Europejskie Stowarzyszenie Kolejowych Przewoźników (EFRA) podsumowało drugą dekadę wieku w kolejowych przewozach towarowych. Z danych Eurostat wynika, że udział kolei w rynku transportowym (liczonym w tonach) wyniósł 17 proc. 

EFRA podkreśla, że nadawcy wymagają wysokiej punktualności przewozów, w przeciwnym razie koleje nie będą w stanie konkurować z samochodami ciężarowymi. 

Czytaj więcej

Ostatnie 4 lata spokoju dla przewoźników drogowych

W ostatnich dekadach udział kolei w przewozach utrzymuje się na poziomie 17-18 proc. pomimo wysiłków polityków przesunięcia zleceń na szyny.

Koleje przewiozły w 2019 roku 1,5 mld ton, wykonały pracę przewozową 398 mld tkm i osiągnęły przy tym 15 mld euro przychodów. EFRA wylicza, że udział niezależnych przewoźników sięgnął 47 proc., a unia otworzyła rynek przewozów towarowych dla konkurencji w 1991 roku. Komisja Europejska interesuje się tym rodzajem przewozów i wprowadza ułatwienia w rozwoju transportu międzynarodowego.

W 2010 roku wprowadziła kolejowe korytarze towarowe (RFC), które mają ułatwić ruch przez granice. Jednak dane z 2019 roku wskazują, że średnia odległość przewozu ładunków w Europie wyniosła 261 km, co oznacza, że nadal przeważają trasy lokalne. 

Pomiędzy 2003 i 2019 rokiem transportowany tonaż wzrósł z 1 367 mln ton do 1522 mln ton. Anemiczny wzrost był znacznie mniejszy od zanotowanego w transporcie samochodowym. Na dodatek maleją przewozy ładunków masowych, w których przewoźnicy kolejowi specjalizują się. Masa przewożonego kolejami węgla, ropy i gazu zmalała o 55 mln ton, a łącznie z chemikaliami spadek sięgnął 85 mln ton. 

W tym samym okresie rosły jednak przewozy innych ładunków, głównie intermodalnych (kontenery, nadwozia wymienne, naczepy). Segment „inne ładunki” powiększył się z 248 mln ton i 18 proc. udziału w rynku w 2003 roku do 443 mln ton i 29-procentowego udziału w 2019 roku. Intermodalne pociągi blokowe stanowią najważniejszy czynnik wzrostu dla europejskich kolei. 

Czytaj więcej

Napaść Rosji na Ukrainę nie zabiła Jedwabnego Szlaku

Większość kolejowych przewozów w Europie nadal wykonują przewoźnicy „narodowi”. DB Cargo (praca przewozowa w 2019 roku wyniosła 94 mld tkm) jest obecny w 16 krajach, grupa SNCF (33 mld tkm) ma spółki w 11 krajach, a trzeci europejski gracz, Rail Cargo Group (należy do Kolei Austriackich, 28 mld tkm) działa w 18 krajach. Na czwartej pozycji znalazła się Grupa PKP (28 mld tkm), operująca w 9 krajach. 

EFRA przyznaje, że w Europie nie ma zbyt wielu prywatnych przewoźników kolejowych. Po części wynika to z licznych przejęć (w tym przez państwowych graczy) oraz z niewielkich zysków na jakie liczyć może branża, co powoduje małą atrakcyjność kolejowych spółek transportowych w świecie finansowym. 

Pod względem przychodów z transportu kolejowego ładunków, największym unijnym rynkiem są Niemcy (5 mld euro przychodów branży), przed Polską (1,9 mld euro) i Francją (1,1 mld euro).