Pakiet Mobilności wtrącił europejski transport drogowy w chaos

Przewoźnicy nie znają jeszcze kosztów funkcjonowania w nowych warunkach, wzrosło ryzyko kar, a okres zawirowań może potrwać lata. Niskie ceny transportu nie wrócą.

Publikacja: 17.03.2022 10:59

Pakiet Mobilności wtrącił europejski transport drogowy w chaos

Foto: GDDKiA

Przygotowywany latami przez Komisję Europejską Pakiet Mobilności okazał się prawnym gniotem. Jednym z pierwszych odczuwalnych dla wszystkich skutków Pakietu Mobilności jest wzrost kosztów i trudność z pozyskaniem wolnego do załadunku samochodu. 

Nie ma przepisów

Firmy muszą dostosować się do nowych regulacji, jednak chaos legislacyjny nie sprzyja finalizacji całego procesu przygotowań, spowalnia go. – Wyzwaniem jest zdobycie pełnej wiedzy, aby poprawnie rozliczyć kierowców. Weryfikowaliśmy z kancelariami prawnymi poziomy płac „równych” dla kierowców w poszczególnych państwach członkowskich, które wdrożyły przepisy Pakietu Mobilności. Tylko pojedyncze państwa członkowskie wprowadziły przepisy, które umożliwiają nam na pełną identyfikację płac lokalnych, a zarazem nasze koszty. Większość państw członkowskich nie wdrożyła Pakietu i bazuje nadal na zasadach płacy minimalnej. Takim przykładem są Niemcy. Ustawowe wynagrodzenie minimalne wynosi 9,82 euro brutto za godzinę. Uchwalona została już pierwsza podwyżka z dniem 1 lipca 2022 do kwoty 10,45 euro. Od 1 października 2022 wynagrodzenie minimalne podniesione zostanie do kwoty 12,00 euro brutto za godzinę – podaje przykład dyrektor sprzedaży, Raben Transport Magdalena Szaroleta. 

Czytaj więcej

Obowiązek powrotu ciężarówek nie do ruszenia, chyba że TSUE stwierdzi inaczej

Podobnie sytuację ocenia dyrektor Rhenus Road Central Cluster Paweł Trębicki. Uważa, że wraz z wprowadzaniem unijnego Pakietu Mobilności trudniej jest przewoźnikom szacować koszty. – Uwzględnienie w kalkulacjach licznych restrykcji i ograniczeń oraz różnych stawek wynagrodzeń kierowców w poszczególnych krajach przerastają możliwości większości graczy na rynku. W takim przypadku można albo wyjść z biznesu, albo starać się oszacować koszty, zakładając pewne marginesy bezpieczeństwa. To moim zdaniem dzieje się właśnie na rynku usług transportowych. Borykając się z licznymi problemami operacyjnymi oraz pogłębiającym się brakiem kierowców, firmy przyjmują pewne scenariusze, unikając długookresowych zobowiązań – tłumaczy Trębicki. 

Już jest mniej samochodów

Pakiet Mobilności wymusił na firmach zmiany w procesach rozliczeń, w narzędziach, systemach oraz w wewnętrznych regulaminach płac, które trzeba było zmienić i dostosować do wymagań UE oraz nowych przepisów legislacyjnych w Polsce. – Dla nas ważne było, aby zapewnić w organizacji system równościowy. Aby między kierowcami nie było przepaści płacowej, bo w końcu to kwestia sprzedaży i procesu planowania jakie trasy wykonuje kierowca, zatem zadbanie o wewnętrzną spójność i równe szanse dla kierowców w poziomie wynagrodzeń było i jest dla nas kluczowe – podkreśla Szaroleta.   

Czytaj więcej

Komisja Europejska utrudniła dodatkowo kabotaż wydłużając obowiązkową przerwę

Przedstawicielka Raben Transport przypomina, że Pakiet Mobilności wprowadził cooling off period, gdzie po wykonaniu dozwolonych operacji kabotażowych w danym kraju, kolejne można wykonać dopiero po upływie 4 dni od ich zakończenia. – Pojawia się problem z większą liczbą pustych kilometrów, gdyż wymaganie to wprowadza w firmie konieczność zastosowania większej liczby aut i kierowców do obsługi tej samej liczby zleceń. W związku z pustymi kilometrami i dodatkowymi zasobami, rozwiązanie to podnosi koszty transportu oraz wpływa negatywnie na środowisko – ocenia Szaroleta. 

Uważa, że nowe regulacje mogą być jedną z przyczyn mniejszej liczby aut. – Drugą, bardziej krytyczną, jest skomplikowanie procesu rozliczeniowego kierowców i rosnące stale koszty prowadzenia działalności transportowej – podkreśla przedstawicielka Raben Transport. 

Nowe zasady wynagrodzeń to nie wszystko 

Pakiet Mobilności nie jest dziś jedynym problemem branży transportu drogowego. – Ostatni tydzień pokazał jak niestabilne czasy są przed nami. Wahania cen paliw spowodowały w ciągu tygodnia kolosalne straty, co będzie dalej musimy poczekać. Brak kierowców wszyscy odczuwamy. Jeśli chodzi o rzeczywisty wzrost kosztów działalności związanych z Pakietem Mobilności, potrzebujemy czasu na dokonanie ostatecznej oceny. Musimy dokonać przeliczenia wszystkich kosztów pracy, a to nastąpi do 20 marca – przewiduje prezes Jas-FBG Jarosław Domin. 

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą zagroziła istnieniu kolejowego chińskiego szlaku do Europy

Firmy logistyczne muszą zmierzyć się z dodatkowymi czynnikami związanymi z wojną w Ukrainie, głównie odpływem kierowców z tego kraju oraz gwałtownym wzrostem cen paliwa. – Moim zdaniem czeka nas co najmniej 2 lata skrajnie rozchwianego rynku z tendencją rosnących stawek, w oczekiwaniu na praktyczne doświadczenia w nowym modelu kosztowym oraz stabilizację głównych składników kosztowych. Uważam, że czas ofert z ważnością 12 miesięcy lub dłużej skończył się, a klienci muszą wykazać się większą elastycznością – przewiduje Trębicki.

W transporcie drogowym obserwowany jest gwałtowny wzrost stawek związany z cenami paliwa i odpływem kierowców ukraińskich. – Te czynniki dodatkowo wzmocniły tendencje wzrostu stawek spowodowane wprowadzeniem Pakietu Mobilności i Polskiego Ładu. Większość klientów rozumie jednak sytuację i akceptuje wyższe ceny transportu – zapewnia dyrektor zarządzający Kuehne+Nagel w Polsce, Wojciech Sienicki. 

Drogowy
Ukraina domaga się zamknięcia unijnych granic dla ruchu towarowego do Rosji
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Krajowe
Dzięki specustawie będą pieniądze na kolejowe przewozy uciekinierów
Szynowy
Mobilne centrum dowodzenia kolejami ukraińskimi jeździ Pesą
Praca w logistyce
Od dzisiaj uproszczone formalności przy zatrudnianiu uchodźców z Ukrainy
Drogowy
Producent naczep Wielton może stracić w Rosji 20 mln zł