Kontrole graniczne prowadzone są bezpośrednio na granicy, bez zaplecza sanitarnego, auto po aucie. – Nie ma nawet możliwości zwiększenia przepustowości – zauważa prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek.

Wskazuje na przykład autokaru pełnego ludzi, który stał w kolejce 7 godzin. – Ledwo przejechał granicę, a kierowcy skończył się czas pracy. Dobrze, że po mojej interwencji Ministerstwo Infrastruktury wywalczyło zgodę na przepuszczanie kierowców ciężarówek i autobusów, którzy nie mają polskiej narodowości, ale pracują w polskich firmach. Ci sami ludzie, którzy zamiast ciężarówką przejeżdżają do Polski autem osobowym, trafiają na dwutygodniową kwarantannę – podkreśla prezes ZMPD.

Czytaj więcej w: Wirus zakłóci pracę niemieckich portów

Kolejki powodują stratę czasu. Czas pracy stracony w kolejce jest nie do odrobienia. ZMPD zwróciło się do Ministerstwa Infrastruktury z wnioskiem o elastyczne podejście do kwestii kontroli czasu jazdy, a także odstąpienie na czas trwania epidemii koronawirusa od karania kierowców za odbiór regularnego tygodniowego odpoczynku w kabinie pojazdu. Przepisy zmuszają kierowców do korzystania z hoteli.

Transport Logistyka Polska zaproponował zniesienie świątecznych ograniczeń ruchu oraz, gdyby pandemia przedłużała się, ograniczeń wakacyjnych.

Czytaj więcej w: http://Unijna pomoc dla przedsiębiorców

TLP proponuje także uproszczenie procedur granicznych: zmniejszenie ilości danych na kartach lokalizacyjnych (zostałby tylko adres miejsca zamieszkania lub pobytu i numer telefonu) i możliwość ich wypełniania drogą elektroniczną, np. z siedziby firmy. Wersja elektroniczne byłaby tak samo ważna jak papierowa.

TLP uważa, że karty powinny być rozdawane już na 2 km przed przejściem, aby skrócić czas odprawy. Drogi prowadzące do przejść granicznych powinny mieć wyznaczony pas dla samochodów ciężarowych.