Maleje dynamika wzrostu e-handlu, firmy tej branży czyszczą magazyny

Gdy skończą się oszczędności i zmaleją zakupy, fala upadłości może zalać sklepy internetowe.

Publikacja: 19.12.2022 07:48

Maleje dynamika wzrostu e-handlu, firmy tej branży czyszczą magazyny

Foto: Robert Przybylski

Spedytorzy morscy obserwują spowolnienie w handlu internetowym. – W ostatnim kwartale roku 2022 odnotowaliśmy spadek przeładunków kontenerów. To nimi zwykle przypływały do Polski towary z Azji sprzedawane przez sklepy internetowe. Zaryzykowałbym więc tezę, że wiele sklepów w tym roku postawiło na pozbywanie się zaległych towarów, a nie inwestycje w nowe produkty – ocenia dyrektor ds. rozwoju Grupy CSL Przemysław Hołowacz. 

Firmom grozi utrata płynności finansowej 

Słabnące obroty dostrzega także Jerzy Gębski z firmy Enterprise Logistics. – Tradycyjny znaczny wzrost zamówień corocznie notowany w okresie tzw. Black Friday był w tym roku zauważalnie mniejszy – porównuje Gębski. 

Czytaj więcej

Dokąd Polacy wysyłają paczki?

E-commerce rozwija się, ale, jak zauważa Hołowacz, tempo na pewno jest mniejsze niż w czasie pandemii. – Po pierwsze dlatego, że mamy alternatywę w postaci otwartych sklepów stacjonarnych, a po drugie inflacja wciąż jest na bardzo wysokim poziomie i często rezygnujemy z zakupów z powodu oszczędności. Ruch w portach pokazuje, że mamy mniej transportów z kontenerami. W tym sezonie na święta przedsiębiorcy więc bardziej zajmują się „czyszczeniem magazynów” niż inwestowaniem w nowy towar – zaznacza Hołowacz.

Zarazem inflacja napędza konsumpcję. – Ludzie nie wiedzą, ile warte będą ich oszczędności w przyszłości, więc wolą zamienić ja na towary. Zjawisko to nakłada się ponadto z sezonowym wzrostem popytu w okresie świątecznym – tłumaczy prezes zarządu Smart Project Radosław Śliwka. 

Przypomina, że jedną z konsekwencji pandemii było przeniesienie się Polaków ze sklepów stacjonarnych do zakupów w Internecie. – Na fali wzrostów branży e-commerce, powstały tysiące nowych sklepów internetowych. Należy pamiętać, że część z nich utrzymywała się i rozwijała wyłącznie dzięki nieustannemu wzrostowi sprzedaży, a nie dzięki pozytywnemu cash flow. Uważam, że punktem zwrotnym w gospodarce będzie moment, kiedy Polakom skończą się oszczędności – wówczas konsumpcja wyhamuje – przewiduje prezes zarządu Smart Project. – Dobrze zarządzane i zorganizowane przedsiębiorstwa, jak na przykład Euro RTV AGD, dla którego projektowaliśmy magazyn, bez trudu poradzą sobie w tej sytuacji. Problem dotyczyć będzie jednak tej części sprzedawców e-commerce, którzy nie mieli pozytywnego cash flow i bazowali jedynie na wzrostach sprzedaży. Wyhamowanie popytu oznacza dla nich zamrożenie gotówki w nierotujących zapasach i utratę płynności finansowej. W takiej sytuacji w branży może zatem dochodzić do bankructw, przejęć i konsolidacji takich podmiotów – ostrzega Śliwka. 

Czytaj więcej

Jak tankować lokomotywy spalinowe?

Zadłużenie konsumentów narasta

Od września 2021 r. kwota zaległości branży w bazie danych Krajowego Rejestru Długów sukcesywnie rośnie. Na koniec listopada 2022 r. zadłużenie było już o ponad 18 proc. wyższe. Firmy zajmujące się sprzedażą w sieci mają aktualnie 95,2 mln zł zaległości. Składają się na to nieuregulowane rachunki 4 236 firm, z których każda ma do oddania średnio prawie 22,5 tys. zł. – To, co wyróżnia branżę, to duża rotacja na rynku. Z danych KRS wynika, że miesięcznie w Polsce rejestrowanych jest średnio 865 sklepów, a wykreślanych 525, co z jednej strony oznacza, że z każdym miesiącem polski sektor e-commerce rośnie o blisko 350 nowych podmiotów – wylicza prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki. 

Jak wynika z badania Dun&Bradstreet przeprowadzonego w połowie 2022 r., spośród ponad 54 tys. firm, których główną zarejestrowaną działalnością jest sprzedaż online, w bardzo dobrej sytuacji finansowej znajduje się tylko 8 proc. firm, a w dobrej 41 proc. Sytuację 30 proc. można określić jako złą, a aż 21 proc. jako bardzo złą. 

Zarazem niepokojące wieści dochodzą z rejestrów dłużników. Dane zgromadzone w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK wskazują na wzrost przeterminowanych zobowiązań. Na koniec października br. łączna wartość zaległego zadłużenia konsumentów wyniosła niemal 77,4 mld zł, To o 4,9 mld zł i o prawie 19 tys. niesolidnych płatników więcej niż jeszcze na koniec grudnia ubiegłego roku. 

Czytaj więcej

Producenci biorą przewozy krajowe we własne ręce

Problem z regulowaniem bieżących zobowiązań ma już prawie 2,7 mln osób. Niepokoi również fakt, że średnie zadłużenie przypadające na konsumenta wynosi już blisko 29 tys. zł, co oznacza, że statystyczny Polak musiałby przeznaczyć aż cztery pensje na spłatę swojego zaległego długu. – Wiele decyzji zakupowych odkładanych jest w czasie, zmalała skłonność do zaciągania kredytów, a na pokrycie codziennych potrzeb i wydatków wykorzystywane są bieżące oszczędności. Zmieniła się też zupełnie klasyfikacja problemów Polaków, nigdy przedtem w naszych badaniach media, paliwo czy żywność nie były wskazywane jako te najbardziej uciążliwe. Nadal wiele z tych zmian dopiero odczujemy w nadchodzących miesiącach, choć mówiąc wprost, nasze dane już wyraźnie pokazują, że Polacy mają coraz większe kłopoty finansowe – ostrzega prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak. 

Produkty i Usługi
E-commerce pomoże logistyce w kryzysie, ale cena będzie wysoka
Elektromobilność
Pesa przygotuje nową konstrukcję lokomotywy wodorowej
Szynowy
Drogi prąd i malejący import zagrożą przewozom intermodalnym
Produkty i Usługi
Kogo stać na Q-commerce?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Drogowy
W przewozach ekspresowych wzrost wyhamował