Tekst Umowy przewiduje wykonywanie bez zezwoleń przewozów dwustronnych i tranzytowych przez ukraińskie firmy transportu drogowego. Dokument ma zostać podpisany 13 lipca. 

Ministerstwo Infrastruktury Ukrainy tłumaczy, że podpisanie Specjalnego Porozumienia o Liberalizacji Transportu Drogowego Ukraina – UE eliminuje konieczność stałego uzyskiwania odpowiednich zezwoleń i pozwala uniknąć wstrzymywania eksportu ukraińskich produktów przez przejścia graniczne. – Zawarcie takiej umowy pozwoli nam znacznie usprawnić i przyspieszyć logistykę między Ukrainą a UE. Jest to krytyczne właśnie teraz, kiedy ukraińska gospodarka jest całkowicie uzależniona od stabilnej logistyki na zachodnich granicach w warunkach blokady portów morskich. Równolegle pracujemy nad rozwojem infrastruktury granicznej, która znacząco zwiększyłaby przepustowość na granicach zachodnich. W szczególności w ramach projektu Open Border planujemy zlikwidować wszelkie wąskie gardła na granicy – obiecuje minister infrastruktury Ołeksandr Kubrakow. 

Już 12 krajów zniosło zezwolenia

Negocjacje w sprawie możliwości zawarcia Specjalnego Porozumienia o Liberalizacji Transportu Drogowego rozpoczęły się jesienią ubiegłego roku z inicjatywy Ministerstwa Infrastruktury Ukrainy. Ostateczny tekst porozumienia Komisja Europejska zatwierdziła w połowie czerwca. 

Czytaj więcej

Strajki w portach niewiele zaszkodzą, sytuacja jest i tak bardzo zła

Ograniczona liczba zezwoleń na przewozy międzynarodowe jest dość poważnym problemem dla ukraińskich przewoźników w ostatnich pięciu latach. Od podpisania Umowy o Wolnym Handlu między Ukrainą a UE w 2016 roku handel z Unią Europejską prawie się podwoił, a liczba przewozów drogowych wzrosła o 42%. Jednocześnie liczba zezwoleń na przewozy międzynarodowe do poszczególnych krajów UE nie tylko nie wzrosła, ale wręcz zmalała. 

W pierwszym miesiącu wojny Ministerstwu Infrastruktury Ukrainy udało się osiągnąć porozumienia w sprawie czasowego cofnięcia zezwoleń na transport ciężarówką z 12 krajami UE (Austria, Węgry, Włochy, Łotwa, Estonia, Bułgaria, Niemcy, Dania, Litwa, Rumunia, Grecja i Słowacja). Polska zniosła zezwolenia na przewozy paliw. 

Polscy przewoźnicy zaniepokojeni

W opublikowanym 27 czerwca oświadczeniu prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek podkreśla, że umowa „nie bierze pod uwagę losów kilku tysięcy polskich rodzinnych firm transportowych, zmuszając je do ustawiania się w kolejce po jałmużnę z Polskiego Funduszu Rozwoju. Obawiam się, że jednostronne zdjęcie jakichkolwiek ograniczeń dotyczących liczby ukraińskich przewoźników spowoduje tylko dalszą polaryzację na rynku transportowym.” 

Czytaj więcej

Załadowcy nie mogą traktować kierowców jak podludzi

„Apeluję o rozsądek. Pomoc Ukrainie – jak najbardziej, ale musi się ona odbywać na zdrowych zasadach. Od dawna jesteśmy za zwiększaniem liczby zezwoleń dla ukraińskich przewoźników, lecz proces ten musi być powiązany z jednoczesnym zwiększaniem przepustowości granicy”. 

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Przypomina, że „polscy przewoźnicy przeszli wieloetapowy program dostosowawczy i zaakceptowali podnoszenie kosztów w celu utrzymania warunków konkurencyjności na unijnym rynku transportowym - ostatnio wdrożono w UE kolejną barierę w postaci Pakietu Mobilności. A jaki jest plan zapewnienia konkurencyjności naszym firmom w sytuacji otworzenia wspólnego rynku dla ukraińskich przewoźników? Niestety - tego nie wiemy, a całą wiedzę czerpiemy z mediów.”