CLECAT po raz kolejny wzywa Komisje Europejską do wszczęcia dochodzenia w sprawie monopolistycznych praktyk armatorów kontenerowych. W liście wysłanym 17 lutego do komisarz Vestager CLECAT domaga się ustanowienia reguł zapobiegających kartelizacji i monopolizacji w przewozach oceanicznych kontenerów. Wskazuje przy tym na potrzebę przyjrzenia się, czy jest potrzeba dalszego uchylania reguł antymonopolistycznych w stosunku do armatorów.
Blokowe zwolnienie z przepisów antymonopolowych pozwoliło na alianse linii żeglugowych i nadmierną, według CLECAT, koncentrację oraz kontrolę przewozów oraz informacji. Wynikająca stąd dominacja rynkowa doprowadziła do niebywale wysokich cen.
Czytaj więcej
Kolejarze zapowiadają wzrost przewozów pasażerskich, ale szyki może pokrzyżować nowy cennik dostępu do torów.
W kontaktach z największymi klientami armatorzy pozbyli się spedytorów oferując nadawcom lepsze stawki i długoterminowe kontrakty. CLECAT zarzuca armatorom dyskryminację spedytorów, którzy organizują przewóz towarów od drzwi do drzwi z wykorzystaniem różnych gałęzi transportu. CLECAT ostrzega, że eliminacja z rynku spedytorów zawęzi konsumentom wybór i doprowadzi do dalszego wzrostu cen.
Sytuacja dotyczy także polskiego podwórka. – Armatorzy usiłują wypchnąć spedytorów z rynku przewozów kontenerowych. Chodzi o małych i średnich spedytorów, którzy w najbliższych 2-3 latach mogą zniknąć – niepokoi się przedstawiciel Polskiej Izby Spedycji i Logistyki Juliusz Skurewicz.
Czytaj więcej
Spodziewana jest konsolidacja branży spedycji kontenerowej wymuszona przez przejęcia dokonywane przez armatorów.
Mechanizm usuwania spedytorów jest bardzo prosty. – Dzieje się to w ten sposób, że np. Hamburg Sud odmówił współpracy ze spedytorami, jeśli chodzi o dużych klientów. Zostawił spedytorom tzw. stawki taryfowe, teraz nazywane spot. Armatorzy uniemożliwiają spedytorom dokonywanie odwozów bądź przywozów z portu, twierdząc, że to kompetencja armatorów. W tym wypadku nie przyjmują bookingów. Tego typu dyskryminacyjne praktyki stają się powszechne – przyznaje Skurewicz.
Spedytorzy alarmują, że ceny sięgają rekordowych poziomów, a jednocześnie jakość usług jest na najniższym w historii poziomie. – Notowane w ostatnich 18 miesiącach podwyżki cen frachtów powodują inflację oraz obniżają standard życia mieszkańców Unii, co uwidoczniło się w danych OECD – wskazuje CLECAT.
Organizacja zarzuca armatorom spekulację, która doprowadziła do ogromnych zysków notowanych przez linie żeglugowe. Pozyskane fundusze służą do pionowej integracji i wypchnięcia z runku małych i średnich spedycji.
Czytaj więcej
Rozbudowywane i zatłoczone Małaszewicze już mają konkurencję na Jedwabnym Szlaku, a rosyjska agresja służy wyłącznie rosyjskim portom.
CLECAT już alarmował Komisję Europejską w tej sprawie. – KE uważa, że to nowy model biznesowy i spedytor też może utworzyć linię żeglugową. Takie przypadki zdarzają się, niedawno rozpoczęła działalność stworzona przez grupę spedytorów linia żeglugowa. Na to mogą pozwolić sobie duzi spedytorzy, a mali, którzy teoretycznie są chronieni przez KE, są zdani na siebie – wskazuje Skurewicz. Dodaje, że spedycja kontenerowa to 80-90 proc. rynku spedycji morskiej.