Syntetyczny indeks satysfakcji kurierów z pracy wynosi 57,9/100, pozostając powyżej poziomu neutralnego, wnika z badania przeprowadzonego w Polsce przez brokera kurierskiego Furgonetka.pl wraz z Instytutem Badań Rynkowych i Społecznych IBRIS. 

Na 1008 ankietowanych 47,5% kurierów deklaruje zadowolenie z pracy, a 77,1% ocenia ją pozytywnie lub neutralnie. Autorzy raportu przyznają, że wynik nie wskazuje na wysoką satysfakcję, ale potwierdza dodatni bilans ocen. 

Czytaj więcej

Lato pokrzyżowało szyki przewoźnikom

Jedyną składową poniżej progu neutralnego jest adekwatność wynagrodzenia, oceniana na 48,9 punktu. Oznacza to, że pozytywna lub neutralna ocena pracy współwystępuje z bardziej krytyczną oceną warunków płacowych. – Zadowolony kurier to mniej opóźnień, mniej reklamacji i sklep, do którego klient wraca. Warunki pracy w branży KEP to nie temat wyłącznie firm kurierskich, ale całego e-commerce, łącznie z każdym sprzedawcą, któremu zależy, żeby paczka dotarła na czas – zauważa szef sprzedaży Furgonetka.pl Oskar Aszendorf. 

Trzy rodzaje umów

Dla sprzedawcy dobrze zaplanowana logistyka przekłada się wprost na konwersję, lojalność i to, czy klient wróci. – Branża KEP jest dziś jednym z kluczowych elementów customer experience – przekonuje Head of Ecommerce Logistics, Shoper Michał Rokuszewski.

Stąd znaczenie dla całej branży e-handlu ma segment kurierski. Rynek zatrudnienia KEP nie jest jednolity, funkcjonują równolegle trzy rodzaje umów, a z ankiety wynika, że satysfakcja jest stabilna niezależnie od formy zatrudnienia. Różnice w ocenie zadowolenia między modelami pracy są niewielkie:

- UoP: 49,4%

- B2B: 46,6%

- zlecenie: 46,8%

Ponadto 56,1% osób z doświadczeniem B2B wybrałoby ten model ponownie, choć odsetek zadowolonych z tego typu umowy wyniósł 34,1%, gdy z umowy o pracę 51,9%. 

Czytaj więcej

Terminale dla chińskiego importu

Umowa o pracę jest najczęściej wskazywaną formą zatrudnienia (43,2% ankietowanych), gdy własną działalność gospodarczą (B2B) prowadziło 20,8%. Z badania wynika, że B2B nie jest oceniane wyłącznie przez pryzmat ryzyka. Najsilniejszym skojarzeniem są wyższe dochody netto i możliwość rozliczania kosztów. Wady dotyczą głównie przeniesienia części ryzyka na osobę prowadzącą działalność. 

Rotacja i pracownicy zagraniczni

Jednocześnie 58,3% badanych pracowało jako kurierzy nie dłużej niż 3 lata, a 23,6% ma staż pracy dłuższy niż 6 lat, co może wskazywać na wysoką chłonność zatrudnieniową lub rotacyjność segmentu. – Branża KEP w Polsce i nie tylko tutaj, będzie nadal odczuwać niedobór kurierów, więc firmy coraz częściej będą opierać operacje na cudzoziemcach, podwykonawcach, co dla wielu jest standardem od lat 90 ub. wieku i większej automatyzacji. Takie rozwiązanie pomoże utrzymać rosnący wolumen przesyłek, ale zwiększy presję na jakość doręczeń, terminowość i stabilność obsady rejonów – tłumaczy wiceprezes Last Mile Experts Mirek Gral. 

Natomiast prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu Arkadiusz Kawa przypomina badania EURES z których wynika, że w Polsce liczba osób w wieku produkcyjnym ma spaść o ok. 2 mln do 2040 r., a pracodawcy coraz częściej sięgają po pracowników zagranicznych, m.in. z Ukrainy i Azji. – Osobna analiza EURES dla sektora pocztowego i kurierskiego pokazuje, że w 2024 r. europejski sektor postal & courier obejmował ok. 60 tys. przedsiębiorstw i 1,52 mln zatrudnionych, a niedobory pracy są jednym z istotnych problemów sektora – podkreśla Kawa.

Czytaj więcej

Coraz więcej pożarów kontenerowców

Wiceprezes Last Mile Experts uważa, że największym ryzykiem będzie jeszcze wyższa rotacja kurierów, trudniejsze szkolenie, większa zmienność jakości obsługi i wzrost kosztów operacyjnych. – Zawód kuriera nie znika, ale traci status „powołania” i coraz częściej staje się pracą kompromisową: znośną dla części osób, ale mało atrakcyjną dla szerokiego rynku pracy. „Satysfakcja z bycia kurierem” nadal istnieje, lecz od wielu lat raczej jako zjawisko niszowe niż masowe. Dla firm kurierskich kluczowe będą: sprawniejsze wdrożenie pracowników i/lub podwykonawców, dalsza digitalizacja procesów operacyjnych oraz zminimalizowanie kontaktu pomiędzy klientem (głównie odbiorcą) a kurierem, co może nie być łatwe w czasach, gdy odbiorcy przesyłek B2C w wielu firmach otrzymują informację o możliwości kontaktu telefonicznego z kurierem – dodaje Gral.

Automaty i stres

Z badania wynika, że praca kuriera jest monitorowana cyfrowo, ale brak nadmiernego stresu deklaruje 42,6% respondentów, czyli więcej niż grupa wskazująca jego występowanie. Jednocześnie 82,5% badanych deklaruje cyfrowe monitorowanie pracy, co wskazuje na wysoki poziom standaryzacji operacyjnej.

Wśród biorących udział w badaniu, 26,2% dostarcza przesyłki do automatów paczkowych, 40,3% ma dostawy mieszane, zaś 33,5% doręcza przesyłki do drzwi. – Nie ma jednak badań pokazujących wprost, że im większy udział automatów, tym wyższa/niższa satysfakcja kurierów – zaznacza prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. 

Czytaj więcej

Dystrybucja wysokiej gęstości

Zastrzega, że z dostępnych badań można jednak postawić ostrożną hipotezę – automaty paczkowe mogą poprawiać warunki pracy kuriera, bo zmniejszają liczbę nieudanych doręczeń, kontaktów z nieobecnym odbiorcą i rozproszonych adresów. – Przegląd literatury o automatach paczkowych wskazuje na ich znaczenie dla efektywności operacyjnej ostatniej mili, a badania preferencji klientów w Polsce pokazują, że automaty są wybierane m.in. ze względu na wygodę i elastyczność odbioru. Ale to nie jest automatycznie „łatwiejsza praca”. Przy dużym wolumenie automaty mogą też oznaczać presję na szybkie opróżnianie i zapełnianie skrytek, problem braku miejsc, cięższe paczki oraz spiętrzenia w szczytach – wymienia Kawa.