Według GlobalData Europa jest liderem w wykorzystaniu 5G i sieci prywatnych, a region zyskuje przewagę we wdrożeniach „inteligentnych fabryk” Przemysłu 4.0. Raport Connected Enterprise Tracker pokazuje, że sektor produkcyjny odpowiada za prawie jedną trzecią wdrożeń 5G i sieci prywatnych, a znaczna część tej działalności koncentruje się w Europie. Do tej pory odpowiada za 56% wdrożeń, jednak analitycy GlobalData oczekują, że udział się zmniejszy, ponieważ Ameryka Północna i inne regiony również będą się rozwijać.

Czytaj więcej

Najlepszy rok w historii branży TSL. Ranking Logistyki

Prywatne sieci komórkowe są wdrażane, aby wspierać przedsiębiorstwa i podmioty sektora publicznego w tworzeniu połączeń w miejscach, w których publiczne sieci komórkowe lub Wi-Fi są nieodpowiednie lub niedostępne. – Spodziewam się, że każda nowa fabryka zbudowana po 2025 roku będzie wykorzystywała bezpieczną łączność o dużej przepustowości, niezbędną dla zaawansowanej automatyzacji. Wielu większych producentów wdraża teraz prywatne 4G i 5G w zakładach. Europa jest liderem w Przemyśle 4.0, ale inne regiony nadrobią zaległości – zapewnia główny analityk ds. technologii w firmie GlobalData John Marcus. 

Connected Enterprise Tracker firmy GlobalData pokazuje, że 5G i sieci prywatne zostały wdrożone przez organizacje rządowe (11%), górnictwo (11%), transport (10%) i edukację (7%).

Czytaj więcej

InPost dystansuje konkurencję w Wielkiej Brytanii

Marcus zauważa, że w transporcie sieci prywatne, w tym 5G są instalowane zwłaszcza w portach, w których wiele różnych organizacji przemysłowych współpracuje w ramach szerszego łańcucha dostaw. Szybka i bardzo bezpieczna łączność umożliwia śledzenie kontenerów w czasie rzeczywistym oraz kontrolę sprzętu i pojazdów, wraz z analizą przepływu pracy, zarządzaniem inteligentnymi bramami i nadzorem dronów w terminalach portowych na całym świecie. OECD podaje, że w czerwcu 2022 roku handlowo dostępne sieci 5G były dostępne w 36 krajach z 39 należących do OECD. 

Próby w Polsce

Łódzka firma Inovatica przeprowadziła jesienią 2021 roku w zakładzie produkcyjnym testy autonomicznych wózków widłowych. Przez dwa tygodnie pracowały one w Łodzi, w hali magazynowo-produkcyjnej, wyposażonej w łączność 5G. – Testowaliśmy wykorzystanie 5G w autonomizacji transportu wewnętrznego z Polkomtelem. Technologie bardzo dobrze pasują do siebie. Połączenie 5G jest bardziej niezawodne i szybsze od Wi-fi. Do sterowania robotami stabilność połączenia jest niezbędna, a 5G to bezpieczna technologia – zapewnia prezes Inovativca Bogumił Zięba. 

Wskazuje, że największym ryzykiem jest wdrożenie automatycznych wózków pracujących pomiędzy ludźmi. – Dla wdrożenia autonomicznych wózków widłowych kluczowe jest 5G. Wi-fi nie jest przystosowane do przemysłowego funkcjonowania. Nas interesują fale milimetrowe, 5G w tej częstotliwości pozwala na stabilną pracę wielu urządzeń – wyjaśnia prezes Inovatica. 

W tym roku Inovatica podpisała umowę na wdrożenie automatycznych wózków widłowych w magazynie na Śląsku. Prezes firmy uważa, że automatyzacja będzie gorącym tematem. Rozwiązanie staje się coraz bardziej dostępne kosztowo.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Czytaj więcej

Niedobre sygnały płyną od małych firm

Klasyczny wózek widłowy kosztuje kilkadziesiąt tys. euro, a różnica w cenie z automatycznym maleje. Brakuje też operatorów wózków widłowych i rosną ich wynagrodzenia. Automat pracujący na 2—3 zmiany zwraca się w 2-3 lata. Dodatkową korzyścią jest możliwość przerzucenia operatorów do innych prac. Rutynowe zadania wykonuje automat, a ludzie kierowani są do bardziej wymagających czynności. – Dostajemy dużo próśb o analizy przedwdrożeniowe. Firmy proszą o demonstracje trwające np. przez tydzień. Chcą przekonać się, że technologia działa, bo już wiedzą, że jest opłacalna – opisuje Piotr Anuszczyk z Inovatiki. 

Intralogistyka fabryk

W suwalskiej fabryce firmy Padma (branża meblarska i dekoracyjna, zatrudnienie 1500 osób), od września 2021 roku funkcjonuje system autonomicznej intralogistyki, wykorzystujący dwa autonomiczne roboty firmy VersaBox. Jest to efekt kilku miesięcy wspólnej pracy zespołów po stronie klienta i dostawcy. System składa się z dwóch robotów oraz platformy Autonomy@Work, służącej do cyfrowego zarządzania całym procesem. 

Czytaj więcej

Otwiera się wart kilka mld zł rynek ładowarek do elektrycznych ciężarówek

Dzięki wirtualnej symulacji procesu intralogistycznego z wykorzystaniem autonomicznych robotów klient mógł się przekonać, jakie rozwiązania są optymalne z punktu widzenia efektywności i zwrotu z inwestycji. – Na koniec dnia liczy się to, jak szybko nasze rozwiązania zaczną zarabiać pieniądze dla klienta. Dlatego na etapie pracy handlowej z klientem musimy zaprojektować proces transportu w danej fabryce. W tym celu aranżację wnętrza fabryki w wersji cyfrowej wgrywamy do naszego software’u i z wykorzystaniem cyfrowych bliźniaków naszych robotów – sterowanych za pomocą dokładnie tych samych algorytmów, które będą sterowały rzeczywistymi robotami – projektujemy cały proces intralogistyczny. Patrzymy, ile robotów będzie potrzebnych, gdzie rozstawić ładowarki, jak będzie przebiegał proces, jaką będzie miał wydajność przy użyciu danej floty albo jaką może osiągnąć maksymalną wydajność – opisuje dyrektor sprzedaży PL VersaBox Szymon Kubicki. 

Versaboty VB500, wraz z kilkoma rodzajami wózków dostosowanych do transportu różnych ładunków przewożą w Padmie towary z magazynu komponentów na linie produkcyjne. Od września 2021 roku przetransportowały w pół roku ponad 1100 ton ładunków i pokonały trasy liczące przeszło 2000 km. 

Z badań firmy analitycznej International Data Corporation wynika, że zwrot z inwestycji w Versabota następuje po niespełna dwóch latach użytkowania. – Popyt na tego typu rozwiązania będzie rósł, na co wpływają starzenie się społeczeństwa oraz spodziewany powrót produkcji do Europy i związane z tym zapotrzebowanie na tworzone lokalnie, zaawansowane systemy – argumentuje prezes VersaBox Jacek Królik.

Czytaj więcej

Łączą się polskie spółki sterowania ruchem kolejowym

Autorski produkt spółki, który wyróżnia się na rynku zaawansowanym oprogramowaniem z zastosowaniem sztucznej inteligencji sprawdził w praktyce w takich firmach jak Maspex, Faurecia, Padma. VersaBox szacuje, że rynek robotów przemysłowych w Europie wart jest 0,5 mld euro, a do 2027 roku jego wartość wzrośnie do ponad 2 mld euro. 

Logistyka w przededniu robotyzacji

Do logistyki robotyzacja dopiero wchodzi. – Tylko 5% centrów dystrybucyjnych jest zautomatyzowanych, zatem minie jeszcze wiele lat zanim nastąpi pełna automatyzacja – szacuje wiceprezes ds. Centrów Doskonalenia GXO Phil Shaw.

Jego koncern, współpracując z partnerami technologicznymi, takimi jak Dematic i SwissLog, może zaprojektować systemy magazynowe, które automatyzują zadania dostępu i pobierania dla dużej ilości towarów, zachowując wymaganą dokładność i precyzję. – Ten obszar automatyzacji stale się rozwija, wykorzystując coraz szybsze systemy, które są coraz lepiej skoordynowane i zarządzane przez inteligentniejsze systemy kontroli magazynu – podkreśla Shaw. 

W najbliższych kilku latach spodziewa się kluczowych zmian w wykorzystaniu automatyzacji. – Uczenie maszynowe pozwoli na dopracowanie zautomatyzowanych procesów. Już teraz widzimy to w naszym centrum dystrybucji Nestlé, gdzie jeden system bramowy służy do budowania palet, a drugi do ich rozkładania. Wykorzystując uczenie maszynowe i systemy wizyjne, urządzenia do pobierania warstw uczą się, jak usprawnić operacje i wiedzą, jak reagować na anomalie i jak samodzielnie usuwać błędy – opisuje Shaw. 

Czytaj więcej

Koleje przejmą pasażerów linii lotniczych

W e-commerce zastosowanie technologii w postaci autonomicznych robotów mobilnych lub cobotów może stanowić uzupełnienie pracy ludzi zwiększając bezpieczeństwo, dokładność i produktywność. – Kompletowanie takich elementów jak odzież jest pracochłonne, ale stworzenie maszyny, która mogłaby zidentyfikować produkt i ocenić jego jakość, byłoby wielkim krokiem w kierunku automatyzacji procesu zwrotów – przyznaje Shaw.