Miesięczny Indeks Koniunktury Polskiego Instytutu Ekonomicznego i Banku Gospodarstwa Krajowego spadł w sierpniu br. o 3,8 pkt., do poziomu 98,6 pkt. Po raz pierwszy od lutego br. odczyt MIK jest poniżej poziomu neutralnego, co oznacza przewagę nastrojów negatywnych. W Niemczech wartość indeksu nastrojów przedsiębiorców spadła do poziomu 88,6, najniższego poziomu od ponad dwóch lat. 

Czytaj więcej

Najlepszy rok w historii branży TSL. Ranking Logistyki

Eksperci Personnel Service ostrzegają, że w takich warunkach pracownicy powinni przeanalizować swoją sytuację pod kątem stabilności i bezpieczeństwa zatrudnienia. W trudniejszej sytuacji są pracownicy turystyki, hoteli i restauracji, gdzie nagminne są umowy zlecenia. Bezpieczniej jest w zakładzie motoryzacyjnym, AGD / RTV i magazynie.

Pogorszenie nastrojów przedsiębiorców na świecie wynika z kilku głównych czynników. Przede wszystkim z niepewności i nieprzewidywalności warunków gospodarczych oraz wojny w Ukrainie, która skutkuje wzrostem cen energii, a także osłabieniem wyników sprzedażowych i popytu na dobra i usługi. 

Z drugiej strony w Niemczech, wg badań Institucie ifo 43 proc. ankietowanych przedsiębiorców narzeka na brak wykwalifikowanych pracowników. W kwietniu odsetek sięgał 38,7 proc. – Producenci maszyn i urządzeń odczuwają skutki zwolnień, jakie przeprowadzili przed i podczas pandemii koronawirusa – tłumaczy Nicolas Bunde, ekspert branżowy w Instytucie ifo. – Teraz te firmy rozpaczliwie poszukują odpowiednich pracowników – dodaje Bunde. 

Główny indeks Barometru EFL na III kwartał br. wyniósł 47,6 pkt. i jest o 1,1 pkt. niższy niż kwartał wcześniej. Jest to trzeci w tym roku i czwarty z rzędu odczyt „pod kreską”, czyli poniżej progu 50 pkt. Jest źle z inwestycjami – właściwie nikt nie planuje ich wzrostu. Istotne pogorszenie nastąpiło w obszarze sprzedaży – tylko 14% przedsiębiorców liczy na większe zamówienia w najbliższych miesiącach. To wynik o 10 p.p. niższy niż kwartał wcześniej.

Czytaj więcej

Transport morski zmniejszy ślad węglowy, ale za to zwiększy obszary głodu

Nie widać spowolnienia w logistyce. – W Polsce buduje się aktualnie 4,5 mln mkw. magazynów, ale to i tak za mało, żeby zaspokoić całościowy popyt na tego typu przestrzenie. Boom na rynku sprawia, że najemcy biorą to, co jest dostępne – wskazuje szefowa Działu Powierzchni Magazynowych i Przemysłowych w CBRE Beata Hryniewska. 

W 2021 roku wynajęto aż 7,5 mln mkw i jest to wynik o ponad 50% lepszy niż w analogicznym okresie 2020 roku. Popyt netto tj. ilość nowych umów najmu wyniósł 5,8 mln mkw. i wzrósł o 68% r/r. – Wysokie zapotrzebowanie na powierzchnie magazynowe wynika zarówno z potrzeby dywersyfikacji sieci logistycznej dostosowanej do potrzeb rynku e-commerce, jak i zatorów wciąż widocznych w globalnych łańcuchach dostaw, co skłania wiele firm do zwiększenia poziomu zapasów. Obserwujemy wysoką aktywność firm z sektorów: handlowego, e-commerce, logistyczno-kurierskiego, produkcyjnego i motoryzacyjnego, zgłaszających zapotrzebowanie na różne zakresy wielkości i typy magazynów, obejmujące nie tylko duże centra dystrybucyjne i projekty typu BTS (build-to-suit), ale również magazyny miejskie, huby kurierskie oraz centra zwrotów – opisuje Partner Head of Industrial & Logistics Agency | Poland Head of E-Commerce | CEE Cushman & Wakefield Damian Kołata. 

Czytaj więcej

Diametralnie zmieniły się warunki pracy transportu drogowego

Ponadto w budowie pod koniec 2021 r. cały czas znajdowało się 4,5 miliona mkw., a więc prawie 130% więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku. – Wszystkie te rekordowe wyniki nie przyczyniły się do wzrostu poziomu pustostanów. Wręcz przeciwnie – ich udział w całkowitych zasobach powierzchni magazynowej jest najniższy w historii i wynosi jedynie 3,8%, a więc mniej niż rok temu – zaznacza Kołata.