Wysoka cena produktów i usług to główna przeszkoda, która uniemożliwia dokonywanie zakupów firmowych. Uważa tak niemal 3/4 badanych firm z sektora MŚP. Ponadto 1/3 właścicieli firm uskarża się też na słabą dostępność asortymentu oraz długi czas realizacji zamówień – wynika z badania NFG. – W drugim kwartale tego roku relacja inwestycji do PKB spadła do poziomu 15 proc., jest to jeden z najniższych wyników w UE – wskazuje główny analityk BIG InfoMonitor (Grupy BIK) Waldemar Rogowski. 

Czytaj więcej

Logistycy i handel przygotowują się na słaby pierwszy kwartał przyszłego roku

Nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie firmy miały inwestować. – Co piąty przedsiębiorca z sektora MŚP w ogóle nie planuje zakupów firmowych w kolejnych sześciu miesiącach, a 12 procent jeszcze się waha (to głównie firmy transportowe) – wymienia ekspert NFG Emanuel Nowak. 

Przewoźnicy, szczególnie małe firmy, obawiają się bardzo złego 2023 roku. – Już teraz obserwuje, że dealerzy ciężarówek obdzwaniają innych klientów z ofertami ad hoc, w sytuacji kiedy pierwotny zamawiający zrezygnował z odbioru auta. Ta powszechna niepewność hamuje optymizm i skłania bardziej do krótkookresowych planów – ocenia dyrektor zarządzający Rhenus Road - Central Cluster Paweł Trębicki.  

Na dodatek czuć nadchodzące spowolnienie gospodarcze, które może bardzo mocno uderzyć w branżę transportową. Najwyższy udział firm z przeterminowanymi długami jest w transporcie – prawie 9 proc., wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. 

Według danych platformy faktura.pl, na której małe i średnie firmy wystawiają rocznie ponad 600 tys. faktur, w trzecim kwartale tego roku przedsiębiorcy z tego sektora wystawiali średnio 19,5 faktury na firmę. To o prawie 4 mniej niż w III kw. 2021 r. Największe w porównaniu III kw. tego roku vs. III kw. zeszłego roku są w transporcie i gospodarce magazynowej, o 6,4%. – Przez cały ubiegły rok średnia liczba faktur na firmę wahała się pomiędzy 20,2 a 23,4, przy czym najniższa średnia została zanotowana w pierwszym kwartale, kiedy wpływ na to mogły mieć czynniki sezonowe lub/i związane z lockdownami COVID. Od drugiego do czwartego kwartału średnia liczba faktur na firmę wynosiła 22 i ponad 23. W tym roku faktur jest jednak wyraźnie mniej, a w trzecim kwartale jest ich jeszcze mniej niż w drugim. Trend jest wyraźny, w dodatku oparty na dużej próbie. Może to oznaczać kłopoty małych firm, które potraciły część kontraktów lub zostały z ograniczoną liczbą zleceń od obecnych partnerów biznesowych – ostrzega prezes faktura.pl Grzegorz Grodek.

Czytaj więcej

Eurowag kupił Inelo i tworzy cyfrowego giganta obsługi transportu drogowego

Coraz rzadziej małe firmy decydują się na zewnętrzne finansowanie. Podmioty zrzeszone w Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) odnotowały spadek sprzedaży kredytów firmowych z 586,24 mln zł w I kw. 2022 r. do 470,01 mln zł w II kw. 2022 r. W głównej mierze spadek ten dotyczył kredytów inwestycyjnych. 

W ostatnich miesiącach, jak pokazuje badanie NFG, blisko co 3. przedsiębiorca szukał zamienników, a co 5. rezygnował z zaplanowanych zakupów lub odkładał je w czasie. – Na materiały, które dotąd można było nabyć w hurtowniach od ręki, obecnie trzeba czekać wiele miesięcy. Tak jest chociażby w branżach: budowlanej, motoryzacyjnej, technologicznej czy produkcyjnej. Ta niska dostępność towarów jest problemem dla 34 procent badanych przez nas przedsiębiorców, a niewiele mniej, bo 32 procent firm, skarży się na długi czas realizacji zamówień. Taka sytuacja skłania kupujących do weryfikacji planów – wskazuje Nowak.

W badaniu NFG tylko 29 proc. mikro i małych przedsiębiorców deklaruje, że skorzystało z kredytu, pożyczki czy leasingu celem nabycia produktów lub usług niezbędnych do prowadzenia działalności. – Wielu firmom banki po prostu odmówiły finansowania. Drugi powód to wzmożona ostrożność przedsiębiorców, którzy świadomie unikają zaciągania dodatkowych zobowiązań, kiedy sytuacja gospodarcza w kraju i na świecie jest niepewna, a rosnące stopy procentowe zwiększają koszty comiesięcznych rat. Takie przeciążenie budżetu mogłoby się dla nich skończyć utratą płynności finansowej, a w konsekwencji niewypłacalnością – tłumaczy Nowak.

Czytaj więcej

Po pandemii przewoźnicy autokarowi zostali z długami

Wiele firm, w tym także tych najmniejszych, już straciło zdolność opłacania swoich zobowiązań. Takie firmy nie otrzymają pożyczki czy kredytu z banku.  – W Krajowym Rejestrze Długów jest obecnie 260 tysięcy firm posiadających przeterminowane zobowiązania finansowe, z czego 60 procent to jednoosobowe działalności gospodarcze – zaznacza prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG Adam Łącki.