Dyrektor zarządzający Drewery Philip Damas podczas spotkania z branżą logistyki samochodowej przyznał, że zatłoczenie portów jest bolączką wszystkich regionów. – Nie zanotowaliśmy poprawy w ostatnim roku i nie należy spodziewać się jej do końca pierwszej połowy 2023 roku – ostrzegł Damas. 

Stwierdził, że dostawa kontenera z Morza Południowochińskiego do Nowego Jorku może zając od 40 do 60 dni. – Średnia wynosi 40 dni, ale różnice są znaczne. To samo dotyczy dostaw na Zachodnie Wybrzeże, które choć z Chin jest bliżej niż Nowy Jork. Transport może trwać od 17 do 50-60 dni – porównywał Damas. 

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie nie wystraszyła inwestorów magazynowych

Wg danych firmy analizującej czasy dostaw FourKites, 35 proc. dostaw w USA jest opóźnionych, co jest o 43 proc. wyższym wynikiem w stosunku do 12 marca. 

Dla planistów i logistyków to bardzo trudna sytuacja. Drewery porównuje spodziewany czas dostawy do portu z faktycznym przybyciem do terminala. Typowe opóźnienie wynosi od 2 do 7 dni, ale 30 proc. opóźnień przekracza tydzień. Największe zanotowane opóźnienie sięgnęło 50 dni. 

Badająca łańcuchy dostaw firma E2Open wylicza, że w ostatnich dwunastu miesiącach czas oczekiwania zamawiających na dostawy morskie wzrósł z 64 do 73 dni. – To oznacza, że producenci muszą utrzymywać większe zapasy zarówno w transporcie jak i magazynach na miejscu produkcji, co oznacza wzrost kosztów – podkreślił Damas. 

Czytaj więcej

Wzmożona windykacja to zawsze sygnał, że idzie kryzys

Przyznał, że sytuację pogorszyło zamrożenie gospodarki w Chinach. Dane Drewery wskazują, że wielkości przewozów samochodowych w Chinach zmalały o 20 proc. a w okolicy Szanghaju nawet o 80 proc. – W tamtej okolicy przewozy całosamochodowe załamały się – ocenił Damas. 

Wojna i pandemia zaburzyły światową gospodarkę i WTO obniżył prognozy wzrostu handlu światowego na 2022 rok z 4,7 do 3 proc. Na 2023 rok WTO przewiduje 3,4-procentowy wzrost.