Prywatni przewoźnicy kolejowi uważają, że nowinki techniczne służą narodowym operatorom ograniczaniu konkurencji na torach.
Szkoły branżowe masowo zamykają kształcenie kierowców. Nie z braku chętnych, ale z powodu systemu, który nie bierze pod uwagę potrzeb ucznia i pracodawcy, a jedynie pójście na łatwiznę przy organizacji egzaminu z kwalifikacji.