Firmy logistyczne powiększały w ubiegłym roku powierzchnię wynajmowanych magazynów. Przykładami niech będą Spedimex, który zwiększył o 46 000 m kw. zasoby powierzchni magazynowej, Langowski Logistics ma już 40 tys. m kw., a Terramar powiększył magazyny do 25 tys. m kw. Wg JLL w 2022 oddano do użytku ponad 13,7 miliona m kw. nowej powierzchni logistycznej, co odpowiadało 25-procentowemu wzrostowi względem 2021 roku. 

Nadchodzi trudniejszy rok

Także firmy zarządzające obiektami magazynowymi zauważają, że w ub.r. najwięcej pracy przybyło w obiektach logistycznych. – Zapewne wynika to w dużej części z rozwoju rynku e-commerce, który potrzebuje nowych powierzchni, także w nowych lokalizacjach. Z moich obserwacji wynika, że szczególnie w centralnej, północnej i zachodniej Polsce powstawało wiele obiektów logistycznych m.in. w Poznaniu, Szczecinie, Koszalinie, a także pod Warszawą. 

Czytaj więcej

W tym sezonie wyższe zwroty w zakupach online

Nowością na rynku logistycznym jest większa niż do tej pory liczba obiektów powstających nie pod wynajem dla różnych spółek, ale zlecanych, a potem w całości zajmowanych przez jedną firmę. Generalnie dla rynku logistycznego 2022 rok był dobry, także SPIE pozyskało w tym obszarze wiele kontraktów FM – zapewnia dyrektor operacyjny TechFM w SPIE Building Solutions Mariusz Kisiel. 

Obawia się, że ten rok będzie trudny dla gospodarki i prawdopodobnie także dla logistyki. – Wiele osób związanych z branżą logistyczną ma obawy co do tego jak na zainteresowanie najemców wpłynie sytuacja gospodarcza. Niekorzystnym czynnikiem może być przedłużająca się wojna, wzrost cen energii czy wysoka inflacja, które będą powodować presję cenową i konieczność poszukiwania różnych oszczędności – spodziewa się Kisiel. 

Niepokojące sygnały dochodzą z rynku konsumenckiego. Wysoka, dwucyfrowa inflacja sprawiła, że Polacy wyraźnie ograniczyli wydatki konsumpcyjne. Według danych GUS w trzecim kwartale ub.r., ich wzrost był znikomy (0,9 proc. r/r) i najniższy od ponad roku. Konsumpcja w gospodarstwach domowych pierwszy raz spadła w ujęciu kwartalnym od czasu pandemicznej końcówki 2020 roku. 

Malejąca sprzedaż

Skalę ograniczenia wydatków wśród Polaków pokazuje także najnowsze badanie „Oszczędzanie Polaków w inflacji” przeprowadzone przez IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Taką strategię radzenia sobie z podwyżkami przyjęło już 66 proc. konsumentów. Tylko co piąty ankietowany (22 proc.) nie zamierza sobie niczego odmawiać i nie zwraca uwagi na rosnące ceny. 12 proc. nie potrafi powiedzieć, czy zmieniło coś w swoich wydatkach. – Podejście do ograniczania zakupów różni się, w zależności od wieku respondentów. W ostatnim półroczu młodzi wstrzymywali się od zakupów rzadziej niż starsi. W grupie 18-24-latków odsetek zaciskających pasa sięgał 56 proc., a w przypadku osób między 65 a 74 rokiem życia, już ponad 70 proc. – wskazuje prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki. 

Czytaj więcej

Nadawcy wolą ciężarówki od kolei

Początek roku nie zapowiada się zbyt optymistycznie. 60 proc. badanych zamierza ciąć wydatki również w kolejnym kwartale. Co piąty Polak jeszcze nie wie, czy to zrobi, a tylko 16 proc. przyznaje, że nie będzie się ograniczać. 

Z kolei wysokie ceny energii zmusiły właściciel magazynów lub wynajmujących obiekty do inwestycji w nowe technologie. – Klienci, którzy pierwotnie planowali rozłożyć inwestycje wspierające energooszczędność na kilka lat, teraz przy obecnych cenach energii znacznie przyspieszają ten proces – wskazuje Kisiel. Dodaje, że coraz większy udział w obrotach firm mają inwestycje w odnawialne źródła energii np. fotowoltaikę czy pompy ciepła.