Stowarzyszenie Przewoźników Podlasia uważa, że rząd powinien przywrócić diety dla kierowców, bo wraz z wprowadzonymi dwa lata temu zmianami ustawowymi i przez podnoszoną płacę minimalną, koszty osobowe w firmach transportu drogowego wzrosły o połowę.
Stowarzyszenia branżowe zamierzają wystąpić do rządu z wnioskiem o zmniejszenie obciążeń. – Zależy nam, aby ograniczyć składkę do ZUS o połowę na okres przynajmniej pół roku. To będzie mocne wsparcie dla branży. Dwa lata temu składki na ZUS zostały podniesione, obciążenia faktycznie wzrosły o 100 proc. Obniżka uratuje bardzo dużo firm – zapewnia prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych Dariusz Matulewicz.
Czytaj więcej
Przewoźnicy kolejowi zamawiają kolejne lokomotyw do przewozów intermodalnych, co pokazuje potencjał tego rynku.
Przyznaje, że jest to doraźne rozwiązanie, które da czas na opracowanie systemowych narzędzi pomocowych. Jednym z nich może być wprowadzenia minimalnej stawki na transport.
Nadchodzi fala bankructw
Stowarzyszenia alarmują, że z powodu załamania na europejskim rynku przewozowym wiele firm jest w stanie zapaści. – Małe firmy upadają po cichu, a wiem o przedsiębiorcach, których nie stać nawet na sprowadzenie kierowcy do domu – wskazuje Matulewicz.
Piotr Krzyżankiewicz z Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych uważa, że fala bankructw dopiero nadchodzi wraz z terminem zapłaty pierwszych faktur za myto i paliwo zakupione w styczniu.
Przedsiębiorcy obawiają się, że jeśli upadnie dużo firm, polska branża nie odbuduje swojej pozycji w Europie, bo jej miejsce zajmą przewoźniczy z innych krajów, które pozwalają na obniżenie kosztów.
Transcash przeprowadził badania wśród przedstawicieli sektora TSL. Ponad 68 proc. ankietowanych przyznało, że sytuacja ich firmy pogorszyła się w ostatnich 12 miesiącach. Poprawę zadeklarowało jedynie nieco ponad 9 proc., a pozostali nie widzą znaczących zmian w kondycji swojego przedsiębiorstwa.
Wśród czynników, które w największym stopniu wpływają na kondycje rynku transportowego, ankietowani na pierwszym miejscu postawili ex aequo sytuację geopolityczną oraz zmniejszenie światowej produkcji (po 50 proc. wskazań w pytaniu wielokrotnego wyboru). Na miejscu trzecim z wynikiem 45,5 proc. znalazł się wzrost opłat drogowych. – Koszty prowadzenia działalności w sektorze TSL rosną nieustannie, napędzane również przez przepisy unijne. Dyrektywa uzależniająca wysokość myta od skali emisji CO2 spowodowała drastyczny wzrost opłat drogowych w Niemczech, o ponad 80 proc. w przypadku pojazdów spełniających normę Euro 6. Do 24 marca 2024 roku dyrektywę muszą wdrożyć wszystkie państwa Unii, co oznacza kolejne podwyżki dla firm zajmujących się międzynarodowym przewozem towarów – przypomina Head of Partnership & Relations w Transcash Jakub Gwiazdowski.
Czytaj więcej
W transporcie nastał rynek pracodawcy, wynagrodzenia spadają, a kierowcy coraz częściej szukają zatrudnienia w nowych firmach.
Rosną długi i lista bankrutów
Wywiadownia gospodarcza Dun&Bradstreet podliczyła, że w Polsce w 2023 roku 7 tys. firm transportowych zawiesiło działalność. Jest to 5,6 proc. działających w naszym kraju w tej branży przedsiębiorstw.
Z badania „Skaner MŚP”, zrealizowanego przez Big Info Monitor w I kwartale tego roku, 54 proc. firm transportowych współpracuje z kontrahentami, którzy zwlekają z płatnością ponad 60 dni po upływie pierwotnego terminu. To czyni sektor transportu niechlubnym rekordzistą na tle innych badanych branż, nie tylko pod względem terminów płatności, ale też tempa wzrostu zaległości. W 2023 roku długi firm z branży TSL wzrosły o 18 proc., przekraczając 3 mld zł, przy średniej dla sektora MŚP na poziomie 6 proc.
Pogorszenie sytuacji firm jest skutkiem zaniżania stawek przez konkurencję (63,64 proc. wskazało badanych) i wzrost kosztów prowadzenia działalności (61,6 proc.). Spadek liczby zleceń to bolączka połowy naszych ankietowanych. Najmniejsza grupa (40 proc.) wskazała na zmniejszenie marży.
Czytaj więcej
Dynamika wzrostu będzie mniejsza niż w poprzednich latach, a popyt pojawi się ze strony firm, które przenoszą z Azji do Europy część produkcji.
Spadki stawek za fracht i niepewność z nimi związana potwierdza najnowszy raport Upply x Ti x IRU. Zgodnie z danymi organizacji, w IV kwartale 2023 roku stawki w Europie widocznie zmalały, skutkując obniżeniem ich wartości w zleceniach spotowych w stosunku do kontraktów – to pierwszy taki przypadek od początku 2017 roku. Różnica wyniosła aż 6 punktów procentowych. W Polsce nie odnotowano tego zjawiska, co nie zmienia faktu, że stawki malały systematycznie przez cały 2023 rok, najmocniej właśnie w odniesieniu do spotów.