Rząd przywrócił program „Ceny Paliwa Niżej”, obniżający od 17 do 31 sierpnia VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc., co według rządu ma zmniejszyć ceny na stacjach o około 90 gr do ponad 1 zł na litrze. Rząd zapomniał jednak o przewoźnikach, bowiem VAT jest podatkiem neutralnym. – Lepiej, aby rząd nie obniżał VAT tylko wprowadził na rynku paliw prawdziwą konkurencję, wymusił na producentach zmniejszenie marży. Dałoby to nam niższe ceny nośników energii i oczywiste korzyści dla całej gospodarki. Ciągłe majstrowanie przy prawie i próby ręcznego sterowania rynkiem prowadzi do angażowania rządu w syzyfową pracę, gdyż proces legislacyjny kończy rytuale veto… – przekonuje prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek.
Większy kapitał obrotowy
Przewoźnicy dodają, że zmniejszony VAT wymusi na przedsiębiorcach zwiększenie kapitału obrotowego. Firma świadczy usługę transport krajowego opodatkowaną VAT w wysokości 23 proc. i do tej pory kupowała paliwo opodatkowane też w wysokości 23 proc. Po wdrożeniu CPN może odliczyć tylko 8 proc. i te 15 proc. różnicy powstające przy zakupach firmowych musi pokryć z własnej kieszeni, ponieważ płatność otrzymuje po 60 dniach od wystawienia faktury, zaś VAT musi rozliczyć do 25 dnia kolejnego miesiąca – tłumaczy przewodnicząca Regionu Śląskiego ZMPD Kornelia Lewandowska.
Czytaj więcej
Susza dotyka nie tylko żeglugi śródlądowej, ale i oceanicznej. Z powodu niskiego poziomu wód w jeziorach, Kanał Panamski wprowadzi ograniczenia w ś...
Dodaje, że dla mającej kilka samochodów firmy przewozowej różnica w kapitale obrotowym może przekraczać 20 tys. zł miesięcznie. Lewandowska zaznacza, że ZMPD zwracało uwagę Ministerstwa Infrastruktury na ten problem. – Według mnie najprostszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie na czas istnienia ulgi opodatkowania krajowych usług transportowych VAT w wysokości 8 proc., dostępnej dla firm posiadających licencje przewozowe – uważa Lewandowska.
Pozostałe koszty rosną jak szalone
Przedsiębiorcy wskazują, że są osłabiani przez podwyżki paliw i myta. – Ropa naftowa staniała o blisko 22 proc. od 30 marca do 25 sierpnia, a w tym samym czasie cena hurtowa oleju napędowego zmalała tylko o 1,1 proc. W detalu spadek wyniósł 1,5 proc. Mimo że koszt Brent liczony w złotówkach jest dziś o ponad jedną piątą niższy, cena netto diesla dla przedsiębiorcy jest praktycznie taka sama jak przed tarczą – porównuje przewodniczący Regionu Dolnośląskiego ZMPD Wojciech Sieńko.
Szacuje, że napełnienie zbiorników ciągnika siodłowego kosztuje tylko ok. 450 zł miesięcznie mniej niż przed tarczą, mimo że ropa Brent w złotówkach jest tańszy o 21,5 proc.
Czytaj więcej
Polskie spółki inwestują ciężkie miliony w automatyczne magazyny wysokiego składowania oraz centra kompletacji, zwiększając wydajność i jakość obsł...
Brak sprzężenia cen ropy i paliw wynika z niewystarczających w na świecie możliwości przetwórczych rafinerii. – W Europie premia diesla względem Brent wzrosła od początku roku o ponad 180 proc. – z około 25 do ponad 70 dolarów za baryłkę. Jednocześnie zapasy gazolu w hubie Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia są o 24 proc. niższe od średniej z ostatnich pięciu lat, a eksport diesla z Rosji, Bliskiego Wschodu i największych dostawców azjatyckich, był w lipcu o 1,3 mln baryłek dziennie niższy niż rok wcześniej – zaznacza Marcin Wawrzkiewicz Country Manager Malcom Finance w Polsce.
W efekcie cena diesla coraz słabiej podąża za ceną ropy. – Brent może szybko reagować na poprawę sytuacji geopolitycznej, podczas gdy odbudowa podaży i zapasów gotowych paliw będzie znacznie wolniejsza – podkreśla Wawrzkiewicz.
Inne koszty też w górę
Sieńko przypomina, że w ostatnich kwartałach przewoźnicy musieli przełknąć wyjątkowo dużo podwyżek cen. Myto w Polsce podrożało od 1 lutego o 40 proc., a sieć dróg płatnych wydłużyła się o ponad 12 proc. do blisko 5,8 tys. km. Ceny AdBlue są o 5-10 proc. większe niż w 2025 roku, ubezpieczenia podrożały o 10 proc., serwisy podobnie, za opony i oleje smarowe podwyżki sięgnęły co najmniej 10 proc., drożsi są także kierowcy o 5-7 proc. – W sumie koszt pracodawcy wzrósł w ostatnim roku o 7-10 proc. miesięcznie – szacuje Sieńko.