Według World Shipping Council, w 2021 roku armatorzy zarządzali 6300 statkami przewożącymi towary o wartości 7 bilionów dolarów w 241 milionach kontenerów. W co czwartym znajdowała się drobnica morska. – Drobnica kontenerowa miewa się dobrze. Załadowcy mają do dyspozycji kilka konkurujących ze sobą rozwijających się serwisów, oferowanych zarówno przez globalnych, regionalnych, jak i krajowych spedytorów – wskazuje przewodniczący Polskiej Izby Spedycji i Logistyki Marek Tarczyński. 

Tysiące połączeń

Tłumaczy, że przy bardzo wysokich stawkach pełnokontenerowych, serwisy drobnicowe pozwalają na znaczne oszczędność przy mniejszych partiach. – Serwisy drobnicowe odznaczają się relatywnie dużą regularnością i są przysłowiowym oczkiem w głowie branży spedycyjnej, szczególnie w dobie agresywnej akwizycji dostaw dom-dom przez armatorów. Wymagają większego zaangażowania i personalnej obsługi w porównaniu z dostawami pełnokontenerowymi – podkreśla przewodniczący PISiL. 

Podobnie rzecz się ma z Nowym Jedwabnym Szlakiem, gdzie udział kontenerów drobnicowych jest większy niż na morzu. – Rozwojowi tych usług sprzyja rosnąca liczba magazynów spedycyjnych (przeznaczonych dla różnych ładunków wielu załadowców w odróżnieniu od logistyki kontraktowej) i poprawa jakości dystrybucji drobnicy i przesyłek kurierskich po kraju, która równolegle rozwozi drobnicę międzynarodową – opisuje Tarczyński. 

Decydując się na przesyłkę drobnicową, klienci nie muszą zamawiać całego kontenera. Mogą sprowadzać lub wysyłać towar częściej, mniejszymi partiami, w zależności od potrzeb, unikając kosztów magazynowania i zapasów.  

Drobnica jest na tyle rozpowszechniona, że oferują ten produkt wyspecjalizowane spółki a także najwięksi armatorzy jak np. Maersk, który ma 10 tys. tras. Jedna z największych na świecie firm logistycznych, DB Schenker, proponuje usługę drobnicy morskiej na 6 tys. linii, po kilka przewozów tygodniowo na głównych trasach i codzienne odbiory oraz dostawy lokalne dzięki wykorzystaniu 8200 drogowych połączeń drobnicowych. – Usługa drobnicowa obejmuje również szereg usług o wartości dodanej, takich jak pick&pack, regularne kontrole jakości, staranna segregacja ładunków, etykietowanie, montaż, kompletowanie i dostosowywanie produktów, przewóz odzieży na wieszakach, przepakowywanie, oraz dystrybucja sprowadzonych towarów – wymienia Vice President Ocean Freight NEE DB Schenker Piotr Kozłowski.

Czytaj więcej

Logistyka e-commerce uzależniła się od pandemicznych nawyków konsumentów

Zatłoczone porty 

Nadawcy drobnicy, podobnie jak ładunków całokonteneroweych, musza liczyć się z opóźnieniami, wynikającymi z przepełnienia portów. – Mamy 2 razy w tygodniu bezpośrednie połączenia do Gdańska z Dalekiego Wschodu, ale cała reszta kontenerów jest przeładowywana w Antwerpii, Bremerhaven i Hamburgu, które są ponad miarę zatłoczone. Pełne kontenery stoją w Gdyni po kilka tygodni, ponieważ nie można ich wysłać. Na statkach miejsce jest, ale porty tranzytowe Morza Północnego ich nie przyjmują – wyjaśnia dyrektor sprzedaży w Savino Del Bene Poland Sebastian Michalik.

Dodaje, że polskie porty też pękają w szwach. – DCT Gdańsk pracuje na pełnej mocy od dawna, tam też zdarzały się akcje strajkowe, nawet jeszcze przed pandemią. BCT Gdynia zamyka się dla niektórych armatorów i nie przyjmuje kontenerów, ponieważ terminal jest zapełniony – wskazuje Michalik. 

BCT wprowadził nową opłatę dla kontenerów stojących w terminalu ponad 7 dni. Natomiast pełne kontenery przyjmuje na 4 dni przed wypłynięciem statku. – Możliwości polskich portów są niestety niewielkie – przyznaje dyrektor ds. rozwoju Grupy CSL Przemysław Hołowacz. 

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Czytaj więcej

Ukraińskie ciężarówki bez przeszkód wjadą do Unii Europejskiej

Duże firmy oferują transport priorytetowy. – Zorganizujemy opóźniony załadunek, proponujemy również opcję premium z gwarantowanym czasem realizacji – podkreśla Kozłowski. 

Potężne opóźnienia i kłopoty ze znalezieniem dostawców zmusiły klientów do znaczącego zwiększenia zapasów. Jednak nawet w obecnych okolicznościach, kiedy magazyny są uzupełnione, drobnica nadal jest potrzebna. – Klienci nie potrzebują całokontenerowych przesyłek, a mali nie są w stanie zamówić więcej. Problemem jest brak miejsca w magazynach – wskazuje prezes Symlog Bartosz Miszkiewicz. 

Z danych Cushman &Wakefield wynika, że w Polsce jest 25 mln m kw. nowoczesnej powierzchni magazynowej, a w budowie znajduje się 4,7 mln m kw. Wskaźnik pustostanów wyniósł na koniec pierwszego kwartału br. 3,3 proc. – W Polsce powinno być miejsce na 50 mln m kw. magazynów, a są głosy, że nawet na 70 mln m kw. – uważa PartnerHead of Industrial & Logistics Agency, Poland Head of E-Commerce, CEE Damian Kołata. 

Czytaj więcej

Przybywa samochodów ciężarowych i długów

Najlepiej poinformowani

Kozłowski podkreśla, że korzystając z intuicyjnej platformy DB Schenker Connect4Ocean, transport przesyłek mogą w łatwy sposób zlecić nawet małe firmy, otrzymując od razu dostęp do wielu opcji w ofercie i globalnego zasięgu. – Kompleksowy system śledzenia (advanced tracking) sprawia, że klienci mogą w każdej chwili przeanalizować realny czas transportu. System raportowania obejmuje intuicyjne wizualizacje wyświetlane według zadanych kryteriów – opisuje Kozłowski. 

Analitycy WSC spodziewają się, że w nadchodzących latach rynek telematyki kontenerowej ma eksplodować, ponieważ operatorzy i właściciele ładunków dążą do zwiększenia widoczności ładunku wśród zakłóconych łańcuchów dostaw i zatorów.

Czytaj więcej

Z powodu ocieplenia Rosja straci kontrolę nad Północną Drogą Morską

Zaawansowane technicznie systemy śledzenia przesyłek stają się coraz dokładniejsze dzięki wyposażeniu kontenerów w urządzenia telematyczne, które zapewniają śledzenie i monitorowanie w czasie rzeczywistym. – Klient zyskuje widoczność w czasie rzeczywistym na całej rozpiętości łańcucha dostaw, może skuteczne zarządzać wskaźnikami KPI, dzięki przejrzystości danych. Szczegółowe informacje na temat każdego aspektu pozwalają uzyskać głębszy wgląd w sytuację – zaznacza Kozłowski

Według analizy Drewry, liczba „inteligentnych” kontenerów w globalnej flocie wzrośnie 8-krotnie w najbliższych pięciu latach i będzie stanowić 25% globalnej floty pojemników do 2026 roku. 

W kwietniu niemiecki przewoźnik oceaniczny Hapag-Lloyd ogłosił, że jako pierwszy na świecie armator zamierza wyposażyć całą swoją flotę suchych kontenerów w czujniki położenia. To prawdopodobnie zmusi innych wiodących przewoźników do pójścia w jego ślady. 

Czytaj więcej

Pasażerowie przenieśli się na kolej

Czujniki ułatwią dostęp do informacji i poprawią zarządzanie łańcuchem dostaw. Raport World Shipping Council dotyczący kontenerów utraconych na morzu obejmujący lata 2020-2021 pokazuje, że z powodu warunków pogodowych armatorzy stracili w latach 2020-2021 nawet 3113 kontenerów, gdy w okresie 2017-2019 straty sięgnęły 779 pojemników.

WSC oblicza, że kontenery zgubione za burtą stanowią mniej niż jedną tysięczną procenta. 

Komentarz partnera publikacji

DB Schenker

Piotr Kozłowski

Vice President Ocean Freight NEE DB Schenker

Produkt LCL, czyli drobnica kontenerowa, jest jedną z alternatyw na trudne czasy, które niechybnie nadchodzą. Potwierdzenie tego faktu obserwowaliśmy w trakcie spowolnienia gospodarczego w latach 2008 – 2010. Wówczas, to dzięki rozwiązaniu, które zapewniało regularne transporty mniejszych partii towarów, nasi klienci utrzymali płynność dostaw i dostępność oferowanych produktów przy znacznym ograniczeniu nakładów finansowych i ryzyka.

Obecnie drobnica kontenerowa, tak jak pozostałe rozwiązania w transporcie oceanicznym, odczuwają problemy spowodowane opóźnieniami statków czy zatorami w portach przeładunkowych. Odpowiedzią na te przeciwności, którą przygotowaliśmy w DB Schenker, jest zintegrowanie produktu drobnicy kontenerowej z rozwiązaniami, które oferujemy w biznesie lądowym, a dokładnie z produktem System w międzynarodowej sieci DB Schenker. 

Dzięki temu połączeniu możemy w dynamiczny sposób odpowiadać na potrzeby klientów i występujące opóźnienia w biznesie oceanicznym. Synergia polega na płynnym przełączeniu HUB-u obsługującego drobnicę kontenerową, tak aby sprostać wymogom klienta. Dla przykładu transit time z polskiego lub północno europejskiego HUB-u do Izraela to około 20 dni. Ale przy zastosowaniu HUB-u w Mediolanie możemy ten czas skrócić do 10-12 dni. Dzięki najsilniejszej w Europie międzynarodowej lądowej sieci DB Schenker takie przekierowanie to tylko kwestia wyboru klienta.

Drobnicę kontenerową dla klientów z naszego kraju oferujemy od ponad 17 lat. Przez ten czas stworzyliśmy sieć regularnych połączeń do Polski, która na europejskiej mapie DB Schenker jest jednym z głównych HUB-ów przeładunkowych tego produktu. Dodatkowo dzięki sieci własnych, regularnych lądowych połączeń z innymi HUB-ami obsługującymi LCL w Europie, jesteśmy w stanie zaoferować polskim klientom produkt drobnicy kontenerowej ze wszystkich kontynentów i z bardzo korzystnym czasem dostawy.

Definicja drobnicy kontenerowej jest bardzo szeroka. Z tego produktu mogą skorzystać firmy, które chcą przewieźć dosłownie kilka kartonów (około 1 m3) jak i ci klienci, których towar zajmować będzie 10 czy 15 m3.