Przejęcie obejmuje kluczowe aktywa Relais Colis, w tym sieć punktów doręczeń paczek liczącą blisko 7000 placówek (sklepy partnerskie) oraz znaną markę Relais Colis. GLS ogłosił plany 22 maja. – Przekonała nas przede wszystkim jakość sieci Relais Colis: tysiące partnerów handlowych, pionierska marka zakorzeniona w codziennym życiu Francuzów oraz zespoły, które doskonale znają tę branżę – tłumaczy dyrektor zarządzający GLS France Youssef Tagemouati. 

Czytaj więcej

W Bełchatowie najpierw furgony, później chłodnie

Dyrektor generalny brytyjskiej Grupy GLS Karl Pfaff dodał, że rozszerzanie sieci out-of-home jest kluczowym filarem strategii w GLS. – Przejęcie przybliża GLS do konsumentów poprzez większą liczbę bezpośrednich punktów kontaktu w przestrzeni zewnętrznej (OOH), odpowiadając na rosnące zapotrzebowanie na elastyczne dostawy poza domem. GLS zamierza utrzymać sieć Relais Colis otwartą dla innych przewoźników i partnerów handlowych, uznając, że otwarte partnerstwa sieciowe mogą zwiększyć wygodę konsumentów. W miarę ewolucji oczekiwań dotyczących dostaw, inwestycje GLS w fizyczną i cyfrową infrastrukturę OOH opartą na usługach pozwalają firmie na ekspansję w całej Europie i zapewnienie klientom płynniejszego i bardziej dostępnego doświadczenia. – Do końca kwietnia 2026 roku nasza europejska sieć OOH przekroczyła 140 000 punktów paczkowych i skrytek, co oznacza wzrost o 42% rok do roku. Ta akwizycja wzmacnia naszą obecność we Francji i wspiera nasze ambicje oferowania elastycznych i wygodnych rozwiązań dostawczych w całej Europie – zaznacza Pfaff. 

Aktywa na sprzedaż

Założona w 1983 roku Relais Colis załamała się pod ciężarem konkurencji. Sąd Handlowy w Bobigny postawił Relais Colis pod zarządem komisarycznym, spółka miała 8500 PUDO i 1500 automatów paczkowych. 

Przyszłość wszystkich 172 pracowników upadłej firmy jest niejasna. GLS France zapewni pracę 40 osobom, 30 zatrudni JP Home (grupa Jacky Perrenot, przejmie dostawy przesyłek gabarytowych) i 9 osób Mondial Relay (należący do InPost), który wykupi sortownię o powierzchni 14 000 m kw. zlokalizowaną w Combs-la-Ville w prowincji Seine-et-Marne. Firma kurierska Ciblex, należąca do francuskiej grupy rodzinnej Walden (właściciela Relais Colis od lutego 2022 r.), przejmie wsparcie IT Relais Colis. 

W 2024 roku Relais Colis zanotował 130 mln euro przychodów, dysponując siecią czterech krajowych hubów i 25 oddziałami regionalnymi, dostarczając rocznie 45 mln paczek, ale tylko 2 mln w modelu dostaw/odbiorów z domu.

Czytaj więcej

Koleje przegrały z kryzysem paliwowym

Prezes Last Mile Experts Marek Różycki przekonuje, że przejęcie Relais Colis przez GLS nie zatrzyma rozwoju InPostu we Francji, ale może wzmocnić konkurencję w segmencie OOH i dać GLS szansę na znacznie poważniejszą grę na rynku francuskim niż dotychczas. 

Przypomina, że GLS France nie miał własnej bazy unikalnych punktów PUDO czy APM we Francji. - Relais Colis daje mu około 2 800 unikalnych punktów oraz rozpoznawalną markę, ale to nadal jest dużo mniej niż gęsta i kontrolowana infrastruktura InPostu lub grupy La Poste – porównuje Różycki.

Duży, atrakcyjny rynek

Mondial Relay ma już ponad 10 000 paczkomatów we Francji oraz dużą sieć punktów PUDO. – To daje InPostowi nie tylko skalę, ale też bardziej bezpośredni kontakt z konsumentem i większą kontrolę nad doświadczeniem odbioru. Podobnie La Poste, poprzez swoje podmioty takie jak Colissimo, Chronopost czy DPD France, ma bardzo silną pozycję infrastrukturalną. To oznacza, że zarówno La Poste/Geopost, jak i InPost/Mondial Relay mają bardziej rozwinięte, bardziej rozpoznawalne i bardziej kontrolowane struktury OOH niż będzie miał GLS – ocenia prezes Last Mile Experts.

Wskazuje, że wraz z przejęciem aktywów Relais Colis, GLS zyskuje brakujący element wejściowy, czyli „własną” markę OOH, relacje z detalistami i znaczącą sieć unikalnych punktów. – Relais Colis nie miał prawdopodobnie wystarczających wyników ani środków, aby zbudować naprawdę efektywną sieć automatów. GLS też nie był dotąd kojarzony z bardzo agresywną ekspansją na poziomie InPostu lub nawet La Poste. Jeżeli więc GLS nie zainwestuje mocniej w technologię, automaty, integrację z merchantami i jakość operacyjną, to przejęcie pozostanie nie pełną odpowiedzią konkurencyjną dla InPostu – uważa Różycki.

Dlatego też krótkoterminowo nie zakłada poprawy rentowności. – Długoterminowo jednak GLS może wykorzystać tę sieć do poprawy gęstości, obniżenia kosztu doręczenia i zbudowania silniejszej oferty dla e-commerce – wyjaśnia prezes Last Mile Experts.

Czytaj więcej

Amerykanie wypowiedzieli walkę kontenerowemu monopolowi

Wiceprezes Last Mile Experts Mirek Gral przypomina, że Francuscy konsumenci w dalszym ciągu preferują punkty PUDO vs. automaty paczkowe. – Jak wynika z naszego najnowszego raportu o sieciach PUDO i automatach paczkowych w Europie, który opublikujemy na początku czerwca, na koniec 2025 roku we Francji było dostępnych około 50 tysięcy punktów PUDO i około 30 tysięcy automatów paczkowych. Warto przypomnieć, że tak jak w Polsce, duża część punktów PUDO jest współdzielona pomiędzy różnymi operatorami KEP, w przypadku Relais Colis był to Ciblex – firma należąca także do Walden group ponadto Amazon i Vinted – zaznacza Gral. 

Wskazuje, że z wewnętrznych analiz GLS wynika, że transakcja ta pomoże pozyskać dodatkowe wolumeny przesyłek zwrotnych, Francuzi są mocno przyzwyczajeni do prostego oddania paczki w punkcie, a GLS podkreśla, że aktualnie najprostszym sposobem nadania zwrotu jest punkt PUDO. – W przypadku automatów paczkowych jest to nieco bardziej skomplikowane, z uwagi na zaawansowane integracje systemowe oraz partnerstwa z niezależnymi operatorami sieci APM (na przykład z Parcel Pending by Quadient) – kończy Gral.