Nie widzimy spowolnienia na rynku

Fot. Robert Przybylski

Wielton rozbudowuje produkcję i do września powiększy ją dwukrotnie w stosunku do 2019 roku.

Nie widzimy spowolnienia rynku – zapewnia wiceprezes Wielton Group Mariusz Golec. Naczepy i przyczepy rozchodzą sie na pniu. Klienci czekają na pojazdy po 6-8 miesięcy. Doszło do tego, że Wielton stracił w pierwszym półroczu 2,5 punktu procentowego udziałów w polskim rynku.

Czytaj więcej w: Czy „Polski Ład” opodatkuje kierowców?

Grupa rozbudowuje główny zakład producyjny w Wieluniu, który pracuje na 3 zmiany i nie nadąża za popytem. – Na niektórych stanowiskach pracujemy w systemie 4-brygadowym także w soboty i w niedziele – opisuje zarządzający fabryką w Wieluniu Piotr Kuś.

Kierownictwo zakładu wykorzystało spowodowane pandemią spowolnienie w kwietniu 2020 roku i uporządkowało ciągi technologiczne, eliminując znaczną część transportu technologicznego. W zakładzie nr 1, w którym produkowane są podwozia i ramy, na dwóch liniach produkowane są naczepy typowe z wydajnością ok. ośmiu na zmianę. Ta linia w największym stopniu wykorzystuje automaty spawalnicze.

Czytaj więcej w: Importerzy stracili 10 tys. ciężarówek

Na trzeciej linii (także korzystającej z automatów spawalniczych) powstają pojazdy bardziej skomplikowane, których zjeżdża ok. 4 sztuk na zmianę. Czwarta linia poświęcona jest najbardziej pracochłonnemu asortymentowi i z niej wyjeżdża zazwyczaj jeden pojazd na zmianę. – W kilka miesięcy zmieniliśmy ustawienie maszyn, a celem było osiągnięcie produkcji co najmniej 40 pojazdów dziennie. Już doszliśmy do 72 pojazdów na dobę, a we wrześniu osiągniemy 83 pojazdy dziennie – wskazuje Kuś.

Produkcja w Wieluniu wzrosła o połowę w stosunku do 2019 roku, zmalały zapasy. – Magazyny zmniejszyliśmy o 30 proc. i tyle powierzchni hal odzyskaliśmy dla produkcji. Lepiej wykorzystujemy park maszynowy. Średni czas wytworzenia pojazdu zmalał o 40%, a efektywność wzrosła o 10-12% – porównuje Kuś.

Czytaj więcej w: Brukselski kopniak dla transportu samochodowego

Podlicza, że w tym tym roku z zatrudniającego 1450 osób zakładu w Wieluniu wyjedzie 16 tys. pojazdów, a w kolejnym 22 tys. Przyznaje, że wąskim gardłem pozostają procesy spawania podwozi, które definiują wydajność fabryki. Ramy i podwozia produkowane są w zakładzie nr 1 wspólnie ze skrzyniami wywrotek. Produkty mają różną pracochłonność i dlatego Wielton stawia nową halę, do której przeniesie produkcję skrzyń pojazdów samowyładowczych.

Wznoszony zakład (oznaczony nr 3) wywrotek będzie otrzymywać z zakładu nr 1 komplety blach gotowych do spawania. W zakładzie nr 1 pozostanie producja komponentów do skrzyń i podwozi. Jest to wiele różnej wielkości powycinanych i giętych blach. Magazyn tego wydziału rotuje co tydzień 8 tys. indeksów.

Czytaj więcej w: Wielton ma nowego prezesa

Zakład nr 3 wspólnie z obecnym zakładem nr 1 zasili montaż finalny, czyli zakład nr 2. W nim montowane są instalacje pneumatyczne oraz elektryczne i łączone jest nadwozie z podwoziem. Prezes Grupy Wielton przewiduje dalszy wzrost zatrudnienia na wydziałach produkcyjnych do 1520-1530 osób.

W pobliżu budowanego zakładu nr 3 wznoszona jest hala fabryki Langendorf Polska. Spawane w niej będą przyczepy i naczepy niskopokładowe oraz komponenty innych pojazdów marki Langendorf.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ruszyły brexitowe negocjacje

Polskie firmy pożegnają się z kabotażem w Wielkiej Brytanii. W piątek 6 marca zakończyła ...

Uwaga na remont na A4

GDDKiA rozpoczęła 5 sierpnia remont A4 pomiędzy węzłami Krapkowice i Kędzierzyn-Koźle. Od środy, 5 ...

UOKiK oskarża dilerów ciężarówek DAF o budowanie kartelu

Dzielenie rynku, ustalanie cen, ustawianie przetargów – takie zarzuty wobec czterech polskich firm i ...

Krok w kierunku Pakietu Mobilności

Kolejny trilog w sprawie Pakietu Mobilności już 12 grudnia. Kolejna tura trójstronnych negocjacji nad ...

Pół miliarda na nadzór dronów

Państwo przygotowuje się do rozbudowy systemu nadzoru nad lotami dronów. Bezzałogowe statki powietrzne to ...

Największy kontenerowiec świata w Gdańsku

DCT przyjmuje już największe statki, które wpływają na Bałtyk. Ale za kilka lat może ...