Ministerstwo Infrastruktury jest zaniepokojone trybem wprowadzenia ograniczeń we wjeździe dla unijnych przewoźników samochodowych, które nastąpiło bez powiadomienia państw członkowskich Unii Europejskiej z wyprzedzeniem, pozwalającym na dostosowanie się do nowych wymagań.
Czytaj więcej
Węgiel i inne surowce energetyczne przyczyniły się do rekordowych przeładunków w polskich portach. Tym razem jest to import.
Ministerstwo Infrastruktury zawiadamia, że podejmuje „interwencję w tej sprawie u właściwych władz brytyjskich, z postulatem wprowadzenia rozwiązań przejściowych pozwalających na dostosowanie się przedsiębiorców transportowych do nowych wymogów lub rozpatrzenie możliwości odstąpienia od części z nich”.
Czy zabraknie zezwoleń EKMT?
Ponadto Ministerstwo Infrastruktury interweniuje w Sekretariacie Międzynarodowego Forum Transportowego ITF, zarządzającym systemem wielostronnych zezwoleń EKMT „w celu rozważenia przyjęcia rozwiązań łagodzących skutki wejścia w życie nowych regulacji”.
Od 24 grudnia przewoźnicy z UE będą mogli wykonywać przewozy między UK a krajami trzecimi jedynie na podstawie zezwoleń EKMT. Dotychczas dla tego rodzaju operacji transportowych wymagana była jedynie licencja wspólnotowa. Wymóg ten dotyczy także przewozów z Wielkiej Brytanii do Szwajcarii, Norwegii, Islandii i Liechtensteinu, oraz w odwrotnym kierunku. Sprawa ta również nie była uregulowana w umowie TCA (o handlu i współpracy, czyli Trade and Cooperation Agreement – TCA), podpisanej przez Wielką Brytanię i UE na koniec roku 2020.
Czytaj więcej
Nowe regulacje utrudnią dostęp do brytyjskiego rynku i funkcjonowanie polskich przewoźników w Wielkiej Brytanii.
Nie wiadomo ile takich przewozów wykonują polscy przedsiębiorcy. – Trudno określić zainteresowanie zezwoleniami EKMT. Dotyczą określonej sytuacji, czyli jazdy z Wielkiej Brytanii poza UE. Nikt nie wie jakie będzie zainteresowanie tymi zezwoleniami, bo nie wiemy jak duże są przewozy na tych kierunkach wykonywana przez polskie firmy. Komisja rozdzieliła zezwolenia EKMT, ich sprzedaż ruszyła 23 grudnia. Bardziej w naszych przewoźników mogą uderzy pozostałe dwa punkty. Z Wielkiej Brytanii trudno wyjechać z towarem – wskazuje radca prezesa ZMPD Tadeusz Wilk.
Ciągnik rejestrowany lokalnie
Brytyjczycy wprowadzili także zakaz niektórych operacji multimodalnych, głównie przewozów, gdzie towary są transportowane w tej samej jednostce ładunkowej lub pojeździe z wykorzystaniem kilku rodzajów transportu.
Trzecim ograniczeniem jest zakaz wykonywania transportu kabotażowego po wjeździe do Wielkiej Brytanii na pusto. Taka operacja jest możliwa dopiero po rozładunku w Wielkiej Brytanii. Do tego obowiązuje limit, czyli maksymalnie dwie krajowe trasy w ciągu 7 dni. – Trzy zmiany dotyczące dostępu do wewnętrznego rynku transportowego w Wielkiej Brytanii dla przewoźników z UE nagle i w bardzo istotny sposób zmienią zasady współpracy. Większość przewoźników z Polski, którzy pomimo pandemii oraz wojny w Ukrainie miała poukładaną siatkę dostaw, nagle zostanie zmuszona do rewizji tras i opłacalności transportu – uważa Łukasz Chwalczuk, wspólnik w Kancelarii Prawnej Iuridica, prezes zarządu OSPTN, ESTA Europe Board Member.
Czytaj więcej
Parlament Europejski i Rada wstępnie porozumiały się co do objęcia emisji transportu drogowego unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (ETS).
Z trybu wprowadzenia zmian są niezadowoleni przedsiębiorcy. – Dostajemy sygnały od naszych klientów, że wprowadzone przez Wielką Brytanię prawo utrudni, a nawet uniemożliwi im działanie na tamtejszych rynkach. Utrudnienie dotyczy przede wszystkim tych firm, które zajmują się odbiorem naczep, kontenerów lub innych jednostek przewozowych określanych jako non-accompanied z portów Wielkiej Brytanii ciągnikami zarejestrowanymi poza UK – ostrzega właścicielka agencji celnej AC Porath Joanna Porath.