Zainteresowanie biletami za 9 euro w niemieckich pociągach podmiejskich okazało się wyższe od prognozowanego. Niemieckie Stowarzyszenie Zakładów Komunikacyjnych VDV podało, że w całym kraju zakłady sprzedały w czerwcu 21 mln miesięcznych biletów za 9 euro, a 10 mln właścicieli biletów miesięcznych otrzymało bilety za 9 euro automatycznie. W lipcu i sierpniu bilety za 9 euro także będą w sprzedaży. 

Czytaj więcej

Polska rozbuduje Małaszewicze za własne pieniądze

Oferta spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem i spowodowała tłok na niektórych połączeniach. – Dobra wiadomość jest taka, że ludzie chcą korzystać z kolei i są czuli na cenę biletu. Niestety w Niemczech nie ma rezerwacji, także jednolita cena uniemożliwia prognozowanie ruchu, stąd tłok w niektórych pociągach – wyjaśnia prezes Siemens Mobility Michael Peter. 

Luźniej zrobiło się za to na ulicach miast. TomTom porównał czas tracony na przejazd w 26 miastach w tygodniu 20 i 25. – W 23 miastach płynność ruchu w czerwcu poprawiła się w stosunku do maja – zaznacza specjalista Tom Tom Ralf-Peter Schäfer. 

Czytaj więcej

Użytkownicy dróg opodatkowani emisją CO2

Podkreśla, że dojeżdżający tracili w czerwcu mniej czasu w samochodach. – Szczególna poprawa nastąpiła w Hamburgu i Wiesbaden, gdzie korki były krótsze (odpowiednio) o 14 i 13 proc. Dane TomTom sugerują, że jest to związane z wprowadzeniem biletu za 9 euro – wskazuje Schäfer. 

Dodaje, że tylko w Kilonii i Norymberdze zaobserwowano lekkie pogorszenie warunków ruchu drogowego, zaś w Karlsruhe zatłoczenie ulic nie zmieniło się. 

Rząd federalny rozważa przedłużenie akcji, pierwotnie pomyślanej jako wsparcie antyinflacyjne. Tym razem celem miałaby być walka z ociepleniem klimatu.