Od 16 marca ruszyło nadawanie numeru PESEL obywatelom Ukrainy, którzy uciekli przed wojną. – Termin złożenia wniosku nie będzie miał wpływu na udzielenie wsparcia. Bez względu na to, kiedy obywatele Ukrainy udadzą się do urzędu, mają zagwarantowaną ochronę prawną od dnia przybycia do Polski – poinformował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker. 

12 marca Sejm uchwalił ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego kraju. Tego samego dnia ustawa została podpisana przez Prezydenta RP i ogłoszona w Dzienniku Ustaw. 

Uchodźcy staną na nogi

Przepisy ustawy ułatwiają dostęp do polskiego rynku pracy obywatelom Ukrainy, których pobyt został uznany za legalny. Pracodawca będzie obowiązany w terminie 14 dni od dnia podjęcia pracy przez obywatela Ukrainy powiadomić za pośrednictwem systemu teleinformatycznego – praca.gov.pl właściwy urząd pracy. – To dobry ruch, że można zatrudniać Ukraińców według uproszczonych formalności. Dla uchodźców i gospodarki to będzie korzystne rozwiązanie – uważa dyrektor zarządzający Kuehne + Nagel Wojciech Sienicki. 

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą zagroziła istnieniu kolejowego chińskiego szlaku do Europy

Ustawa przedłuża ważność wizy krajowej oraz kartę pobytu. W przypadku ukraińskich kierowców wykonujących międzynarodowy transport drogowy lub niezarobkowy międzynarodowy przewóz drogowy, konieczne będzie umieszczenia w dokumencie podróży nowej naklejki wizowej. 

To dobre wieści dla branży logistycznej. – Sektor logistyki może być bardzo atrakcyjny dla uchodźców, poszukujących pracy w naszym kraju. Warto podkreślić, że do Polski przyjeżdżają głównie kobiety z dziećmi. Stąd oferty w przemyśle, szczególnie na stanowiskach wymagających w ramach regulacji BHP zatrudniania mężczyzn, nie są dla nich opcją. Procesy magazynowe, zwłaszcza e-commerce, gdzie znaczące grupy pracowników odpowiadają za kompletowanie zamówień, mogą stwarzać osobom z Ukrainy wiele możliwości zawodowych – podaje przykłady dyrektor Manpower Kamil Sadowniczyk. 

Czytaj więcej

Przewozy ciężarówek na wschód może zablokować tylko Bruksela

Na Ukrainę wyjeżdżają z kartą powołania do wojska lub na ochotnika mężczyźni, przejeżdżają zaś kobiety z dziećmi. Przedsiębiorcy z branży magazynowej uważają, że to nie powinno być problemem. – Męska krzepa nie zawsze jest konieczna, praca w wielu magazynach jest zautomatyzowana – uważa Sienicki. 

Długi marsz

Sadowniczyk przestrzega, że należy mieć świadomość, że pomoc uchodźcom to będzie długodystansowy maraton, a nie sprint. – Szczególnie w kontekście ich aktywizacji na polskim rynku pracy, nauki języka czy też zdobywania określonych kwalifikacji, potrzebnych u naszych pracodawców. Dużą rolę w tym procesie będą odgrywać sami przedsiębiorcy, którzy staną przed wyzwaniami związanymi ze strategiczną analizą swojego biznesu i potrzebą dostosowywania procesów w organizacji do kobiet, w wielu przypadkach nieznających jeszcze języka polskiego – zastrzega dyrektor Manpower. 

Czytaj więcej

Blisko co trzeci uchodźca z Ukrainy skorzystał w Polsce z kolei

Tymczasem prawnicy przyznają, że mają pełne ręce roboty z konsultacjami klientów, którzy dotychczas prowadzili wymianę handlową z krajami objętymi wojną. Handel z Ukrainą jest niemożliwy z powodu strat wojennych i trwającej tam wojny, a z Rosją i Białorusią wiele firm nie chce mieć już żadnych relacji. – Problemem jest odpływ pracowników z firm budowlanych i transportowych. Szacuje się, że wynosi n w tej chwili ok. 30%, a może to być dopiero początek zmian. Firma pozbawiona pracowników nie jest w stanie wykonywać swoich bieżących zobowiązań, co generuje naliczanie kar – wyjaśnia mec. Marek Jarosiewicz z kancelarii Wódkiewicz & Sosnowski. – Przedsiębiorca musi wykazać, że to nie on ponosi winę za opóźnienie realizacji inwestycji – wskazuje ekspert.