Jak zmieniła się telematyka w ostatnich pięciu latach? Na rynku robi się gęsto od konkurencji?

Podstawowa usługa, od której wszystko się zaczęło, czyli monitorowanie samochodów, nie rozwija się. Telematyka w takim rozumieniu stała się zwykłym towarem. Na dodatek nowe firmy wchodzą na rynek. Są to zarówno operatorzy telefoniczni jak Verizon lub Vodafone, emitenci kart paliwowych, producenci ogumienia. Jednak my nie jesteśmy od telematyki, a od zarządzania flotą. Dostarczamy klientom narzędzia do analityki, aby mogli wyciągać z niej wnioski i zwiększać efektywność wykorzystania samochodów. 

Internet rzeczy przeorał branżę?

Klucz do sukcesu to połączenie z internetem oraz internet rzeczy. Ten trend wyraźnie widzimy. Najpierw istotne jest jakie dane możesz zaoferować klientowi, a następnie co z nimi robisz i co dajesz klientowi. Tego typu analityka ułatwia zarządzanie i naszą rolą jest pomóc oferując najbardziej użyteczne narzędzia. 

Narzędzia do zarządzania flotą przygotowują także koncerny samochodowe. Nie wypchną takich firm jak pańska z rynku?

Celem koncernów samochodowych jest sprzedaż aut. Tymczasem użytkownicy mają floty złożone z różnych marek i chcą uniwersalnych rozwiązań. W tym właśnie specjalizujemy się my i cały czas rozwijamy naszą ofertę min. o najnowsze rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo i dające najłatwiejszy dostęp do przetworzonych danych, z których łatwo wyciągać wnioski biznesowe. 

Czy producenci aut osobowych i ciężarowych nie utrudniają dostępu do danych?

Nie widzimy, aby producenci samochodów blokowali dostęp do danych. W segmencie aut osobowych i dostawczych za pomocą usługi OEM.connect możemy się bezpośrednio łączyć m.in. z Mercedesem, Grupą PSA, BMW i możemy bez potrzeby instalacji jakichkolwiek dodatkowych urządzeń podłączać auta do naszej platformy telamatycznej Webfleet.  

Bardziej rozbudowane systemy mają ciężarówki i tutaj czeka nas jeszcze trochę pracy. 

Czytaj więcej

Polska podwoiła przepustowość głównego przejścia drogowego z Ukrainą

Czy nowe przepisy jak np. Pakiet Mobilności zmuszą do dalszego rozbudowania systemów i poszerzenia oferty?

Nowe regulacje transportu są bardzo ważne. Musimy pomagać klientom spełniać obowiązujące regulacje prawne i prowadzić biznes możliwie bezproblemowo. Przykładem może być chociażby e-TOLL w Polsce. Wraz z jego uruchomieniem zapewniliśmy klientom integrację naszych urządzeń z nowym systemem, dzięki czemu nie musieli inwestować w żadne dodatkowe jednostki pokładowe i mogli sprawnie przełączyć się na nowe rozwiązanie. Transport podlega różnym regulacjom, w tym dotyczącym czasu pracy kierowców i pobytu w różnych krajach. Właściciel oraz spedytor zainteresowani są także tym, jak do pełna załadować ciężarówkę czy też jaka powierzchnia jest wolna do załadunku. W rezultacie musimy patrzeć na cały ciąg wartości, nie tylko na sam pojazd. To pokazuje, że rynek potrzebuje wzbogaconych danych, odpowiednio przetworzonych i łatwych w zrozumieniu. 

Czy 5G zmieni rynek, na którym działa firma?

Nie potrzebujemy 5G, dla nas ta technologia nie ma specjalnego znaczenia. Może być ważna dla świadczenia usług np. z zakresu telematyki wideo. Kamery będą coraz bardziej popularne i już widzimy rosnące zapotrzebowanie na narzędzia zapewniające bezpieczeństwo kierowców i ich ochronę w razie stłuczki lub wypadku. WEBFLEET Video dostarczy dowodów, które ochronią kierowcę przed nieuczciwymi roszczeniami i pomogą firmie uniknąć długotrwałego postępowania wyjaśniającego, obalając nieuprawnione roszczenia dotyczące szkód lub obrażeń. W rezultacie zapewnią flotom tańsze polisy ubezpieczeniowe. Nie wspominając już o kosztach przestojów, kar i usuwania szkód.

Czytaj więcej

Rośnie zdenerwowanie przewoźników oczekujących na wizy dla kierowców

Jaka technologia zapowiada przełom?

Największą zmianę w naszej branży przyniosą elektryczne samochody akumulatorowe. W przypadku tych pojazdów planowanie trasy musi być bardzo precyzyjne i jesteśmy przygotowani do oferowania takich usług. Już teraz zapewniamy monitoring naładowania baterii, status ładowania, ocenę zasięgu, zużycie energii i emisji CO2. Pokazujemy lokalizacje punktów ładowania i w drugim kroku chcielibyśmy również podać informacje, czy wybrana przez kierowcę ładowarka jest właśnie zajęta. Oferujemy także optymalizację ładowania, m.in. unikając zbyt częstego szybkiego ładowania. W przypadku floty elektrycznej zmieniają się parametry planowania tras, gdzie trzeba uwzględniać bardzo ważne kryterium stanu baterii i poziomu jej naładowania. 

Czy w Europie elektryfikacja nadchodzi? W Polsce nie ma wobec niej entuzjazmu…

Wbrew pozorom Polska nie jest tak bardzo z tyłu. Elektryfikacja się wydarzy, teraz takich modeli w użytkowaniu jest mało, ale za kilka lat tylko takie pozostaną. Nie można jej ignorować. Floty w zasadzie będą zmuszone do elektryfikacji. Już muszą się jej uczyć i dostosować do niej swoje wewnętrzne procesy, bo w przeciwnym razie nie będą konkurencyjne. Jeśli floty za późno przejdą na modele elektryczne, będą miały problem z dostosowaniem operacyjnych działań do nowych wymogów. Dlatego jak najszybciej trzeba zdobywać doświadczenie, zaczynając od stopniowej wymiany floty. 

Czytaj więcej

Brakuje pieniędzy na zabezpieczenie celne ładunków przewożonych na Ukrainę

Jak Webfleet Solutions przygotowuje się do elektryfikacji?

Inwestujemy w działy rozwoju produktów, powiększamy zespoły pracujące nad ofertą dla EVs. Elektryczne auta potrzebują nowych funkcjonalności, zatem niezbędna jest ewolucja naszych systemów i potrzeba pozyskiwania nowych informacji. Dostarczamy klientom automatyczne raporty pozwalające na analizę ich flot pod kątem gotowości do elektryfikacji i co kwartał wprowadzamy w naszym systemie nowe funkcje dedykowane pojazdom elektrycznym. To nasz strategiczny segment.

W jakich krajach powiększacie zatrudnienie w działach R&D? 

Większość z kilkuset pracowników znajduje się w Holandii, Polsce, Hiszpanii i Niemczech. Największe centra to Lipsk, Warszawa i Barcelona. Kupujemy też usługi na zewnątrz, ale zawsze pojawia się pytanie: skąd wziąć programistów? 

Czytaj więcej

W przewozach ekspresowych stawki poszły w górę, cały czas brak dostawczaków

Czy przynależność do grupy Bridgestone daje korzyści?

Bridgestone zapewnia nam globalny zasięg i ułatwia kontakt z klientem. Producent opon ma świetnie rozwinięte kanały sprzedaży, partnerów i własną sieć serwisową First Stop. Jednak to nie wszystko. Wspólnie pracujemy nad zintegrowaną ofertą, sposobem planowania życia opon, monitoringiem ciśnienia w oponach i oceną trwałości opon. Telematyka daje informacje jak opony są użytkowane. Opona przestaje być tylko produktem, ale staje się usługą. 

Rozmawiał Robert Przybylski