Spedycje i duże firmy transportu drogowego zauważają, że liczba małych przewoźników maleje. – Wykończyły ich zatory płatnicze. Dzwonimy do firm-podwykonawców i okazuje się, że zakończyły działalność lub samochody zabrał leasing. Najmocniej dostały po kościach firmy mające do pięciu aut – ocenia niezależny doradca Grzegorz Woelke.
Czytaj więcej w: Policja rozbiła gang pośredników transportowych
Słowa potwierdzają dane z Biura Transportu Międzynarodowego. W pierwszych dwóch tygodniach br. liczba wydanych licencji na międzynarodowy przewóz rzeczy zmalała o 70 firm do 36 441. Jest to niespotykany w historii BTM spadek.
Jednak sytuacja szybko zmienia się. W kolejnych pięciu dniach baza licencji powiększyła się o 14 podmiotów, zaś do 8 marca liczba licencji w bazach BTM wzrosła o blisko 130. Są to młode firmy, więc małe i na dorobku.
Czytaj więcej w: Kierowcy z Irlandii nie muszą mieć testów we Francji
Koncentrację wśród firm transportu drogowego obserwują importerzy samochodów ciężarowych. Detaliczna sprzedaż stanowiła w ub.r. 32 proc. rejestracji, gdy rok wcześniej 35 proc.). – Firmy profesjonalizują się i łączą – komentuje zmiany na rynku Zbigniew Kołodziejek z DAF Trucks Polska.
Zakupy od drugiej połowy ub.r. nieustannie rosną. W lutym rejestracje ciągników siodłowych, podstawowej kategorii w samochodach ciężarowych, były o 50 proc. większe niż w lutym 2020 roku, wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. W tym samym miesiącu dynamika sprzedaży naczep przekroczyła 43 proc. Wielton podaje, że w lutym zebrał w całej Europie rekordową liczbę zamówień, przekraczającą 2,5 tys. sztuk.
Czytaj więcej w: Belgia skarży Pakiet Mobilności
Wieluński producent naczep i przyczep prognozuje zwiększenie sprzedaży w Polsce w tym roku o 44 proc. DAF z kolei szacuje, że w tym roku europejskie rejestracje ciężarówek wzrosną do 275 tys. (o 20 proc. w stosunku do 2020 roku), a w 2022 roku do 291 tys. Będzie to o 30 tys. mniej niż w rekordowych latach 2018 i 2019.