Komisja Europejska zakończyła 7 lipca 2026 r. dochodzenie antydumpingowe w sprawie przywozu chińskich opon, stwierdzając, że były one wprowadzane na rynek UE po cenach dumpingowych i spowodowały istotną szkodę dla unijnego przemysłu oponiarskiego. 

Komisja nałożyła ostateczne cła w wysokości od 4,3 proc. do 45,3 proc., obowiązujące od 8 lipca 2026 r. przez początkowy okres pięciu lat, bez stosowania ich z mocą wsteczną. 

Czytaj więcej

Pierwsza jaskółka elektryfikacji transportu ciężkiego

W pierwszych pięciu miesiącach z Chin sprowadzono 39 mln opon do aut osobowych i lekkich dostawczych, gdy cały rynek wtórny sięgnął w pierwszej połowie roku 110,1 mln opon, porównuje stowarzyszenie Tyres Europe. 28 mln opon pochodziło z innych krajów spoza Europy, głównie z Korei, Tajlandii i Wietnamu.

Azjaci zdobywają rynek

W przypadku ogumienia dla ciężarówek i autobusów Chiny znalazły się na trzecim miejscu z importem 0,6 mln opon w pierwszych pięciu miesiącach roku. Najwięcej sprowadzono z Tajlandii (1,2 mln) i Wietnamu (1,0 mln). Łącznie import sięgnął 3,6 mln sztuk i był o 27 proc większy niż rok wcześniej. 

Tajlandia i Wietnam odpowiadają za blisko 61 proc. importu, podczas gdy rok wcześniej ich łączny udział wynosił 57 proc., a w 2019 roku nie przekroczył 30 proc. W ciągu pięciu miesięcy import z Tajlandii wzrósł o 33 proc., a z Wietnamu o 38 proc. Pozycja Chin osłabiła się, pomimo wzrostu liczbowego o 9 proc.; udział tego kraju w rynku spadł do 16 proc. z poziomu 19 proc. odnotowanego zarówno w 2025, jak i w 2019 roku.

Import z Indii wzrósł trzykrotnie, dzięki czemu kraj ten stał się czwartym co do wielkości źródłem dostaw z udziałem na poziomie 6 proc. Wyprzedził tym samym Egipt i Koreę – oba te państwa odnotowały spadek ilości oraz znaczną utratę udziału w rynku. 

Czytaj więcej

Agenci celni: administracja celna stawia na głowie przepisy i rujnuje agencje celne

Wyraźnie widoczna jest rosnąca koncentracja dostaw w obrębie regionu ASEAN na potrzeby europejskiego rynku opon do samochodów ciężarowych i autobusów; od 2019 roku zmiana ta odbywa się w dużej mierze kosztem bardziej tradycyjnych źródeł, takich jak Korea czy Japonia. 

Przewoźnicy sięgają po tańsze zamienniki z importu wskazując na koszty. Nowa opona marki premium kosztuje do 2700 zł i w ostatnim roku podrożała o 10-15 proc., gdy za oponę budżetową trzeba zapłacić 900 zł, choć też jest to drożej o 10-15 proc. niż rok temu. 

Przemysł: ochrona jest niezbędna

Organizacja Tyres Europe wskazuje na gwałtowny spadek udziału producentów z siedzibą w UE w rynku: udział w rynku opon do samochodów osobowych zmniejszył się z 71 proc. w 2018 r. do 59,6 proc. w 2025 r., natomiast w przypadku opon do samochodów ciężarowych i autobusów spadł z 72 proc. w 2018 r. do 60,8 proc. w 2025 roku. 

Tyres Europe domaga się, aby Komisja Europejska uznała opony za strategiczny komponent, co pozwoli producentom unijnym odzyskać rynek. KE powinna także opracować definicję opony wyprodukowanej lokalnie. 

Komisja Europejska wskazała w ocenie skutków Industrial Accelerator Act (IAA), że w ostatnich latach import części samochodowych z Chin wzrósł o 4 mld euro. Wzrost ten był nierównomierny w podziale na poszczególne rodzaje podzespołów, przy czym w największym stopniu dotyczył opon: ich import wzrósł o 195 proc., głównie za sprawą dostaw z Chin. W rezultacie UE importuje znacznie więcej opon spoza Unii niż ich eksportuje, a różnica między wielkością importu a eksportu stale się powiększa. 

Czytaj więcej

Tajfuny rozregulują oceaniczne połączenia kontenerowe

Tymczasem w pierwszej połowie roku sprzedaż opon do samochodów ciężarowych i autobusów na unijnym rynku wtórnym wzrosła rok do roku o 7 proc., do blisko 5,4 mln sztuk. W pierwszym kwartale poprawa wyniosła 1 proc., w drugim 13 proc. rok do roku. W pierwszym półroczu w Polsce sprzedaż opon do samochodów ciężarowych zmalała o 6 proc., wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.