Prezes firmy Bartek Kras zapewnia, że firma zasypywana jest zamówieniami na akumulatory trakcyjne do elektrycznych ciężarówek. – Klienci chcą rocznie zamawiać akumulatory od 0,6 do 1 GWh, w licznych audytach zebraliśmy bardzo dobre oceny. Brakuje nam tylko zdolności produkcyjnej – przyznaje Kras. 

Czytaj więcej

Z Polski na Zachód koleją. CFL multimodal wie jak to zorganizować

Działka jest gotowa do rozpoczęcia budowy, a produkcja akumulatorów w hali o powierzchni 18 tys. m kw. ruszy najpóźniej w styczniu 2024 roku. Docelowo fabryka będzie musiała produkować akumulatory o łącznej pojemności 2-4 GWh. 

Zatrudnienie w zakładzie wyniesie 350 osób, a skromny liczbowo skład tłumaczony jest zamierzoną automatyzacją z robotami spawalniczymi i montażowymi oraz wykorzystaniem szerokiej bazy poddostawców. Ich rolą będzie produkcja wiązek, blaszanych obudów itp. 

Prezes spółki nie zdradza szczegółów, tłumacząc, że wiele szczegółów czeka jeszcze na uzgodnienie. Obecna fabryka jest w stanie wyprodukować akumulatory o łącznej pojemności 0,6 GWh. 

Inwestycje są możliwe dzięki wsparciu nowego właściciela, Grupy Famur. Kupiła on za 59,12 mln euro łącznie 18 475 729 akcji Impact Clean Power Technology, reprezentujących 51% kapitału zakładowego oraz uprawniających do wykonywania ok. 59% głosów na walnym zgromadzeniu. 

Zakup aktywów zostanie sfinansowany ze środków pochodzących z emisji Zielonych Obligacji Famuru. Spółka wyemitowała je w 2021 roku, pozyskując 400 mln zł. 

Czytaj więcej

Jesienne szczyty logistyczne

Prezes zarządu Famur Mirosław Bendzera zaznacza, że Impact ma stabilną strukturę akcjonariatu, w której 45 proc. należy do zaprzyjaźnionej spółki DC24 ASI Piotra Kurczewskiego, zaś 4 proc. do zarządu Impact. 

Prezes Famur jest przekonany o słuszności inwestycji. – W tym roku Impact zanotuje 250 mln zł przychodów, dwa razy więcej niż w poprzednim. Za 4-5 lat przychody sięgną miliarda zł – przewiduje Bendzera. Powołuje się przy tym na raporty szacujące wzrost zapotrzebowania na litowo-jonowe akumulatory na 30-60 proc. (w zależności od rynku) do 2030 roku. 

Dodaje, że zamierza zwiększyć udział przejętej spółki w rynku akumulatorów do elektrycznych autobusów z dzisiejszych 10 proc. W ostatnich latach udział zmalał właśnie z uwagi na małe moce wytwórcze Impact i gęstniejący rynek, na którym pojawiają się nowi konkurenci, w tym chińskie spółki CATL i BYD, francuskie Foresee power i Actia oraz niemieckie BMZ i Akasol. 

Impact ma 15 aktywnych klientów na całym świecie i 90 proc. produkcji dostarczył do ponad 2 tys. elektrycznych autobusów. – 70 proc. stosowanych w Solarisach akumulatorów pochodzi od nas – wskazuje Kras. Większość akumulatorów pracuje pod zdalnym nadzorem i łącznie przejechały bezpiecznie ponad 100 mln km. 

Czytaj więcej

Wygrywa zwinniejszy i lepszy

Właśnie otwiera się rynek elektrycznych ciężarówek, pociągów oraz magazynów energii. W tym ostatnim przypadku Impact planuje wdrożyć rozwiązanie stosowane przez Famur w przypadku maszyn górniczych, czyli dzierżawę.