Giełda Prilo według Adampolu ma szansę stać się pierwszą powszechną platformą dla przewoźników i nadawców gotowych samochodów. Od kilku lat działają platformy Gefco, Maerska jednak obie wymienione służą tylko właścicielom, gdy Prilo jest całkowicie otwartą giełdą B2B. – Adampol, choć jest twórcą, ma taki sam dostęp do zleceń jak każdy inny zarejestrowany na Prilo podmiot – podkreśla prezes Adampolu Krzysztof Dakowicz. 

Czytaj więcej

Gala Liderów Logistyki 2022 i rozdanie nagród za nami!

Uważa, że w przeciwieństwie do inicjatyw firm komputerowych, giełda Prilo uzyska akceptację branży, która do tej pory nie jest zdygitalizowana. Z powodu specyfiki ładunku i małej skali nie interesowały się nią giełdy z ładunkami ogólnymi jak Trans.eu lub Timocom. Za Adampolem stoi koreański Glovis, który należy do Hyundaia i jest jednym z największych operatorów logistycznych branży. 

Prilo jest giełdą, która może przyciągnąć sprzedawców, firmy handlujące używanymi samochodami i innych, hurtowych graczy tego rynku. Koncerny samochodowe raczej nie będą zainteresowane ofertą, ponieważ mają podpisane długoterminowe umowy z operatorami logistycznymi. – Oferujemy giełdę we wszystkich krajach Europy, już jest gotowa aplikacja oraz moduł kierowcy. Jestem zaskoczony dużym zainteresowaniem. Już tysiąc podmiotów zarejestrowało się na stronie giełdy – zaznacza Dakowicz. 

Przyznaje, że przewozy samochodów gotowych to nisza, która ma niski stopień wykorzystania cyfrowych narzędzi. – Tę branżę czeka ogromna zmiana – uważa prezes Adampol.

Czytaj więcej

Polscy przewoźnicy dostali już milion euro zwrotu maut w Niemczech

Dlatego też spółka już dwa lata temu przystąpiła do prac nad elektroniczną giełdą transportową, a projekt pochłonął ponad 5 mln zł. Inicjatorami byli Adam Byglewski (założyciel i były prezes Adampolu) oraz Il Hak Ju, a po nich projekt nadzorowali Krzysztof Dakowicz i Lee Kyubong. – Przy projekcie w ciągu dwóch lat pracowało ponad 100 osób na trzech kontynentach – opisuje odpowiadający w Adampolu za projekty IT Marcin Koziak. 

Platforma umożliwia zarządzanie transportem samochodów z poziomu jednego narzędzia. Pozwala zawierać transakcje, monitorować status transportu w czasie rzeczywistym, szybki kontakt z klientami i przewoźnikami, a także przydzielać kierowców i ciężarówki do danego ładunku. 

Podkreśla, że załadunek samochodów wymaga od kierowcy dużego doświadczenia. Producent zabudów Lohr stworzył kilka lat temu aplikację doradzającą jak załadować ciężarówkę, ale to od kierowców wszystko zależy i dyspozytorzy konsultują właśnie z nimi sposoby umieszczania ładunku. Mercedes ma gotowe schematy załadunku na ciężarówkę, to chyba jedyna marka oferująca takie narzędzie. Prilo wspomaga kierowców podpowiadając najbliższe miejsca załadunku, w którym może dokonać rezerwacji aut do transportu. 

Ostatnie 2 lata były bardzo trudne dla przewoźników aut gotowych. Liczne zatrzymania produkcji motoryzacyjnych fabryk sprawiły, że nie było aut do dystrybucji. – Przewoźnicy przestali kupować sprzęt i już z tego tytułu zdolności przewozowe w Europie zmalały o 10 proc. Doliczając bankructwa i odstawianie sprzętu pod płot, w branży ubyło 20-30 proc. zdolności przewozowych – szacuje Dakowicz. 

Czytaj więcej

Wystawa w Hanowerze: przemysł zapewnia, że odwrotu od elektryfikacji nie ma

Jego firma przygotowuje się do zakupu w przyszłym roku ładowarek, ponieważ fabryki produkują coraz więcej elektryków. Dakowicz spodziewa się także, że zwiększy się średnia odległość transportu samochodu i jako przykład podaje Teslę, która z trzech zakładów (w USA, Chinach i Niemczech) obsługuje wszystkie rynki. 

Adampol zakończy ten rok z przychodami najprawdopodobniej przekraczającymi miliard zł.