząc się awarią systemu komputerowego. Kolejki zmalały, ale przekraczanie granicy nie jest łatwe, szczególnie dla obywateli Białorusi. – Wszystko jest konfiskowane nawet czekoladki czy cukierki zakupione w charakterze prezentów dla rodziny. Funkcjonariusze konfiskują czajniki, żelazka, garnki kupione Polsce ponieważ przedmioty te są znacznie tańsze niż na Białorusi – tłumaczy Jagielski.
Czytaj więcej w: Polscy przewoźnicy już testują brytyjski system pozwoleń na wjazd do Kent
Białoruscy celnicy nie potrafią powołać się na żaden przepis, brak zgody na wwóz czegokolwiek z Polski czy Litwy uzasadniają obroną rynku białoruskiego przed zalewem produktów złej jakości pochodzących z Polski i EU.
Tymczasem wielu Białorusinów, szczególnie z terenów przygranicznych i z Mińska przed pandemią jeździła na zakupy do Polski i na Litwę, ponieważ towary w tych krajach są tańsze niż na Białorusi.
Czytaj więcej w: W rejestracjach ciężarówek wrzesień z rekordem roku
Nadal są kłopot z płynnym przekraczaniem granicy z Ukrainą. Straż Graniczna szacuje, że na wyjeździe z Polski czas oczekiwania na rozpoczęcie odprawy wynosi 10 godzin w Hrebenne i Medyce, zaś z Korczowej 18 godzin.