Już 6 czerwca Pesa podpisze umowę z RegioJet umowę na dostawę 18 pociągów elektrycznych. Bydgoski producent uzgadnia szczegóły techniczne na dostawę 18 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych rozwijających do 200 km/h. Są to najszybsze pociągi, które podejęła się zaprojektować i zbudować Pesa. 

Zespoły w dwóch wielkościach: mieszczące 200 i 300 pasażerów wyruszą na trasy w Czechach w barwach prywatnego przewoźnika RegioJet. Każda jednostka będzie miała dwanaście procent miejsc w pierwszej klasie. Pociągi będą klimatyzowane, pasażerowie będą mogli bezpłatnie łączyć się z Wi-Fi. Będą od grudnia 2026 roku obsługiwały linię ekspresową R9 między Pragą, Havlíčkovym Brodem, Jihlava i Brnem. 

Czytaj więcej

Dwa lata czekania na lokomotywę

To już kolejna umowa Pesy z RegioJet. W tym roku dwusystemowe elektryczne zespoły trakcyjne Pesa 654 zaczęły wozić pasażerów w regionie Usti nad Łabą. Każdy z siedmiu pociągów ma 154 miejsca siedzące. Prędkość maksymalna wynosi 160 km/h. Wartość zakupu sięgnęła 20,5 mln euro. 

W grudniu 2024 roku do służby wejdą Pesy Elf2 na liniach obsługujących ruch aglomeracyjny czeskiej Pragi. Siedem 3-członowych jednostek kosztowało przewoźnika ponad 40 mln euro. Dzięki atrakcyjnej cenie taboru, RegioJet wygrał 15-letni kontrakt na obsługę dwóch linii (S49 i S61) z ceną 6,6 mln euro, gdy Koleje Czeskie zażądały 7 mln euro, zaś Arriva 8,1 mln euro. 

Pesa jest w trakcie dostaw 76 silnikowych zespołów trakcyjnych dla Kolei Czeskich. W związku z ograniczeniami unijnymi dotyczącymi korzystania z silników spalinowych, to prawdopodobnie ostatnie takie pociągi z Pesy, przynajmniej na rynek unijny. 

Najambitniejszym projektem polskich producentów taboru są pociągi push-pull dla PKP Intercity. Wagony wyprodukuje Pesa, lokomotywy Newag. 38 takich zestawów wartości ponad 7,8 mld zł ma przewozić co najmniej 650 pasażerów na miejscach siedzących. 

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Unia Europejska wstrzymuje Polsce wypłatę funduszy, co uderza w przewoźników i producentów taboru. Wszystko wskazuje na to, że nie uda się wykorzystać pieniędzy z KPO, więc przewoźnicy nie zdołają odnowić taboru i będą w niekorzystnej sytuacji, gdy unijne regulacje otworzą polski rynek przewozów pasażerskich dla konkurencji. Brak pieniędzy szczególnie mocno uderzy w Polregio, które ma najstarszy tabor.