Mimo że wszyscy spodziewali się wyhamowania w okolicach Black Friday/cyber Monday, jednak i tak część firm jest zaskoczona wyhamowaniem ruchu w drobnicy w tym okresie. W porównaniu do zeszłego roku ilości przesyłek są mniejsze. – Choć dało się odczuć naturalny wzrost wolumenu w okresie październik-listopad, to niewątpliwie nie były to peaki, które pamiętamy z wcześniejszych lat. Obecna sytuacja makroekonomiczna odbiła swoje piętno m.in. na branży budowlanej, co niestety negatywnie wpływa na poziom nadania naszych klientów. W efekcie wolumeny w porównywalnych okresach są niższe – przyznaje dyrektor Regionu Poznań & Wrocław DB Schenker Szymon Rutowski. 

Czytaj więcej

Magazynowa lokomotywa pędzi coraz wolniej

Zaznacza jednak, że sieć zanotowała wzrosty na przełomie listopada i grudnia, wynikające z cyklicznego trendu związanego z przełomem miesięcy. Wzrosty były również widoczne w branżach związanych z okresem świątecznym (m.in. elektronika, art. spożywcze, alkohole) oraz zbliżającej się końcówki roku, a niekiedy zmian wynikających z nadejścia nowego roku. – W sieci drobnicowej, w przeciwieństwie do branży kurierskiej, „szał przedświątecznych zakupów” nie jest tak mocno odczuwalny. W kolejnych dniach będziemy zapewne doświadczać efektu „zatowarowania”, wynikającego z dodatkowych wolnych dni i czasowego zatrzymania produkcji u części klientów. Będzie to jednak miało swoje odbicie w przerwie między świętami, Nowym Rokiem i na początku stycznia – tłumaczy Rutowski. 

Z kolei Trade Lane Manager Grupa Raben Marcin Luczak zaznacza, że zarówno w poszczególnych sieciach krajowych jak i w sieci międzynarodowej świąteczne spowolnienie przychodzi dopiero w Wigilię. – Sezon jesienny na pewno nie należał do mniej wymagających w porównaniu z latami poprzednimi. Ilości przesyłek w większości krajów Grupy Raben wzrosły średnio o kilka punktów procentowych. W nielicznych krajach, w których ilości przesyłek były porównywalne z poprzednim rokiem, doszło natomiast do wzrostu średniej wielkości przesyłki. To de facto skutkowało ostatecznie wzrostem wolumenów także w tych krajach – tłumaczy Luczak. 

Natomiast dyrektor Dystrybucji Międzynarodowej, Raben Logistics Polska Maciej Zieliński zapewnia, że jeszcze nie czuje przedświątecznego spowolnienia. – Listopad 2022 był bardzo wysoki wolumenowo, choć nie wskazywały na to poprzednie miesiące. Wysoki trend z listopada na ten moment jest przeniesiony jeszcze na grudzień. Zatem aktualnie w Raben Logistics Polska pracujemy z wolumenami, które przewyższają w sieci międzynarodowej ten sam okres z początku grudnia 2021 roku – porównuje Zieliński.

Czytaj więcej

Polska ma najniższe koszty operacyjne logistyki magazynowej

Wylicza, że tegoroczny szczyt był porównywalny z poprzednim rokiem pod względem ilości przesyłek. – Listopad bardzo pozytywnie wpływa na wykonanie kwartału czwartego 2022 roku. Liczyliśmy może na nieco większy „efekt Mundialu”, ale jednak tegoroczne mistrzostwa różnią się od poprzednich: brak stref kibica na wolnym powietrzu, krótkie dni, brak okresu urlopowego. To wszystko wpływa na brak potencjalnych dodatkowych przesyłek w tym czasie. Porównując listopad 2022 do listopada 2021 widzimy utrzymanie lub poprawę wyników wolumenowych na kierunkach Niemcy, Rumunia, Włochy, Litwa, Austria czy Bułgaria – wymienia Zieliński.