Władze chińskie zamykają regiony, w których pojawiają się chorzy na covid. Tak stało się 13 marca, gdy zamknęły port Shenzen, i podobnie zareagowały 28 marca, zamykając Szanghai. We wschodniej części miasta mieszkańcy nie mogą opuszczać mieszkań, informuje portal Loadstar. Stanął przemysł oraz port – jeden z najważniejszych w Chinach. 

Zarząd portu dementował 3 kwietnia doniesienia, że na wejście czeka 300 statków. Shanghai International Port Group zapewniła 3 kwietnia, że port działa normalnie, przez 24 godziny na dobę. 

Czytaj więcej

Podkarpackie magazyny przed wielką szansą na regionalne centrum dystrybucyjne

Władze chińskie ogłosiły 4 kwietnia, że lockdown jest bezterminowy i przystąpiły do metodycznego testowania całej 25-milionowej populacji. Dodały, że normalne funkcjonowanie miasta będzie przywracane stopniowo. 

Spedytorzy przekierowali ładunki do innych portów jak Ningbo, Qingdao i Tianjin, jednak brak kierowców oraz niechęć innych miast do wpuszczania ciężarówek z Szanghaju sprawiły, że nie jest to działanie masowe. 

Dane firmy FourKites wskazują, że 7-dniowa średnia wielkość przeładunków w Szanghaju 28 marca zmalały o 33 proc. w stosunku do 12 marca. Natomiast przeładunki w Ningbo wzrosły o 21 proc., choć są nadal o 3 proc. mniejsze w stosunku do początku marca. 

FourKites oblicza, że 30 marca o 17 proc. zmalała 14-dniowa średnia przewozów samochodowych z Szanghaju w stosunku do 12 marca. 

Czytaj więcej

Rosyjskie ludobójstwo zamknie granice dla tirów

Poprawia się za to przepustowość portu w Shenzen, który podlegał covidowym ograniczeniom w połowie marca. 13 marca przeładunki był o 33 proc. mniejsze niż na początku tego miesiąca, zaś na jego koniec są tylko o 15 proc. mniejsze. 

Spedytorzy wskazują na potężne opóźnienia w dostawach kontenerów. Wynikają nie tylko z zamknięcia chińskich portów, ale także z dużych opóźnień w portach zachodniego wybrzeża USA. Na dodatek na wschodnim wybrzeżu USA w zatoce Chesapeake w pobliżu portu w Baltimore kontenerowiec Ever Forward wszedł na mieliznę. 

Z kolei w Europie terminale kontenerowe blokowane są przez kontenery przeznaczone do odbiorców rosyjskich i ukraińskich. 

Jedynym jasnym punktem są spadające ceny przewozów kontenerowych. Drewery wskazuje, że wysyłka 40-stopowego pojemnika z Szanghaju do Rotterdamu kosztowała 31 marca 11 099 dol., o 1 proc. taniej niż tydzień wcześniej. Wskaźnik cen wszystkich tras zmalał w tym samym tygodniu o 3,8 proc jednak Drewery zastrzega, że sytuacja jest bardzo zmienna i nie wyklucza wzrostu cen. 

Także wskaźnik cen w Szanghaju zmalał w ostatnim tygodniu o ponad 85 punktów do 4348,71 punktów, gdy na początku roku wskaźnik przekraczał 5 tys. punktów. W przypadku tras z Chin do Europy zmalał on 1 kwietnia do 6425 punktów, gdy na początku roku sięgał 7,8 tys. punktów. 

W 2021 roku port w Szanghaju przeładował 47,03 mln TEU oraz obsługuje 17 proc. morskich przeładunków chińskiej wymiany handlowej.